Śląskie Centrum Wolności i Solidarności przypomniało o urodzinach najmłodszej ofiary pacyfikacji kopalni Wujek. 64 lata temu, 18 lutego 1962 r. urodził się Andrzej Pełka, najmłodszy z dziewięciu górników zastrzelonych przez ZOMO w kopalni Wujek. Miał zaledwie 19 lat.
Andrzej Pełka przyszedł na świat 18 lutego 1962 r. w Niedośpielinie. W rodzinnej miejscowości górnika są miejsca jego pamięci - odsłonięty w grudniu ubiegłego roku wizerunek na drewnie, pomnik i grób.
Jak podaje ŚCWiS, pracę w kopalni Wujek rozpoczął pod koniec 1979 r. jako cieśla. „Syn chciał się usamodzielnić, a tu nie było co robić, to mówię: niech jedzie. Młody jest, grosza potrzebuje. Długo się tą pracą, biedny, nie nacieszył. Był grzeczny, gościnny, serwetki lubił wyszywać. Gdy wracaliśmy z pola, to on siedział na wozie i wyszywał” – wspominał Antoni Pełka, ojciec Andrzeja.
16.12.1981 r., w dniu pacyfikacji strajku w kopalni Wujek, o godz. 17.40, Andrzej Pełka został przyjęty do Szpitala Górniczego w Katowicach-Ochojcu z postrzałem głowy. Przeszedł operację. Wkrótce, pięć minut po północy, nastąpiło ponowne zatrzymanie krążenia, reanimacja już się nie powiodła.
Dwa dni po pacyfikacji ojciec Andrzeja wraz ze szwagrem pojechali na Śląsk. „Uparłem się, że muszę zobaczyć syna. Wciąż nie wierzyłem, że zginął. Unieśli prześcieradło. Nie od razu go poznałem. Nie był jeszcze umyty. Całą głowę miał we krwi. Ciało syna mogliśmy zabrać dopiero w nocy” – opowiadał Antoni Pełka.
- Pogrzeb Andrzeja Pełki odbył się 20.12.1981 r. W uroczystościach uczestniczyło około 150 osób. Pogrzebu pilnowały dwa plutony ZOMO, kompania pułku manewrowego oraz funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa - czytamy w mediach społecznościowych Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.