Inwestycje: Olimpia teraz jest jak nowa

fot: ARC

Po rocznej przerwie do hali wrócą piłkarze ręczni

fot: ARC

W sobotę, (4 października) po generalnym remoncie do użytku zostanie oddana hala Olimpii. To największy obiekt sportowy w Piekarach Śląskich.

Na inaugurację o godzinie 18:00 można będzie obejrzeć mecz piłki ręcznej między MKS Olimpia Piekary Śląskie z SPR Tarnów.

Remont hali rozpoczął się w listopadzie 2013 r., pochłonął 1,4 mln zł. Piekarom Śląskim udało się pozyskać na ten cel 700 tys. zł dofinansowania z Ministerstwa Sportu i Turystyki, resztę wydatków sfinansowano z budżetu miasta.

- Wymieniono poszycie dachowe wraz z ociepleniem, wprawiono nowe okna, drzwi, wyremontowano sanitariaty, korytarze, położono nowy parkiet wraz z rusztem, czyli tym, co znajduje się bezpośrednio pod parkietem i zapewnia mu stabilną podstawę - wylicza Łukasz Tomczyk, dyrektor MOSiR Piekary.

Po rocznej przerwie do hali wrócą piłkarze ręczni. 12 czerwca został zarejestrowany nowy klub MKS Olimpia Piekary Śląskie, który wykupił od Górniczego Klubu Sportowego Olimpia prawo do gry w I lidze.

Bilety na mecze piłki ręcznej kosztują: 10 zł na trybunę siedzącą, na balkony 5 zł, a dla młodzieży są w atrakcyjnej, niskiej cenie

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.