Już w środę odbędzie się uroczyste zaprzysiężenie Kamila Żbikowskiego na urząd prezydenta Zabrza – ustalił nieoficjalnie Dziennik Zachodni. To moment szczególny, ponieważ miasto po raz drugi w ciągu roku zmienia włodarza, a wynik wyborów rozstrzygnęła przewaga zaledwie 106 głosów.
Żbikowski ma 38 lat, jest radnym miejskim i liderem lokalnego stowarzyszenia „Lepsze Zabrze”. Bezpartyjny, ale z doświadczeniem w samorządzie i zarządzaniu projektami. W kampanii wyborczej kreował się na alternatywę wobec tradycyjnych układów partyjnych, stawiając na hasła przejrzystości, odpowiedzialności i dialogu.
– Zabrze potrzebuje świeżego spojrzenia i odwagi w podejmowaniu decyzji. Nasze miasto ma ogromny potencjał, ale wymaga uporządkowania finansów i jasnej wizji rozwoju – mówił podczas wieczoru wyborczego.
Przedterminowe wybory to efekt referendum z maja 2025 roku, w którym mieszkańcy odwołali ze stanowiska prezydent Agnieszkę Rupniewską. To wydarzenie było szeroko komentowane jako dowód frustracji społecznej i braku zaufania do władz miejskich. Rupniewska pełniła funkcję prezydentki Zabrza zaledwie od roku. Po jej odwołaniu obowiązki przejęła Ewa Weber, która w drugiej turze wyborów przegrała z Żbikowskim nieznaczną różnicą głosów.
W kampanii wyborczej Żbikowski wskazywał kilka kluczowych priorytetów, które – jak podkreśla – będą fundamentem jego kadencji:
- Stabilizacja finansów miasta – zadłużenie Zabrza wciąż budzi niepokój, a nowy prezydent zapowiada „uczciwy audyt i racjonalizację wydatków”.
- Przyszłość Górnika Zabrze – dokończenie prywatyzacji i znalezienie inwestora strategicznego mają zapewnić stabilność finansową klubu.
- Ochrona zdrowia i edukacja – przywrócenie planów inwestycyjnych dla szpitala akademickiego oraz modernizacja szkół i przedszkoli.
- Nowa jakość komunikacji z mieszkańcami – Żbikowski obiecuje regularne spotkania z zabrzanami i włączenie obywateli w procesy decyzyjne poprzez budżet obywatelski.
- Rozwój infrastruktury – od modernizacji dróg i torowisk po lepsze wykorzystanie środków unijnych.
- Zwycięstwo różnicą 106 głosów pokazuje, jak bardzo podzielone jest Zabrze. Dla nowego prezydenta to jednocześnie wyzwanie i zobowiązanie. – „Taki wynik oznacza, że muszę szukać porozumienia ponad podziałami. Jestem prezydentem wszystkich mieszkańców, nie tylko tych, którzy na mnie głosowali – podkreślił Żbikowski po ogłoszeniu wyników.
Zwolennicy widzą w nim szansę na odświeżenie miejskiej polityki i zakończenie „wiecznej wojny partyjnych układów”. Przeciwnicy ostrzegają, że brak zaplecza politycznego i doświadczenia w zarządzaniu dużym miastem może stać się jego słabością. Przedsiębiorcy i mieszkańcy liczą przede wszystkim na poprawę infrastruktury, większą transparentność w wydatkach publicznych i odważne decyzje gospodarcze.
Na początek chodzi o ustabilizowanie budżetu miasta, zadłużonego ponad miarę, a także o sprzedaż udziałów w Górniku Zabrze, tak by klub z jednej strony był nadal wizytówką miasta, z drugiej by nie musiał korzystać z publicznych pieniędzy.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.