Silnie zatrzęsło w kopalni. Nikt nie odniósł obrażeń

fot: Maciej Dorosiński

Odchodzenie od węgla powinno być uzgadniane z udziałem wszystkich stron, których dotyczy transformacja - uważają samorządowcy i przedstawiciele firm okołogórniczych

fot: Maciej Dorosiński

We wtorek, 18 grudnia, w należącej do Polskiej Grupy Górniczej kopalni Staszic-Wujek doszło do silnego wstrząsu. Wstrząs był odczuwalny nie tylko w Katowicach, ale również w sąsiednich miastach m.in. w: Sosnowcu, Mikołowie, Chorzowie czy Jaworznie.

Jak przekazała rzeczniczka PGG Ewa Grudniok do wstrząsu doszło w ruchu Murcki-Staszic (kopalnia Staszic-Wujek) o godz. 14.20 w rejonie Uskoku Kłodnickiego 450 m na północny-zachód od ściany 21 w pokładzie 510/S. Wstrząs miał energię 2 razy 10 do 7 J, a epicentrum znajdowało się na głębokości 730 m.

- W wyniku zdarzenia nikt z załogi nie odniósł obrażeń. Kontrola wyrobisk przyścianowych i ściany nie wykazała żadnych skutków, więc ściana nadaje się do ruchu - poinformowała rzeczniczka PGG.

Po wstrząsie spółka otrzymała cztery zgłoszenia z powierzchni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Znów głośno wokół Turowa - mamy wyjaśnienia w tej sprawie

Zdaniem niektórych hydrologów, dalsze pogłębianie turowskiej odkrywki będzie oznaczać ciągły drenaż wód podziemnych. Jedyną radą – jak dodają – jest powstrzymanie tego procesu szybszym odejściem od eksploatacji węgla i rozpoczęciem rekultywacji.

Maleje wydobycie węgla z zastosowaniem podsadzki

Od szeregu lat kopalnie węgla kamiennego prowadzą doszczelnianie zrobów zawałowych mieszaninami wodno-pyłowymi. Jest ono realizowane głównie w ramach profilaktyki przeciwpożarowe.

Węgiel wraca do łask. PGG zwiększa wydobycie i redukuje dotacje

Przedstawiciele zarządu Polskiej Grupy Górniczej uczestniczyli w debatach Future Mining Forum & Expo, które odbyło się w dniach 9-11 września w katowickim Międzynarodowym Centrum Kongresowym.

O górnictwie coraz częściej wypowiadają się ludzie, którzy kopalnie widzieli w internecie

Miniony tydzień upłynął pod znakiem wielu wydarzeń z górnictwem w tle. Najważniejszym były podobno Targi Future Mining w katowickim Centrum Kongresowym. I właściwie na tym można skończyć. Z ciekawości pojechałem, choć byłem pełen obaw, jak tam będzie przy obecnej mizerii górnictwa węglowego. I cóż, organizacja sprawna, bardzo profesjonalna. Wśród zwiedzających spotkałem wielu znajomych, którzy byli jednak zawiedzeni niewielką ekspozycją z udziałem niewielu firm. Podobnie jak mnie, wielu znajomym impreza kojarzyła się w części ekspozycyjnej ze stypą…