Instytut Pamięci Narodowej zbada sprawę byłego górnika.

Henryk Gudej skończył właśnie 78 lat. Urodził się w Belgii. Jego rodzice wyemigrowali tam w latach dwudziestych w poszukiwaniu lepszego życia. Ojciec pracował w kopalni. Gdy nadszedł koniec wojny zapadła decyzja: wracamy do Polski.

Od momentu powrotu do ojczyzny, w drugiej połowie lat czterdziestych, Henryk imał się rozmaitych zajęć. W końcu postanowił, że pójdzie w ślady ojca. W 1958 r. podjął pracę w kopalni Czerwone Zagłębie. Był członkiem drużyny ratowniczej. Trzynaście lat przepracował jako górnik-ratownik. W 1971 r. wrócił z powrotem do Belgii.

– Zobaczyliśmy go ponownie dopiero w 1990 r., już po odwilży. Wcześniej bał się przyjeżdżać – przyznaje Grażyna Imielska, córka Henryka i dodaje:

– Ktoś rzucił pomysł, żeby starać się o świadczenie z tytułu pracy w Polsce. W końcu przepracował tu w sumie dwadzieścia lat. Postanowiliśmy zbierać stosowne dokumenty.

Imielscy przekraczając bramę zlikwidowanej już kopalni Czerwone-Zagłębie nawet nie sądzili, co pokaże im kadrowa.

– Najpierw kilkakrotnie wertowała archiwum. W końcu znalazła teczkę. Ale teczkę w dosłownym tego słowa znaczeniu, bo w środku nie było nic… – urywa Grażyna.

Lakoniczna informacja odręcznie skreślona niebieskim długopisem brzmiała: „Dokumenty zabezpieczone przez Komendę Wojewódzka Milicji Obywatelskiej w Katowicach”.

– Osłupiałam. Nie wiedziałam, co robić. Kadrowa też rozłożyła ręce. A my „pocałowaliśmy klamkę” od zewnątrz.

Henryk Gudej nie posiada obecnie żadnych innych dokumentów potwierdzających zatrudnienie. Do ZUS-u nawet nie ma co chodzić.

– Przepisy są jedne dla wszystkich. Trzeba udowodnić staż pracy, przedstawić wymagane dokumenty na okoliczność przyznania świadczenia. Żadnych wyjątków prawo w tym względzie nie przewiduje – wyjaśnia Anna Waćko, rzeczniczka chorzowskiego oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Chorzowie.

– Nie spotkałem się dotychczas z podobnym przypadkiem. Myślę, że odzyskanie dokumentacji z tamtych lat może stanowić problem. Trzeba spróbować w Spółce Restrukturyzacji Kopalń – radził Dominik Kolorz, szef górniczej „Solidarności”.

Lecz Imielska pukała już chyba do drzwi wszystkich możliwych instytucji. Niestety, bezskutecznie.

– Pytałam w SRK. Odesłali mnie do Sosnowca. Pod wskazanym adresem zastałam tylko kilka opustoszałych budynków. Byłam w archiwum zlikwidowanej OSRG w Sosnowcu. Pozostało mi już tylko prosić o pomoc w redakcji „Trybuny Górniczej” – przyznaje kobieta.

W ub. tygodniu zwróciliśmy się o pomoc w sprawie Henryka Gudeja do katowickiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.
Z informacji uzyskanych w Oddziałowym Biurze Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów wynika, że istnieje duża szansa ma odnalezienie dokumentów byłego górnika.

– Należałoby zwrócić się o całościowe przeglądnięcie akt, lub ubieganie się o wgląd do nich w związku z staraniem się o przyznanie świadczenia. To wcale nie jest odosobniony przypadek. Wciąż zgłaszają się do IPN osoby reprezentujące rozmaite grupy zawodowe, w tym także górnicy, którzy byli w jakikolwiek sposób represjonowani przez władze PRL. Otrzymują dokumenty, starają się o przyznanie statusu pokrzywdzonego – powiedziała nam Renata Dziechciarz, naczelnik biura.

Grażyna Imielska zapowiedziała rychłą wizytę w IPN-ie.

– Nareszcie jakaś dobra informacja. Będę działała w imieniu ojca, który przebywa teraz w Belgii – zapewniła nas Czytelniczka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wyjątkowa wystawa w Bieruniu. Odkryj fascynujące tajemnice KWK Piast

Na rynku w Bieruniu stanęła plenerowa wystawa „Bieruńsko gruba. Moje miejsce na ziemi”. Ekspozycja, którą można oglądać od 20 czerwca, przedstawia historię KWK Piast oraz losy lokalnej społeczności związanej z zakładem. Prezentowane są na niej materiały archiwalne oraz fotografie autorstwa Tomasza Liboski.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.

Górnicy i hutnicy na filmach sprzed 60 lat. Mamy je! Warto zobaczyć!

Jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć film zmontowany z archiwalnych nagrań TVP 3, zachęcamy do oglądania! Ma ponad 7 minut, nosi tytuł „Twarze Przemysłu” i był pokazywany podczas tegorocznej Industriady w Muzeum Miejskim „Sztygarka” w Dąbrowie Górniczej.

Polska i Niemcy udostępnią 60 tys. Biletów Przyjaźni dla młodych podróżnych

Resort infrastruktury oraz Federalne Ministerstwo Transportu Niemiec uruchamiają kolejowy Polsko-Niemiecki Bilet Przyjaźni, z którego będzie mogło skorzystać 60 tys. młodych osób w wieku od 18 do 27 lat. Każdy z krajów udostępni po 30 tys. biletów - poinformowało w środę polskie ministerstwo.