13 września podczas wizyty na Śląsku premier Jarosław Kaczyński zapowiedział, że jeśli nie zapadną decyzje dotyczące powołania grupy węglowo-koksowej do dymisji poda się wiceminister Paweł Szałamacha. Do dymisji nie doszło, czy to dobra wróżba?
- Nie mogę komentować tego, co powiedział pan premier Kaczyński. Jastrzębska Spółka Węglowa, którą kieruję, jest zobowiązana realizować strategię dla górnictwa węgla kamiennego przyjętą przez rząd i także w sprawie utworzenia grupy realizujemy zapisy tej strategii. Jeśli właściciel zdecyduje, że mamy rozpocząć analizy i przygotowania do przyłączenia kolejnych koksowni, to będziemy to robili.
Obecnie koncentrujemy się na przyłączaniu Budryka.
We wtorek w Budryku odbyło się referendum w sprawie przyłączenia kopalni do Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Większość głosującej załogi wypowiedziało się przeciwko przyłączeniu Budryka na warunkach określonych w porozumieniu wynegocjowanym przez zarządy i strony społeczne obu spółek.
- Referendum było dla nas jedynie barometrem nastrojów. Wyciągniemy z niego wnioski, jak działać w przyszłości przy realizacji tego i innych projektów, do których zostaliśmy zobowiązani decyzjami rządu, zapisanymi w strategii dla górnictwa na lata 2007 – 2015.
2 sierpnia wiceprezes JSW Marian Ślęzak złożył do prokuratury doniesienie na swoich współpracowników z zarządu spółki. Zarzuca w nim niegospodarność finansową, działanie na szkodę firmy i tolerowanie w radach nadzorczych osób bez koniecznych uprawnień. Czy może pan to skomentować?
- Prezes Marian Ślęzak miał prawo odwołać się do prokuratury, aby sprawdzić swe wątpliwości. Wcześniej zgłaszał swoje zastrzeżenia zarządowi JSW SA, jednak jego działania nie spotkały się z akceptacją ze strony pozostałych członków zarządu, z czym prezes Ślęzak, sprawujący swoją funkcję z wyboru załogi, nie mógł się pogodzić. Wymieniony w doniesieniu do prokuratury prezes Daniel Ozon ma skończony kurs członków rad nadzorczych i czeka na wyznaczenie terminu egzaminu. Nie zgadzamy się także z zarzutami pod adresem Jacka Mariana Pawłowskiego, dyrektora Zakładu Logistyki Materiałowej. Dyrektor Pawłowski przeprowadził skuteczną reorganizację powierzonej mu firmy i wdrożył nowy system zakupów stosowany w największych międzynarodowych korporacjach. Wdrożenie tego systemu i przeprowadzona przez niego reorganizacja przyniosły około 50 mln zł oszczędności w skali roku. Można przypuszczać, że ataki i niesprawiedliwe zarzuty pod jego adresem są odwetem ze strony tracących zlecenia dostawców za działania porządkujące sferę zakupów w JSW SA.
Cały wywiad z Jarosławem Zagórowskim opublikowaliśmy w Trybunie Górniczej.