Górnicy z Wieczorka jak z kalendarza Pirelli
Krzysztof Kuc, właściciel agencji nie ukrywa, że inspiracją do stworzenia kalendarza była twórczość ostatniego żyjącego twórcy z Grupy Janowskiej. - Erwin Sówka jest mistykiem. Namalowane przez niego akty na tle nikiszowieckich krajobrazów to nie tylko uosobienie erotyki, ale też przedstawienie roli i pozycji śląskich kobiet - mówi wydawca.
Początkowo Kuc chciał, by na zdjęciach pojawili się górnicy na tle roznegliżowanych modelek. Pomysł jednak upadł, bo nie znaleziono chętnych. - W przyszłym roku będziemy się starali, by do zdjęć pozowały nam autentyczne śląskie pary czy małżeństwa - dodaje Kuc.
Modeli udało się za to znaleźć wśród górników z kopalni Wieczorek. Do fotografii pozowali zaraz po szychcie. Brudni, znużeni, spracowani tworzą niezwykły kontrast dla wizerunków z obrazów Sowki: śląskich kobiet czekających na swych mężczyzn – czytamy w „Gazecie Wyborczej”.
Kalendarza nie można kupić. Ukazał się w wersji limitowanej - wzorem słynnego Pirelli - renomowanego kalendarza, dla którego zdjęcia robią najlepsi fotografowie mający za modelki najpiękniejsze kobiety świata. - Przez kalendarz chcemy promować Śląsk. Pokazać piękno i tajemniczość regionu. Do tej pory nikt nie pokazywał Śląska w taki sposób - cieszy się Kuc.