Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.39 PLN (-2.77%)

KGHM Polska Miedź S.A.

338.65 PLN (+0.49%)

ORLEN S.A.

140.30 PLN (+0.07%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.54 PLN (-3.48%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.50 PLN (-2.06%)

Enea S.A.

21.20 PLN (-3.81%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.85 PLN (-1.65%)

Złoto

4 730.70 USD (+1.03%)

Srebro

80.87 USD (+2.62%)

Ropa naftowa

101.29 USD (-1.20%)

Gaz ziemny

2.76 USD (-1.11%)

Miedź

6.30 USD (+2.90%)

Węgiel kamienny

111.60 USD (-0.31%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.39 PLN (-2.77%)

KGHM Polska Miedź S.A.

338.65 PLN (+0.49%)

ORLEN S.A.

140.30 PLN (+0.07%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.54 PLN (-3.48%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.50 PLN (-2.06%)

Enea S.A.

21.20 PLN (-3.81%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.85 PLN (-1.65%)

Złoto

4 730.70 USD (+1.03%)

Srebro

80.87 USD (+2.62%)

Ropa naftowa

101.29 USD (-1.20%)

Gaz ziemny

2.76 USD (-1.11%)

Miedź

6.30 USD (+2.90%)

Węgiel kamienny

111.60 USD (-0.31%)

Górnik z zawodu, kapłan z powołania

Gornik zakonnik KAJ

fot: Kajetan Berezowski

Ojciec Alan w drodze na poranną mszę

fot: Kajetan Berezowski

Minął już wiek od momentu, gdy do Panewnik sprowadzili się pierwsi franciszkanie. Szybki rozwój górnictwa i innych gałęzi przemysłu ciężkiego spowodował zwiększone zapotrzebowanie na siłę roboczą. Opiekę duszpasterską nad mieszkańcami rozwijających się osiedli sprawowali wówczas zakonnicy, kierowani na Śląsk z różnych regionów kraju. Wkrótce duchowieństwo diecezjalne zaczęło rozważać projekt, by na stałe sprowadzić tu franciszkanów. 

Na początku grudnia 1902 roku pierwsi bracia – Tacjan Hante i Ubald Miera zajęli tymczasowe lokum w jednopiętrowym domu w Starych Panewnikach. Urządzili też kaplicę na trzysta osób. Niebawem wzniesiono w tym miejscu neoromański klasztor według projektu Masweta Fromma – franciszkanina z Karłowic pod Wrocławiem. Przyległa doń świątynia została w 1974 r. podniesiona przez papieża Pawła VI do godności bazyliki mniejszej. 

O działalności panewnickich zakonników wiele do powiedzenia ma Ojciec Alan, były gwardian i obecny proboszcz parafii św. Ludwika. Doskonale pamięta dzień, w którym po raz pierwszy przekroczył bramy Bazyliki. 

– Byłem wówczas górnikiem, absolwentem szkoły zawodowej w Kazimierzu Górniczym. Przez całą naukę mieszkałem w internacie, ponieważ pochodzę z okolic Węgierskiej Górki. To były czasy, gdy młodzież paliła się do roboty w kopalniach ze względu na dobre płace i warunki socjalne. Mnie zdrowie nie pozwalało na pracę na dole, więc wykształciłem się na mechanika urządzeń górnictwa naziemnego. Pracowałem jakiś czas w kopalni Kazimierz-Juliusz. Proces przeróbczy do dziś znam na pamięć. Nadszedł jednak taki dzień, że rzuciłem mój fach, żeby poświęcić się służbie Bogu – wspomina ojciec Alan. 

Zniewalający widok 

Dojrzewające w młodym człowieku powołanie jednoznacznie wskazało drogę do panewnickiego klasztoru. 

– Był chyba styczeń, bo zaraz po otwarciu drzwi do bazyliki ujrzałem żłobek. Pamiętam, że oniemiałem na jego widok. Nigdy czegoś tak monumentalnego nie oglądałem. Gdyby mi wtedy ktoś powiedział, że za dwadzieścia lat będę kierował tutejszą parafią i odpowiadał za wygląd żłobka, uśmiałbym się po pachy. A jednak… – wraca myślami do dawnych wspomnień panewnicki duszpasterz. 

W 1995 roku ojciec Alan Rusek, jako absolwent Franciszkańskiego, Wyższego Seminarium Duchownego, przyjął święcenia kapłańskie. Pracował w duszpasterstwie powołań, organizował m.in. klasztor franciszkański w Cieszynie, aż w końcu w 2001 r. powierzono mu funkcję gwardiana w macierzystym klasztorze w Panewnikach. Po trwającej trzy lata kadencji został proboszczem parafii pw. św. Ludwika.

Do Kazimierza po węgiel 

– Nie jest to łatwa praca, ale daje dużo satysfakcji. Cieszę się, że moje górnicze doświadczenia przydają się na co dzień. Czy często wracam do Kazimierza? Chyba zbyt często. Ja po prostu muszę tam jeździć na skład za węglem. Tyle cośmy wymienili klasztorne ogrzewanie z gazowego na węglowe. Piece ekologiczne, najnowocześniejsze, same podają sobie węgiel, ale cóż z tego, skoro za chwilę nie będą miały co podawać. Zaczynam się poważnie tym martwić. Ekoret ogrzewał wnętrze bazyliki. Świątyni potrzebne jest ciepło, między innymi ze względu na zabytkowe mury. Nie wyobrażam sobie powrotu do gazu – skarży się proboszcz spiesząc do prezbiterium. 

Główny ołtarz zasłania, jak zawsze o tej porze roku, gigantyczna stajenka. Ma 600 metrów kwadratowych powierzchni, a w najwyższym punkcie 18 m wysokości. 120 różnych figur drewnianych, gipsowych i z masy żywicznej przykuwa każdego dnia wzrok setek zwiedzających. Najstarsze figury według kronik liczą około 130 lat. Figurę Dzieciątka przywieziono w 1981 roku z Betlejem. 

Stajenka z górnikiem 

Przed rokiem tuż przy żłobku kolędowała śląska rodzina. W tym roku do stajenki zmierzają przedstawiciele rozmaitych profesji. Figury górnika zabraknąć nie mogło. – To nie tylko sprawa osobistych sentymentów. Żyjemy przecież w górniczym regionie. Czy znajdzie się dziś ktoś, kto mógłby wyobrazić sobie Śląsk bez górnictwa, a Panewniki bez klasztoru? To absurd. Skoro tak, to niech te elementy zawsze stajence towarzyszą – przekonuje ojciec Alan. 

Lecz na pracy duszpasterskiej, administrowaniu parafią, ogrzewaniu i bożonarodzeniowej stajence nie kończy się świat byłego górnika, a dziś proboszcza. Kłopotów jest więcej. 

Pęknięty dzwon 

Uroczysta Pasterka zainaugurowała w panewnickiej parafii franciszkanów obchody jubileuszu 100-lecia poświęcenia bazyliki. Z tej okazji papież Benedykt XVI nadał przywilej odpustu zupełnego dla wiernych odwiedzających świątynię. W sierpniu szykują się główne uroczystości jubileuszowe, a piąty dzwon na wieży milczy jak zaklęty. 

– To jest moje marzenie, żeby ponownie zadzwonił. Stary jest pęknięty. Nie można go używać, a wyraźnie brakuje tego najgłębszego dźwięku. Wierzę, że znajdzie się jakiś hojny fundator, wówczas ofiarowalibyśmy nowy dzwon jako wotum wdzięczności za stuletnią posługę duszpasterską. Ale czy zdążymy do sierpnia? – zastanawia się ojciec Alan. Oto jest pytanie... 

Tym bardziej, że remontu wymagają również wspaniałe organy i chyba sam Pan Bóg jeden wie, co jeszcze.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1758694244 wielki piec

Wielka moda i Wielki Piec? To ma sens

W najbliższą sobotę, 9 maja, o godz. 20.00 na placu Jana Pawła II w Rudzie Śląskiej – Nowym Bytomiu odbędzie się pokaz mody inspirowany Wielkim Piecem Huty „Pokój”. Autorką kolekcji „Alchemia Wielkiego Pieca” jest Joanna Decowska. Po prezentacji wystąpi Marcin Wyrostek z zespołem Corazon. Wydarzenie odbędzie się w ramach realizacji projektu „Wielki Piec Huty Pokój – Centrum Transformacji w Rudzie Śląskiej”. Wstęp wolny.

Bytomski Rozbark. Od pięknych kamienic po kopalnie węgla

„Śladami zabytków i górnictwa w Rozbarku”  - taki tytuł miała kolejna prelekcja bytomskiego historyka Tomasza Saneckiego. Jej tematem były piękne zabytkowe kamienice, postindustrialne obiekty po dawnych kopalniach węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także górujący nad dzielnicą neoromański kościół pw. św. Jacka. 

Nowa wystawa w Carbonarium. Będzie makieta prezentująca miasto pod powierzchnią ziemi

Funkcjonujące w ramach Łaźni Moszczenica Carbonarium wzbogaci się o nową wystawę stałą. Jednym z ciekawszych jej elementów będą autentyczne szafki górnicze z kopalni Jas-Mos.

Szyb Mikołaj w pełnej krasie. Warto zobaczyć go na zdjęciach

To kolejny szyb, który świetnie się prezentuje na zdjęciach specjalistów z Mobilnego Centrum Digitalizacji Instytutu in. Wojciecha Korfantego. Chodzi o szyb Mikołaj z Rudy Śląskiej.