fot: Jarosław Galusek
Podczas konferencji w Kompanii Węglowej: <i>(od lewej)</i> Ewa Malek-Piotrowska, Mirosław Kugiel, Zbigniew Paprotny
fot: Jarosław Galusek
Podczas wtorkowej konferencji prasowej zarząd spółki przedstawił wyniki minionego roku oraz prognozy i najważniejsze problemy, które czekają firmę w tym roku.
- Ponad połowę wydobycia Kompania sprzedaje do energetyki zawodowej. Nigdy nie zdarzyło się, aby nie elektrownie nie dostały tyle węgla, ile potrzebują – podkreślał wiceprezes Zbigniew Paprotny.
Koksownie w zeszłym roku odebrały 5,6 proc. wydobycia spółki, na eksport trafiło 12,3 proc. oraz do pozostałych odbiorców - 31,6 proc.
Wiceprezes Paprotny zaakcentował, że w strukturze wydobycia miały energetyczne stanowią 80,8 proc., ale w ujęciu wartościowym stanowią jedynie 70 proc.
Ceny się nie zmienią
- Nie przewidujemy jakichkolwiek znaczących zmian cen, które ustalono podczas dwumiesięcznych negocjacji z energetyką. Każda zmiana oznaczałaby, że KW będzie prowadzić działalność gospodarczą ze stratą, lub musiałaby podnieść ceny dla innych grup odbiorców - indywidualnych czy komunalnych – mówił prezes Mirosław Kugiel, pytany przez dziennikarzy o to czy należy się spodziewać spadku cen węgla dostarczanego dla energetyki.
Przypomnijmy, że koncerny energetyczne, po sugestiach prezesa Urzędu Regulacji Energetyki (URE), aby ograniczyły podwyżki cen prądu, zwróciły się do Kompanii Węglowej o renegocjację cen węgla.
Prezes wyjaśniał, że cena dla energetyki została tak ustalona, aby pokryć rosnące koszty, z bardzo niewielkim zyskiem - 2,5-3 proc. Zmniejszenie ceny i związane z tym mniejsze przychody doprowadziłyby, zdaniem prezesa, do sytuacji, w której KW nie byłaby w stanie zabezpieczyć całości niezbędnych do produkcji materiałów, a to przyniosłoby spadek wydobycia o 1 mln ton w tym roku i kolejny milion w roku przyszłym.
Zwrócił też uwagę, że węgiel w części Polski już kosztuje ponad 800 zł za tonę, co oznacza znaczące wydatki dla jego użytkowników.
Według danych KW, w ubiegłym roku elektrownie płaciły spółce średnio 170,96 zł za tonę. W tym roku będzie to 233,38 zł. W przeliczeniu na gigadżule energii uzyskanej z dostarczonego węgla było to 8,17 zł a w tym roku będzie to 10,96 zł.
Niewiele na zwałach
W ubiegłym roku sprzedaż węgla z KW była niemal równa wielkości wydobycia; oznacza to sprzedaż ok. 3 mln ton węgla, który wcześniej leżał na składowiskach, nie znajdując nabywców. W kraju sprzedano ok. 39 mln ton węgla.
Ok. 5,5 mln ton węgla z KW trafiło w ubiegłym roku na eksport. To prawie 3 mln ton mniej niż rok wcześniej. Firma zrezygnowała z części eksportu, by zaspokoić potrzeby rynku krajowego. W ubiegłym roku za tonę węgla płacono za granicą średnio 147,7 USD – maksymalnie nawet 220 USD; obecna cena to ok. 80 USD. Przedstawiciele KW prognozują, że cena ustabilizuje się na poziomie 70-80 USD za tonę w zachodnioeuropejskich portach.
Będzie zysk
Według wstępnych danych, ubiegłoroczny zysk na sprzedaży węgla KW wyniósł 848,5 mln zł, czyli 19,06 zł na każdej tonie sprzedanego węgla. Po odjęciu strat na innych rodzajach działalności, daje to 182,5 mln zł zysku brutto. Po uwzględnieniu podatku dochodowego (151,8 mln zł) i wypłacie zysku należnego Skarbowi Państwa, zostaje ok. 29,6 mln zł zysku netto.
Wiceprezes Ewa Malek-Piotrowska zastrzegała, że ostateczny wynik po audycie może być inny. Zależy to m.in. od tego, jak zostaną ujęte w księgach akcje KGHM i Zakładów Azotowych Puławy, które posiada spółka. Zobacz także.
Sporna jest też sprawa podatków od podziemnych budowli. Samorządy zwindykowały od KW już 18 mln zł z tego tytułu.
Potrzebne inwestycje
Kompania planuje zahamować spadek wydobycia węgla. W 2009 r. ma ono być o 200 tys. ton wyższe niż rok wcześniej.
Gdy w 2003 r. z kopalń pięciu spółek węglowych tworzono Kompanię, jej zakłady wydobywały łącznie ponad 56,8 mln ton. W 2006 r. było to już tylko 50,4 mln ton, rok później 46,8 mln ton, a w minionym roku niewiele ponad 44,5 mln ton - mimo dużego popytu na węgiel.
Plan na 2009 r. mówi o prawie 44,8 mln ton wydobycia. W kolejnych latach planowany jest dalszy wzrost, do 46,6 mln ton w roku 2012. Na inwestycje w tym czasie spółka zamierza wydać prawie 6 mld zł, z czego 1,1 mld zł w tym roku. Kompania chce inwestować m.in. w nowe pola i pokłady wydobywcze, roboty przygotowawcze, nowoczesne maszyny, pogłębianie szybów, zaklady przeróbcze.
Ok. 600 mln zł na tzw. inwestycje początkowe, czyli zapewniające dostęp do nowych pokładów węgla, Kompania mogłaby uzyskać ze środków publicznych (na takie wsparcie pozwalają unijne przepisy), jednak w tegorocznym budżecie państwa nie przeznaczono funduszy na ten cel. Prezes Mirosław Kugiel liczy, że znajdą się one w latach 2010-2011.
Nie wiadomo, ile energetyka będzie potrzebowała węgla w tym roku.
- Zależy to od popytu na energię elektryczną. A według informacji w ostatnim kwartale ubiegłego roku zapotrzebowanie spadło o ok. 8 proc. Kompania może na szczęście zwiększyć eksport i ulokować ok. 4 mln ton węgla na zwałach. W tej chwili jest tam ok. 800 tys. ton – mówił prezes Mirosław Kugiel.
„Bolesław Śmiały” za gotówkę
Kopalnia \"Bolesław Śmiały\" nie trafi do grupy energetycznej Tauron według zasad określonych w zawartym jesienią 2007 r. porozumieniu. Możliwa jest jej sprzedaż, jeśli PKW znajdzie 120 mln zł - poinformowali szefowie Kompanii Węglowej.
Oznacza to fiasko przygotowywanego przez wiele miesięcy projektu przekazania kopalni do Południowego Koncernu Węglowego (PKW), należącego do grupy Tauron. Miał w nim uczestniczyć także katowicki eksporter węgla - Węglokoks.
Zobacz
„Silesia” na sprzedaż
Wiceprezes Jacek Korski przypomniał, że w drugiej połowie lutego ogłoszony będzie ponowny przetarg na sprzedaż należącej do spółki kopalni \"Silesia\" w Czechowicach-Dziedzicach. Kompania chciałaby zamknąć związane z tym procedury – te, na które ma wpływ – do końca czerwca. Korski powiedział, że otrzymują sygnały świadczące o zainteresowaniu inwestorów zakupem tej kopalni.
W pierwszym, unieważnionym w lipcu zeszłego roku przetargu cena wywoławcza produkcyjnego majątku „Silesii” wynosiła 111,5 mln zł. Jedyną ofertę złożyła szkocka grupa Gibson, która zaoferowała 205 mln zł (netto). Jednak do sfinalizowania transakcji nie doszło i przetarg unieważniono. Teraz ogłoszony będzie kolejny, w formie otwartego zaproszenia do składania ofert.
Czytaj również: Kompania Węglowa będzie przyjmować pracowników