Rząd we wtorek zajmie się projektem deregulacji w obszarze energetyki

Uproszczenie rachunków za energię, a także przepisów dotyczących ciepłownictwa - m.in. takie rozwiązania zakłada projekt deregulacji w obszarze energetyki, którym we wtorek ma zająć się rząd.

fot: Newseria

Rachunki za prąd mają być bardziej czytelne

fot: Newseria

Uproszczenie rachunków za energię, a także przepisów dotyczących ciepłownictwa - m.in. takie rozwiązania zakłada projekt deregulacji w obszarze energetyki, którym we wtorek ma zająć się rząd.

Chodzi o projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu dokonania deregulacji w zakresie energetyki. Według Ministerstwa Energii jego celem jest przede wszystkim usprawnienie kontaktu odbiorcy końcowego z przedsiębiorstwem energetycznym oraz wprowadzenia dalszych ułatwień dla rozwoju instalacji odnawialnych źródeł energii i optymalizacji wykorzystania sieci elektroenergetycznych.

Wśród rozwiązań przewidzianych w projekcie jest uproszczenie rachunków za energię elektryczną dla odbiorców w gospodarstwach domowych. Chodzi o to, by klienci otrzymywali czytelną informację o najważniejszych składowych rachunku i całkowitej kwocie do zapłaty już na pierwszej stronie. Przewiduje też zmianę podstawowej formy wymiany korespondencji z przedsiębiorstwami energetycznymi na formę elektroniczną, z jednoczesnym umożliwieniem kontynuowania korespondencji w formie papierowej na życzenie odbiorcy.

Kolejny element projektu to rozszerzenie formuły tzw. cable poolingu - czyli możliwości korzystania z jednego przyłącza do sieci przez kilka instalacji wytwarzających energię - o możliwość wykorzystania magazynów energii.

W projekcie przewidziano też liberalizację rozliczeń za ciepło dostarczone bezpośrednio do przemysłu. W tym przypadku chodzi o odstąpienie od obowiązku stosowania taryfy dla ciepła, gdy ciepło jest dostarczane wyłącznie na potrzeby technologiczne bez przekazywania go na użytek gospodarstw domowych. Projekt przewiduje też odstąpienie od obowiązku posiadania koncesji na wytwarzanie ciepła, jeżeli ciepło jest przekazywane do przedsiębiorstwa przemysłowego z nowobudowanego źródła.

W projekcie nowelizacji sformułowano też definicję magazynu ciepła lub chłodu, na potrzeby regulacji niezbędnych przy planowanej transformacji ciepłownictwa w kierunku elektryfikacji systemów ciepłowniczych. W tym samym celu przewidziano uwzględnienie kotłów elektrodowych (elektrycznych) jako źródeł odnawialnych na potrzeby spełnienia definicji efektywnego systemu ciepłowniczego w rozumieniu przepisów unijnych.

Projekt przepisów dotyczy też kwestii inwestycji w przedsiębiorstwach ciepłowniczych, m.in. ułatwienia liczenia wskaźników potrzebnych do sfinansowania inwestycji w zeroemisyjne źródła ciepła.

W sierpniu ubiegłego roku prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o deregulacji w zakresie energetyki, która miała wprowadzić niektóre z rozwiązań zaproponowanych w obecnym projekcie, w szczególności uproszczenie rachunków za energię i rozszerzenia cable poolingu o magazyny energii.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiększą moc elektrowni węglowych. Powodem niedobory energii

Szybko rosnące zapotrzebowanie Indii na energię elektryczną może zmusić ten kraj do dodania mocy węglowych – mówi szef działu planowania sektora energetycznego, którego cytuje Reuters.

Polacy chętnie zmieniają sprzedawcę prądu? Są dane za pierwsze półrocze

W pierwszym półroczu decyzję o zmianie sprzedawcy prądu podjęło 45 891 odbiorców. Tak wynika z danych Urzędu Regulacji Energetyki (URE).

Nie wystarczy zamykać kopalnie. Trzeba wiedzieć, co je zastąpi

Marian Zmarzły, wiceminister energii: Osłony pracownicze są potrzebne, ale nie zastąpią perspektyw dla regionu. Zanim znikną ostatecznie dotychczasowe miejsca pracy, powinny pojawiać się nowe możliwości zatrudnienia i rozwoju. Należy policzyć także skutki zamknięcia kopalni dla samorządów, lokalnych firm i rodzin. Bezpieczeństwo społeczne jest warunkiem powodzenia transformacji, nie dopiskiem do strategii.

Większym wyzwaniem w Unii ceny gazu ziemnego, a nie jego dostępność

W najbliższych miesiącach nie ma ryzyka niedoboru gazu w UE, a na ceny wpływać będzie pogoda, niepewna sytuacja na Bliskim Wschodzie i zbliżający się zakaz importu LNG z Rosji - wskazał dyrektor Biura Branży Paliwowej i Infrastruktury w Banku Gospodarstwa Krajowego Przemysław Wilkiewicz.