Gospodarka: Spółki nadal będą działały w bardzo konkurencyjnym otoczeniu

1572352806 orlen badanie baltyku orlen

fot: Orlen

Prowadzone prace polegać będą m.in. na wykonaniu serii odwiertów na głębokość kilkudziesięciu metrów pod poziomem dna. Pobrane próbki gruntów zostaną przebadane laboratoryjnie pod kątem cech fizycznych i mechanicznych oraz nośności

fot: Orlen

Konsolidacja gwarantuje wejście Orlenu do ekstraklasy firm paliwowo-energetycznych w Europie - oświadczył w czwartek w Sejmie wiceminister aktywów Maciej Małecki odpowiadając na pytania posłów o przejęcie Lotosu i PGNiG przez PKN Orlen.

- Z punktu widzenia Ministerstwa Aktywów Polskiego rządu konsolidacja Orlenu, Lotosu i PGNiG jest korzystna dla polskiej gospodarki, dla klientów i dla bezpieczeństwa energetycznego Polski - stwierdził Małecki.

Jak dodał, intencją Skarbu Państwa jako akcjonariusza jest, aby zasoby majątkowe i ludzkie każdej ze spółek przyczyniły się do stworzenia silnego koncernu multienergetycznegoo o zdecydowanie większych możliwościach rozwoju.

Jak zapewnił, przejęcie Lotosu przez Orlen nie spowoduje wzrostu cen paliw na stacjach.

- Spółki nadal będą działały w bardzo konkurencyjnym otoczeniu, a ceny paliw są kształtowane przez inne zewnętrzne czynniki, jak ceny surowców czy kursy walut - oświadczył Maciej Małecki.

Wiceminister zaznaczył, Polska potrzebuje silnego koncernu multienergetycznego, który będzie kołem zamachowym gospodarki, będzie miał środki na inwestycje i konkurował z powodzeniem na zagranicznych rynkach.

- Stworzenie koncernu multienergetycznego jest konieczne z punktu widzenia wszystkich firm, tworzących ten koncern - zaznaczył.

Wiceminister Małecki wskazywał, że polski system energetyczny wymaga fundamentalnej transformacji, której koszty to ponad 450 mld zł, a gros zadań weźmie na siebie w tym procesie nowy, silny koncern multienergetyczny, zbudowany wokół Orlenu.

Jak mówił, połączony podmiot będzie oparty o w pełni zintegrowany łańcuch wartości, od poszukiwań i wydobycia, przez rafinerię, petrochemię i nowoczesną energetykę, aż po sprzedaż detaliczną. Wyraził przekonanie, że oznacza to długoterminowe zyski dla firm oraz ich akcjonariuszy, ale też oznacza stabilne ceny energii dla polskiej gospodarki.

- Ważne, że połączony koncern będzie miał silniejszą pozycję negocjacyjną z dostawcami surowców, czy to z USA, czy z Bliskiego Wschodu, czy z Rosji - dodał Małecki.

Jako ważny aspekt wskazał wzmocnienie pozycji Skarbu Państwa w akcjonariacie skonsolidowanego podmiotu. Przypomniał też, że zgodnie z porozumieniem czterech stron transakcji, zostanie ona zrealizowana przez przejęcie przez PKN Orlen Lotosu i PGNiG, a akcjonariusze przejmowanych spółek otrzymają nowe akcje w podwyższonym kapitale Orlenu i staną się akcjonariuszami nowego podmiotu.

Małecki dodał, że w ciągu kilku miesięcy Orlen powinien przedłożyć wynegocjowany z partnerami biznesowymi pakiet środków zaradczych, wyznaczonych przez Komisję Europejską dla procesu przejęcia Lotosu. Odnosząc się do przejęcia PGNiG wiceminister stwierdził, że decyzja UOKiK powinna zapaść w drugiej połowie roku.

- Wtedy będą możliwe dalsze czynności, w tym również zaplanowanie harmonogramu odpowiednich decyzji korporacyjnych - dodał.

Zgodnie z planami rządu, w podmiocie, który powstanie z przejęcia przez PKN Orlen Lotosu i PGNiG, Skarb Państwa podniesie swoje udziały do 50 proc., co ma zabezpieczyć m.in. przed ewentualnym wrogim przejęciem. Obecnie państwo ma w PKN Orlen niecałe 30 proc. akcji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.