Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.27 PLN (+1.07%)

KGHM Polska Miedź S.A.

322.55 PLN (-2.21%)

ORLEN S.A.

129.64 PLN (+0.03%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.76 PLN (-2.23%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.16 PLN (-1.93%)

Enea S.A.

24.34 PLN (-3.41%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

27.05 PLN (+3.05%)

Złoto

4 810.90 USD (-0.12%)

Srebro

78.46 USD (-1.12%)

Ropa naftowa

98.34 USD (+3.90%)

Gaz ziemny

2.67 USD (+2.26%)

Miedź

6.04 USD (-0.68%)

Węgiel kamienny

106.00 USD (-0.93%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.27 PLN (+1.07%)

KGHM Polska Miedź S.A.

322.55 PLN (-2.21%)

ORLEN S.A.

129.64 PLN (+0.03%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.76 PLN (-2.23%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.16 PLN (-1.93%)

Enea S.A.

24.34 PLN (-3.41%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

27.05 PLN (+3.05%)

Złoto

4 810.90 USD (-0.12%)

Srebro

78.46 USD (-1.12%)

Ropa naftowa

98.34 USD (+3.90%)

Gaz ziemny

2.67 USD (+2.26%)

Miedź

6.04 USD (-0.68%)

Węgiel kamienny

106.00 USD (-0.93%)

Szantażował posłankę KO. Chciał 50 tys. zł

1638872665 kodekskarny

fot: MondayNews

Brutalizuje się język publiczny. Rośnie liczba osób skazanych za zniesławienie i znieważenie

fot: MondayNews

Karę pół roku ograniczenia wolności wymierzył w poniedziałek Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej Hubertowi P. Mężczyzna podrzucił posłance KO Katarzynie Stachowicz list, w którym groził upublicznieniem kompromitujących informacji i żądał 50 tys. zł.

21-letni P. odpowiadał za przestępstwo z art. 191 par. 1 Kodeksu karnego, czyli zmuszanie groźbą bezprawną do określonego zachowania, za co może grozić kara do 3 lat więzienia. Jak ustaliła Prokuratura Rejonowa w Dąbrowie Górniczej, w nocy z 15 na 16 czerwca 2024 r. podrzucił do domu posłanki i jej męża list, w którym groził rozpowszechnieniem kompromitujących małżeństwo informacji; domagał się przelania 50 tys. zł.

Zgodnie z nieprawomocnym wyrokiem sąd wymierzył oskarżonemu karę sześciu miesięcy ograniczenia wolności, polegającą na obowiązku wykonywania nieodpłatnej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 godzin miesięcznie. Wyrok ma zostać podany do publicznej wiadomości – ma on zostać wywieszony na tablicy ogłoszeń sądu. Hubert P. ma też pisemnie przeprosić pokrzywdzonych w ciągu miesiąca od uprawomocnienia się orzeczenia.

Oskarżony na ogłoszenie wyroku przyszedł ze swoim ojcem. Nie wiadomo, czy odwoła się od wyroku.

Posłanka Stachowicz, której z powodu obowiązków służbowych nie było w poniedziałek w sądzie, w rozmowie telefonicznej powiedziała PAP, że domagała się surowszego wyroku - m.in. tego, by Hubert P. wystosował publiczne przeprosiny, na łamach prasy i podpisał je imieniem i nazwiskiem. Zapowiedziała jednak, że nie zamierza się odwoływać. Wyraziła satysfakcję, że sprawca został ujawniony i skazany.

– Dla mnie ta sprawa była bardzo ważna, przez ostatni czas żyłam naprawdę w bardzo dużym strachu o bezpieczeństwo mojej rodziny. Nie wiedziałam, kto jest sprawcą, we współpracy z organami ścigania udało się ustalić tę osobę i od tego momentu na pewno spokojniej funkcjonuję – podkreśliła posłanka.

Zauważyła, że co prawda jako osoba publiczna jest narażona na krytykę, to jednak są sytuacje, w których musi walczyć o dobre imię; przypomniała, że prowadzi fundację onkologiczną. Jak oceniła, ta sprawa ma nie tylko prywatny, ale też szerszy wymiar. – Dążyłam do wyjaśnienia tej sprawy, nie poddałam się i chciałabym pokazać wszystkim osobom, które są szantażowane, które są hejtowane, że nikt nie jest anonimowy. Warto walczyć o sprawiedliwość – podsumowała.

W liście podrzuconym posłance napisano, że jej kariera zaszła już za daleko i czas ją zakończyć. Autor pisma przekonywał, że został wynajęty przez kilka osób, które chcą zniszczyć karierę Stachowicz, ale zaproponował, że odstąpi od tego w zamian za 50 tys. zł. Na kartce był kod QR, odsyłającym do mało znanego internetowego komunikatora. Zawiadomiona o liście policja wkrótce wykryła autora listu.

Katarzyna Stachowicz została posłanką w maju 2024 r. – przyjęła wówczas mandat po Wojciechu Sałudze, który został marszałkiem województwa śląskiego. W ostatnich wyborach parlamentarnych otrzymała ponad 10 tys. głosów. Był to czwarty wynik w okręgu nr 32 (Dąbrowa Górnicza, Jaworzno, Sosnowiec, pow. Będziński i zawierciański), gdzie KO zdobyła trzy mandaty. W przeszłości była już posłanką. W 2014 r. także zajęła miejsce Saługi, który wówczas po raz pierwszy został marszałkiem województwa.

 W ostatnich wyborach samorządowych Stachowicz ponownie dostała się do Sejmiku Województwa Śląskiego, otrzymując rekordową liczbę głosów w całym regionie. Zaufało jej ponad 52 tys. wyborców. Komisarz wyborczy stwierdził wygaśnięcie jej mandatu samorządowego w związku z przyjęciem mandatu poselskiego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W marcu 2026 r. inflacja bazowa po wyłączeniu cen żywności i energii wyniosła 2,7 proc.

- Inflacja bazowa liczona po wyłączeniu cen żywności i energii w marcu 2026 r. wyniosła 2,7 proc. - poinformował w czwartek Narodowy Bank Polski. Wskaźnik inflacji CPI w analizowanym okresie wyniósł 3,0 proc. r/r.

Co trzecia firma wdrożyła już narzędzia sztucznej inteligencji

Jedna trzecia polskich firm stosuje narzędzia sztucznej inteligencji - wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie firmy doradczej EY. Najwięcej firm, które wdrożyły takie rozwiązania, jest w sektorze finansów.

Balczun: Trudno wyobrazić sobie transformację gospodarczą Polski bez giełdy

Trudno wyobrazić sobie transformację polskiej gospodarki bez polskiej giełdy - ocenił minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański wskazał natomiast, że silna giełda i silny rynek kapitałowy to fundamenty silnej gospodarki.

Rynek pracy w fintechach dojrzewa

Jeszcze dekadę temu fintech kojarzył się głównie z młodymi firmami, które robiły zamieszanie na rynku finansowym. Dziś to dojrzały sektor - regulowany, globalny i coraz bardziej świadomy jednej rzeczy: technologia nie jest ich jedyną przewagą konkurencyjną. Liczy się także to, kto za nią stoi.