Górnik ranny w Lubinie przeszedł operację
fot: szpital-nowasol.pl
Górnik w ciężkim stanie po sobotnim wybuchu w ZG Lubin przeszedł w Nowej Soli operację neurochirurgiczną
fot: szpital-nowasol.pl
Po wczorajszym wybuchu przypomnieliśmy w portalunettg.pl, że 25 lutego w tej samej kopalni podczas wiercenia otworu zginął 53-leni pracownik Przedsiębiorstwa Usług Górniczych i Budowlanych a trzech innych mężczyzn zostało rannych. Anna Osadczuk, rzeczniczka KGHM zapytana przez "Gazetę Wrocławską" o podobieństwo obu ciężkich wypadków stwierdziła, że obu tych zdarzeń nie należy łączyć.
- W lutym przyczyną wypadku były rażące błędy, jakie popełnili pracownicy tej firmy, bo jednocześnie wiercili otwory pod ładunki i wypełniali je materiałem wybuchowym. W tym ostatnim przypadku operator natrafił prawdopodobnie na niewypał ze strzelania z poprzedniego dnia pracy. Ale czy tak było bada specjalna komisja, w skład której wchodzą pracownicy kopalni oraz przedstawiciele Okręgowego Urzędu Górniczego - powiedziała w niedzielę Anna Osadczuk dla portalu "Gazety Wrocławskiej".
Czytaj też: