fot: Jolanta Talarczyk
Ks. abp. Damian Zimoń oraz dr Konrad Tausz z Głównego Instytutu Górnictwa uważają, że nie wolno zapominać o górnikach wykluczonych społecznie i należy im pomóc
fot: Jolanta Talarczyk
Nawet osiemdziesiąt procent górników, którzy na mocy ustawy „restrukturyzacyjnej” skorzystali z odpraw bezwarunkowych znalazło się w trudnej sytuacji życiowej. Długotrwałe bezrobocie, uzależnienie od alkoholu i ubóstwo – oto główne przyczyny wykluczenia społecznego, jakie doświadczają obecnie zarówno oni jak i ich rodziny. Zjawisku wykluczenia społecznego można jednak skutecznie zapobiegać. Potrzebne są do tego: dobra współpraca organizacji pozarządowych, instytucji lokalnych, wspólnot parafialnych i przejrzyście nakreślony plan działania – podkreślili uczestnicy wtorkowej debaty zatytułowanej „Górnicy wykluczeni, ale niezapomniani. Program pozytywny”, która odbyła się wczoraj (24 sierpnia br.) w Wodzisławiu Śląskim pod honorowym patronatem ks. abp. Damiana Zimonia, metropolity katowickiego.
Podczas konferencji zaprezentowano rezultaty projektu zatytułowanego „Analiza socjologiczna uwarunkowań przeciwdziałania wykluczeniu społecznemu byłych górników i ich rodzin oraz rekomendacje dla gminnych polityk społecznych” współfinansowanego przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego. Jego realizacji podjęły się dwie instytucje: Główny Instytut Górnictwa i Stowarzyszenie Gmin Górniczych w Polsce.
Nowatorski program dla wykluczonych społecznie byłych górników daje jeszcze jedną szansę na ratowanie ludzi, którzy w wyniku restrukturyzacji branży znaleźli się na marginesie życia społecznego.
Autorzy badań celowo wzięli pod lupę społeczności dwóch gmin: Czerwionki Leszczyny i Wodzisławia, gdyż tam właśnie restrukturyzacja górnictwa wywołała najwięcej negatywnych zjawisk.
Zabierając głos, ks. abp. Damian Zimoń wezwał do pomocy tym, którzy ucierpieli w wyniku reformowania górniczej branży.
- Nie wolno o nich zapominać. Trzeba im pomóc wyzbywać się lęków, pokazać, że życie i praca mają głęboki sens – mówił metropolita katowicki.
Podsumowując wyniki badań przeprowadzonych na obszarze Czerwionki-Leszczyn i Wodzisławia Śląskiego dr Konrad Tausz, socjolog z Głównego Instytutu Górnictwa w Katowicach podkreślił, że umożliwiły one opracowanie programu jakiego dotąd nie było.
- Nie mógł powstać dziesięć lat temu, ponieważ w tamtym czasie zbyt łatwo uwierzono w samozaradność górników – mówił Tausz.
Przekonywał też o potrzebie wspierania przedsiębiorczości, zwłaszcza małej i średniej. Przywołał słowa Lecha Wałęsy wypowiedziane podczas tegorocznego Europejskiego Kongresu Gospodarczego: „Trzeba postawić na programy kierowane do średniaków i tych słabszych po to by wyrównał się poziom w Europie i wszyscy mogli dołożyć się do wspólnego interesu. To byłby początek nowej Europy”.
Te argumenty poparł Tadeusz Chrószcz, szef Stowarzyszenia Gmin Górniczych w Polsce.
- Gminy górnicze Europy stawiają dziś na rozwój tego sektora, gdyż tkwi w nim ogromna siła napędowa gospodarki – argumentował podczas swego wystąpienia.
Uczestnicy debaty zgodzili się, że tylko zintegrowane i systemowe działania będą w stanie powstrzymać proces wykluczenia społecznego, by nie przeniósł się on na kolejne pokolenie.