Borynia-Zofiówka: Wstrząs i wypływ metanu
fot: ARC
Do wybuchu i zapalania metanu, które miało miejsce w czerwcu ub. roku w kopalni <I>Borynia</I> zginęło 6 górników, a 17 zostało rannych.
fot: ARC
W kopalni Borynia-Zofiówka w Jastrzębiu Zdroju, w czwartek doszło do wstrząsu i nagłego wypływu metanu, trwa przewietrzanie wyrobisk oraz monitorowanie zagrożeni. W wyniku incydentu nikt nie ucierpiał, gdyż był to wynik działań zaplanowanego wcześniej odprężana górotworu. Załoga została uprzednio usunięta z miejsca zagrożenia – powiedziała w rozmowie z nettg.pl rzecznik Jastrzębskiej Spółki Węglowej Katarzyna Jabłońska-Bajer.
- Sytuacja jest stale monitorowana, obserwowane są wskazania urządzeń pomiarowych – poinformowała rzecznik.
Zdaniem rzecznik Wyższego Urzędu Górniczego Jolanty Talarczyk, decyzja o wykonaniu takiego odprężającego "strzelania" zapadła po tym, gdy w kopalni zanotowano niegroźny wstrząs. Przed wykonaniem robót strzałowych, zgodnie z procedurą, z tej części kopalni wycofano 37 osób. Kiedy jednak zdetonowano ładunki wybuchowe, doszło do kolejnego, znacznie silniejszego wstrząsu, o sile ok. 2,5 stopnia w skali Richtera. Wstrząs spowodował nagłe uwolnienie się dużej ilości metanu, którego stężenie w kulminacyjnym momencie sięgnęło 72 proc.
W wyniku zdarzenia nie doszło do zniszczenia wyrobiska ani szkód na powierzchni.