Minister aktywów państwowych, Wojciech Balczun, w rozmowie z RMF FM przyznał, że polski sektor wydobywczy jest bardzo "nieefektywny". - Wszyscy mamy świadomość, że miks energetyczny powinien jednak zawierać komponent węglowy - dodał.
Na początku piątkowej "Porannej Rozmowy w RMF" minister Wojciech Balczun usłyszał pytania od słuchaczy. "Skąd będziemy brali węgiel? Z Kolumbii, od Niemca?" - brzmiało jedno z nich.
- To jest oczywiście problem, który jest dyskutowany praktycznie od zawsze, bo proces restrukturyzacji polskiego sektora wydobywczego, górniczego trwa przecież od lat 90. Kiedyś Agencja Rozwoju Przemysłu brała w tym bardzo kluczową rolę, jeśli chodzi o zamykanie kopalń. Wszyscy mamy świadomość, że miks energetyczny powinien zawierać komponent węglowy - odpowiedział Balczun.
- No to skąd będziemy brać ten węgiel? - dopytywał prowadzący "Poranną Rozmowę w RMF" Tomasz Terlikowski.
- Z drugiej strony mamy bardzo nieefektywny sektor wydobywczy. Mamy praktycznie najwyższe koszty wydobycia węgla na świecie chyba. Ale jednocześnie cały czas działamy w taki sposób, żeby był ten komponent węglowy Polsce jednak mimo wszystko... - stwierdził Jacek Balczun.
- Czyli będzie węgiel z Polski, a nie z Kolumbii i nie z Niemiec? - drążył temat Terlikowski.
Minister Balczun po raz kolejny uniknął jednak jednoznacznej odpowiedzi. - Są kopalnie, które funkcjonują. Są też kopalnie, które oczywiście będą - zgodnie z planem i zgodnie z porozumieniami społecznymi i ustawami osłonowymi - wygaszane. Ten horyzont czasowy to jest koniec lat 40. wręcz, więc zobaczymy jak to w praktyce wyjdzie. Ale też myślę, że rośnie świadomość w Polsce tego, że jednak ten element efektywnościowy powinien mieć znaczenie. To też jest coraz częściej artykułowane na samym Śląsku, który się przeobraża i jest coraz bardziej zielony - powiedział Balczun.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.