Na spotkaniach Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Górnictwa nie raz mówiliśmy, że dla ludzi odchodzących z kopalń na emeryturę w 42-46 roku życia, siedzenie w domu może być udręką. My ich możemy zaprosić kilka razy do roku na jakieś wycieczki, festyny czy wczasy bądź Barbórkę. To jednak nie wypełni im życia, a nie każdy ma pomysł, co ze sobą zrobić na emeryturze. Uznaliśmy, że taką uniwersalną propozycją jest Uniwersytet Trzeciego Wieku. Towarzystwo Miłośników Knurowa poparło ten pomysł i udało się rok temu rozpocząć uniwersyteckie zajęcia w naszym mieście – cieszy się Zbigniew Gałkowski z kopalni Knurów, jeden z sześciu założycieli UTW w Knurowie.
Pomysłodawcą pierwszej oferty edukacyjnej bez granic wiekowych dla knurowian i mieszkańców okolicznych gmin było Towarzystwo Miłośników Knurowa, przy którym utworzono UTW. Knurowski uniwersytet organizacyjnie jest dziełem Ewy Jurczygi, dr. Piotra Górki, dr. hab. Marka Wydry, dr. Tomasza Reginka, Zygmunta Mierzwy i Zbigniewa Gałkowskiego. W październiku ub.r. rozpoczęły się zajęcia. Obecnie trwają zapisy słuchaczy na drugi rok akademicki.
– Nie mamy stałej siedziby. Wykłady i zajęcia odbywają się w różnych miejscach, w szkołach, w klubach osiedlowych, na pływalni. W knurowskim Gimnazjum nr 2 mamy biuro i tam od 15 września prowadzone są zapisy słuchaczy na, w naszym przypadku, dopiero drugi rok akademicki – mówi Ewa Jurczyga (emerytowana nauczycielka i dyrektorka szkoły), kierowniczka Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Knurowie.
Knurowski UTW ma patronat Uniwersytetu śląskiego, w którego strukturach funkcjonuje najstarsza tego typu szkoła wyższa w regionie (od 1982 roku). Dr Helena Hrapkiewcz z UTW UŚl pomogła knurowskim pasjonatom uporządkować ich koncepcje i pomysły. Na pierwszy semestr zapisało się około 200 osób. Wypełniali ankietę, w której sprecyzowali swoje zainteresowania i oczekiwania. To było podstawą do ustalenia tematyki wykładów, które prowadzili w ubiegłym roku akademickim naukowcy z uniwersytetów w Katowicach i Opolu oraz sekcji zainteresowań. W UTW można tańczyć, uczyć się języków obcych i uprawić różne dyscypliny sportu. Dla zainteresowanych są zajęcia z zakresu samoobrony i informatyki, wycieczki krajoznawcze oraz wiele innych.
– Chyba trudno byłoby wymyślić jeszcze coś nowego. Będziemy kontynuowali zajęcia w powołanych w ubiegłym roku sekcjach zainteresowań. Tematyka i terminy wykładów są aktualizowane. Oczywiście, podamy je studentom UTW z odpowiednim wyprzedzeniem. Mamy nadzieję, że, podobnie jak w minionym roku, będziemy odkrywali talenty twórcze w ramach prowadzonego u nas „Wieczoru przy mikrofonie”. Na przykład Jan Furgoł, emerytowany górnik zaprezentował nam swoje wiersze. Przygotujemy wystawy plastyczne – zapewnia Ewa Jurczyga.
Studenci UTW mają własny samorząd i reprezentację w Radzie Programowej. Oznacza to, że sami decydują, co chcą studiować. Nie muszą się martwić, że zawalą sesję, nie mają egzaminów, kolokwiów i zaliczeń – sama radość poszerzania swojej wiedzy, pogłębiania swoich zainteresowań i doskonalenia już zdobytych umiejętności. Wśród studentów UTW są ludzie różnych zawodów. Niektórzy kończyli kilka fakultetów lub studia podyplomowe, ale są i tacy bez matury. Różnie się im życie układało, niektórzy mogą studiować dopiero teraz, po zakończeniu aktywności zawodowej. Do uniwersytetu przychodzą z różnymi marzeniami. Spośród wykładów ubiegłorocznych najwięcej słuchaczy zgromadził m.in. dr inż. Jan Cebula (mówił o biogazie – energii przyszłości), prof. dr hab. n. med. Lech Połoński (omawiający choroby serca i układu krążenia) oraz doc. dr hab. Piotr Malara (przybliżający wiedzę o implantach stomatologicznych).
Listy kolejkowe w Uniwersytetach Trzeciego Wieku
W województwie śląskim jest już osiem Uniwersytetów Trzeciego Wieku (w Bielsku-Białej, Bytomiu, Cieszynie, Chorzowie, Częstochowie, Gliwicach, Katowicach, Knurowie). W całej Polsce zapewne kilkaset, w tym około 130 funkcjonujących w strukturach szkół wyższych. W związku z tym, że te działające przy uczelniach są bardzo oblężone (mają bardzo długie listy kolejkowe) i nie są w stanie przyjąć więcej niż dotychczas słuchaczy UTW, zaczęto powoływać różnorodne stowarzyszenia i centra kształcenia ustawicznego. Za boomem edukacyjnym wśród ludzi w wieku dojrzałym nie nadążają uczelnie państwowe, podobnie jak to miało miejsce wcześniej w kształceniu młodzieży.
Pierwszy Uniwersytet Trzeciego Wieku powstał w Polsce w 1975 roku w Warszawie. Pomysłodawczynią jego utworzenia była prof. Halina Szwarc, która przyczyniła się do rozpropagowania tej formy aktywności społecznej w całym kraju. Idea UTW krąży po całym świecie od około 40 lat, gdy w najzamożniejszych państwach pojawiło się nowe zjawisko – starzenia się społeczeństwa. UTW poprawiają jakość życia ludzi starszych. Są placówkami dydaktycznymi dla osób w podeszłym wieku, co w Polskich realiach raczej nie jest regułą, ponieważ wśród słuchaczy dominują osoby zaledwie po 50 roku życia.
Zwiększająca się długość życia i powiększająca się liczba osób w wieku starszym wśród ogółu populacji sprawiają, że zapotrzebowanie na UTW będzie rosło także w Polsce. Szybkie tempo przemian społecznych i technicznych powoduje, iż emeryci czy renciści czują się często bezradni, zagubieni i osamotnieni. W UTW mogą aktualizować swoją wiedzę i utrzymać swoją aktywność intelektualną. W Europie pierwszy UTW rozpoczął działalność w 1973 roku przy uniwersytecie w Tuluzie we Francji.
UTW nie mają jednolitej struktury organizacyjnej. Proponują różne formy kształcenia ustawicznego dla osób starszych: wykłady, seminaria, lektoraty języków obcych. Mają różnorodne grupy twórcze czy koła zainteresowań, np. literackie, pamiętnikarskie, plastyczne, muzyczne. Organizują wycieczki, obozy kondycyjne i rehabilitację ruchową. Rok akademicki trwa od połowy października do połowy czerwca.
Najpierw wydobywano węgiel, potem założono park
Rezerwat „Segiet”, Suchogórski Labirynt Skalny, Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy „Żabie Doły” czy Park Miejski im. hm. Franciszka Kachla. Co łączy te cenne obszary przyrodnicze w Bytomiu? Każdy z nich powstał na terenach, gdzie wydobywano ważne dla gospodarki surowce mineralne.