Kiedyś pogrążony w nałogu, dziś pomaga innym wyjść na prostą. Paweł Gracz – górnik terapeuta z kopalni Halemba od trzech lat prowadzi punkt konsultacyjny dla osób uzależnionych od nałogów oraz ich rodzin.
Historię Pawła przedstawiliśmy szeroko na łamach „Trybuny Górniczej” ponad rok temu. Od tego czasu udało mu się zaliczyć kolejne kursy specjalistyczne organizowane przez Instytut Psychologii Zdrowia, działający pod auspicjami Polskiego Towarzystwa Psychologicznego w Warszawie. Pozwoliło mu to na rozszerzenie zakresu działalności punktu konsultacyjnego o problemy związane z przemocą.
Daje grosze na utrzymanie
– Tego typu zjawiska narastają. Jeszcze dobrze nie zdążyłem nagłośnić sprawy, a tu już zgłosiło się po pomoc 19 osób będących ofiarami przemocy. To sporo – zauważą Paweł Gracz.
Rudzkiemu terapeucie przyszło stawić czoła nie lada problemom. Wśród poszkodowanych są ludzie, którzy doświadczyli nie tylko przemocy fizycznej, ale również psychicznej i finansowej.
– Oto mąż górnik, wiecznie sfrustrowany, robi wymówki swej żonie, że przestaje być atrakcyjna, źle gotuje i jest zgryźliwa. Inny wydziela z pensji jakieś grosze na utrzymanie domu, a resztę odkłada, choć na dobrą sprawę sam nie wie na co. To sytuacje, z którymi mam do czynienia – wyjawia Gracz.
Niezwykle częstymi przypadkami są mężczyźni z tak zwanym „syndromem Otella”. Chorobliwa zazdrość o żonę powoduje, że atmosfera w domu staje się nie do zniesienia. Wreszcie przychodzi dzień, gdy zjawiają się z kwiatami, bijąc się w piersi przepraszają, że to po ich stronie leży wina za wszystkie niepowodzenia związku. Po tygodniu wracają do dawnych zachowań.
Wielu z nich zmienia się pod wpływem spotkań w punkcie konsultacyjnym. Czasem wystarczy szczera rozmowa, albo dwie. Bywa jednak, że delikwent musi trafić na specjalistyczne konsultacje do psychologa, bądź skorzystać z leczenia w Ośrodku Terapii Uzależnień.
Alkohol zbiera największe żniwo
Wciąż jednak największym problemem rudzkiej społeczności jest alkoholizm. To on zbiera najpotężniejsze żniwo wśród uzależnionych. Tylko w ciągu dziesięciu miesięcy br. po pomoc do punktu konsultacyjnego prowadzonego przez Pawła zgłosiło się 101 zainteresowanych. 25 podjęło leczenie. Pod opieką jest także sześć osób „współuzależnionych” – głównie kobiet, ofiar przemocy na tle alkoholowym.
Dyrekcja kopalni Halemba stworzyła Pawłowi Graczowi doskonałe warunki pracy. Przed kilkoma miesiącami otrzymał nowe pomieszczenie w budynku dyrekcji, gdzie może prowadzić rozmowy ze swymi podopiecznymi. Jego działalność wspierają także działające w zakładzie związki zawodowe. To z kolei daje możliwość organizowania akcji wspomagających z okazji Dnia Dziecka lub Mikołaja.
Kopalnia pomaga również tym, którzy wyrazili wolę wyjścia z nałogu. Każdy, dobrowolnie zgłaszając się na leczenie, może liczyć na odroczenie wypowiedzenia i skorzystać ze zwolnienia lekarskiego w okresie przebywania w ośrodku terapeutycznym.
– Zgłoszenie się do pracy w stanie nietrzeźwym stanowi podstawę do wypowiedzenia stosunku pracy. Nie jest to z pewnością trafne rozwiązanie, zwłaszcza w sytuacji, gdy pracownikowi brakuje zaledwie kilku miesięcy do uzyskania uprawnień emerytalnych. Lepiej dać mu szansę, niż przekreślać dorobek całego życia – konkluduje Paweł.
Ostatnimi czasy w uzależnienie alkoholowe popada coraz więcej emerytów. Młodzi zaś szukają odreagowania stresów w narkotykach. Podobne przypadki stanowić będą dla Pawła Gracza kolejne wyzwania, które będzie musiał podjąć.