Jacek Srokowski: Olbrzymie nakłady - astronomiczna odpowiedzialność

Srokowski jacek wiceprez wyd gorn GAL

fot: Jarosław Galusek

- Pozostaje nam zatem wierzyć, że operacja się powiedzie i pacjent przeżyje - Jacek Srokowski analizuje argumenty sceptyków CCS

fot: Jarosław Galusek

Za kilka miesięcy Komisja Europejska zdecyduje, komu przydzielić pieniądze na budowę pilotażowych instalacji CCS, czyli sekwestracji i magazynowania dwutlenku węgla.

Gra się toczy o wielką kasę. Każdy z 12 projektów, które wybierze komisja, może otrzymać dofinansowanie w wysokości 800 mln euro. Sprytnie to w Brukseli wykombinowali. Najpierw Unia wprowadza odpłatne uprawnienia do emisji CO2, a za uzyskane pieniądze finansuje pilotażowy program.

Ale cóż, darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby. Szkoda byłoby zaprzepaścić taką szansę. Jeśli Unia przyzna Polsce dwa projekty – realnie na więcej nie mamy szans – będzie to potężny zastrzyk finansowy dla polskiej gospodarki, zakładając, że przy realizacji tych inwestycji uczestniczyć będą polskie firmy. Gorzej, jeśli w wyniku polsko-polskiej konkurencji sami się wytniemy i pieniądze przejdą nam obok nosa. Instalacje CCS to wielkie pieniądze, ale i wielka odpowiedzialność.

Od powodzenia programu zależy (ponoć) przyszłość polskiej energetyki opartej na węglu. Bez CCS nie uda się nam wyeliminować emisji dwutlenku węgla, ponoć głównego sprawcy globalnego ocieplenia. Nie wszyscy jednak podchodzą do CCS tak entuzjastycznie jak urzędnicy unijni.

Ekolodzy wołają wręcz na alarm, twierdząc, że CCS to nic innego jak „zamiatanie brudów pod dywan”. Alan Weisman, autor głośnej książki „Świat bez nas” zastanawia się, co by się stało, gdyby rezerwuar sekwestracyjny z pewnych względów został – mówiąc kolokwialnie – przedziurawiony. „Dużą troskę budzi też fakt, że trudne do wykrycia przecieki nawet 0,1 proc. sekwestrowanego gazu zwiększyłyby ostatecznie ilość, którą pompujemy dziś do atmosfery – a przyszłe pokolenia (autor wybiega myślami w odległą przyszłość – red.) nie będą miały o nich pojęcia”.

Cytowany przez Weismana David Hawkins, dyrektor amerykańskiego Centrum Klimatu Rady Ochrony Zasobów Naturalnych z dwojga złego woli jednak zajmować się składowaniem dwutlenku węgla, a nie plutonu: „Wiemy, że przyroda może stworzyć szczelne zbiorniki na gaz: złoża metanu przetrwały pod ziemią miliony lat. Problem w tym, czy ludzie opanują tę umiejętność”.

No właśnie, czy opanują? Prof. Jerzy Buzek twierdzi, że gdyby CCS nie stanowił ryzyka, Unia Europejska nie ponosiłaby na ten cel miliardowych nakładów. Pozostaje nam zatem wierzyć, że operacja się powiedzie i pacjent przeżyje. Gorzej, jeśli za jakiś czas naukowcy powiedzą: przykro nam, myliliśmy się, to nie człowiek i produkowany przez niego dwutlenek węgla odpowiada za globalne ocieplenie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pełne otwarcie odcinka S1 Bieruń–Oświęcim

We wtorek, 8 września 2026 r., kierowcy zyskają pełny dostęp do 2,9‑km odcinka drogi ekspresowej S1 między węzłami Bieruń i Oświęcim – zakończono wszystkie kluczowe roboty, co pozwala wprowadzić docelową organizację ruchu – informują w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim.

Mural „Paciorków jednego różańca” odsłonięty w Giszowcu. Pierwsza odsłona Śląskiego Szlaku Filmowego

Na ścianie 11-piętrowego bloku przy ul. Miłej 3 w katowickim Giszowcu odsłonięto mural inspirowany filmem „Paciorki jednego różańca” Kazimierza Kutza. To pierwsza realizacja Śląskiego Szlaku Filmowego, projektu Instytucji Filmowej Silesia Film, uruchomionego w roku jej 80-lecia.

Pożar złomowiska samochodów w Chorzowie

W poniedziałek 7 września po południu doszło do pożaru złomowiska samochodów przy Wiejskiej w Chorzowie Starym. Ogień ze składowiska przeniósł się także na halę magazynową. Trwa akcja gaśnicza.

Orlen rozwija wykorzystanie LNG i bioLNG w żegludze

Orlen oraz Zarząd Morskiego Portu Gdynia podpisały porozumienie dotyczące wykorzystania LNG i bioLNG w żegludze. Współpraca obejmie analizę potrzeb rynku, możliwości bunkrowania statków oraz rozwiązań infrastrukturalnych, które pozwolą zwiększyć dostępność paliw alternatywnych na polskim wybrzeżu.