Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

33.02 PLN (+0.98%)

KGHM Polska Miedź S.A.

264.10 PLN (+1.54%)

ORLEN S.A.

132.96 PLN (+1.92%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.49 PLN (+9.27%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.12 PLN (+14.27%)

Enea S.A.

23.80 PLN (+6.44%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.50 PLN (+6.35%)

Złoto

4 595.90 USD (+1.85%)

Srebro

71.35 USD (+3.10%)

Ropa naftowa

107.44 USD (-0.08%)

Gaz ziemny

2.90 USD (-4.32%)

Miedź

5.52 USD (+1.54%)

Węgiel kamienny

130.90 USD (-0.83%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

33.02 PLN (+0.98%)

KGHM Polska Miedź S.A.

264.10 PLN (+1.54%)

ORLEN S.A.

132.96 PLN (+1.92%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.49 PLN (+9.27%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.12 PLN (+14.27%)

Enea S.A.

23.80 PLN (+6.44%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.50 PLN (+6.35%)

Złoto

4 595.90 USD (+1.85%)

Srebro

71.35 USD (+3.10%)

Ropa naftowa

107.44 USD (-0.08%)

Gaz ziemny

2.90 USD (-4.32%)

Miedź

5.52 USD (+1.54%)

Węgiel kamienny

130.90 USD (-0.83%)

To może skłonić Polaków do oszczędzania w programach emerytalnych oferowanych przez pracodawców

fot: Krystian Krawczyk

Progi przychodów zmieniają się raz na kwartał i zależą od wysokości przeciętnego wynagrodzenia w kraju. Obecne limity obowiązywać będą do końca sierpnia

fot: Krystian Krawczyk

Niekorzystne tendencje demograficzne powodują, że świadczenia emerytalne będą coraz niższe w relacji do wynagrodzeń. Za kilkadziesiąt lat Polacy odchodzący na emeryturę będą dostawać tylko 1/3 swojej ostatniej pensji. – Już dzisiaj trzeba myśleć o tym, że sami powinniśmy oszczędzać na przyszłą emeryturę. Możemy kupować nieruchomości i odkładać pieniądze w banku, ale jest też szereg instrumentów finansowych w ramach III filaru – podkreśla dr Adam Czerniak, główny ekonomista Polityki Insight. Wraz ze spadającą wysokością emerytur zainteresowanie takimi narzędziami jak pracownicze programy emerytalne czy pracownicze plany kapitałowe będzie sukcesywnie rosnąć. Zwłaszcza że istniejące na rynku rozwiązania okazały się dla pracowników zyskowne.

– Wysokość przyszłych emerytur będzie rosła wolniej niż wynagrodzenia. W rezultacie stopa zastąpienia – czyli relacja przyszłej emerytury do przeszłego wynagrodzenia – wyniesie zaledwie około 30 proc. Innymi słowy, wysokość emerytury będzie stanowiła zaledwie 1/3 naszego ostatniego etatowego wynagrodzenia – mówi dr Adam Czerniak z warszawskiej SGH, główny ekonomista Polityki Insight. – Wpływ ma na to szereg czynników, a głównym jest demografia. Zarówno wysokość naszych emerytur, jak i cała pula pieniędzy, którą będziemy dysponować na wypłaty środków przyszłym emerytom, zależy od tego, ile osób będzie pracować w gospodarce, ile będzie na bieżąco odprowadzać składki do systemu ZUS. A ta liczba niestety z roku na rok będzie spadać.

Według analiz Instytutu Badań Strukturalnych przeciętna stopa zastąpienia w Polsce w 2060 roku wyniesie już tylko 24 proc. Dla porównania jeszcze w 2016 roku wynosiła ona 61 proc. Według analityków Polska zanotuje największy spadek przeciętnej stopy zastąpienia spośród wszystkich państw UE.

Prognozy zakładają, że do 2060 roku na każde 100 osób w wieku produkcyjnym (15–64 lata), które pracują i odprowadzają składki, będzie przypadać aż 68 osób w wieku 65+. W tej chwili na każdą setkę pracujących Polaków przypada tylko 25 seniorów.

– Wyzwania związane z bezpieczeństwem emerytalnym są więc bardzo istotne i rozumie to coraz młodsza populacja – mówi Jacek Kowalski, członek zarządu ds. human capital w Orange Polska.

Złym prognostykiem jest też poziom wydatków emerytalnych, które w tej chwili wynoszą w Polsce ok. 11 proc. PKB. Prognozy Komisji Europejskiej zakładają, że do 2060 roku ich wysokość pozostanie na podobnym poziomie. Efektem połączenia obu tych czynników będzie zaś sukcesywny spadek wysokości emerytur. Analizy IBS zakładają, że w 2060 roku nawet 2/3 emerytur może być wypłacanych w minimalnej wysokości.

– Już dzisiaj trzeba myśleć o tym, że sami powinniśmy oszczędzać na przyszłą emeryturę. Oczywiście możemy kupować nieruchomości i odkładać pieniądze w banku, ale jest też szereg instrumentów finansowych, które zapewnia nam państwo w ramach III filaru. Mowa tutaj zarówno o IKE, IKZE, jak i PPE czy PPK – wymienia ekonomista Polityki Insight. – W nadchodzących latach będziemy mieć do czynienia ze spadającą wysokością emerytur w relacji do wynagrodzeń, zwłaszcza w sytuacji wysokiej inflacji. Dlatego coraz więcej Polaków będzie decydować się na to, żeby oszczędzać samodzielnie i zgłaszać do programów takich jak PPE czy PPK, które oferują im pracodawcy.

W połowie września wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju Bartosz Marczuk poinformował, że liczba Polaków, którzy oszczędzają w ramach pracowniczych planów kapitałowych oraz pracowniczych programów emerytalnych, przekroczyła już 3 mln, z czego 0,63 mln to uczestnicy PPE, a 2,38 mln – PPK.

Pracownicze plany kapitałowe zostały wprowadzone od 2019 r. i są obowiązkowe prawie we wszystkich firmach i instytucjach publicznych. Na poczet przyszłej emerytury w ramach PPK odkłada zarówno pracownik, jak i jego pracodawca. Państwo dodaje wpłatę powitalną i dopłatę roczną. Mimo to wielu pracowników dobrowolnie się z tego systemu wypisuje. Poziom partycypacji oscyluje wokół 30 proc., a wartość zgromadzonych w nich aktywów to ok. 6,44 mld zł.

Dużo większe środki Polacy trzymają w pracowniczych programach emerytalnych, które zwalniają firmy z oferowania PPK. Pierwsze PPE były zakładane już ponad 20 lat temu. W tym modelu składkę finansuje pracodawca, a pracownik może – choć nie jest to obowiązkowe – wpłacać składkę dodatkową. Według danych KNF na koniec 2020 roku w Polsce funkcjonowało dokładnie 2110 PPE, świadczących usługi dla pracowników zatrudnionych w 2370 firmach. Zgromadzone w nich środki osiągnęły wartość 17 mld zł. Istotny jest też fakt, że w firmach prowadzących PPE do programu należy średnio 65,8 proc. pracowników.

– Rola pracodawców w zabezpieczaniu przyszłości emerytalnej pracowników od wielu lat jest znacząca – podkreśla Jacek Kowalski. – W naszym funduszu aż 70 proc. jego członków stanowią pracownicy, którzy mieszczą się w grupie wiekowej 35–54 lata. Wpłacają środki na PPE regularnie od wielu lat, a z drugiej strony także my, jako firma, dokładamy się do ich przyszłości emerytalnej. 

Pracowniczy program emerytalny w Orange Polska jest jednym z najdłużej działających na polskim rynku, powstał niemal dokładnie 20 lat temu. Jest też jednym z największych – wartość jego aktywów netto przekracza w tej chwili 1,7 mld zł, czyli ok. 10 proc. wartości aktywów wszystkich PPE działających w Polsce.

– Fundusz cieszy się bardzo dużą popularnością, w Orange Polska należy do niego blisko 90 proc. pracowników i w zasadzie każdego roku ten odsetek lekko rośnie – mówi członek zarządu ds. human capital w Orange Polska. – Co szósty z naszych pracowników dopłaca do PPE składkę dodatkową. Pracujemy nad tym, żeby te dopłaty były wyższe, bo wiarygodny fundusz gwarantuje bezpieczeństwo i przyszłość emerytalną. O tej przyszłości i bezpieczeństwie myślą też odchodzący pracownicy, bo wielu z nich jeszcze przez długi czas pozostawia fundusze w zarządzaniu naszego towarzystwa emerytalnego.

Orange Polska finansuje pracownikom comiesięczną składkę w wysokości 7 proc. wynagrodzenia brutto. Według obowiązujących regulacji jest to najwyższa składka, jaką może wpłacać pracodawca w ramach PPE. Pracownicy mogą ponadto zdecydować się na składkę dodatkową i w ten sposób zwiększyć swoją pulę oszczędności. Wszystkie składki wpłacane do PPE trafiają na indywidualne rachunki uczestników, stanowią ich własność i podlegają dziedziczeniu, a zarządza nimi Pracownicze Towarzystwo Emerytalne Orange Polska.

– Przez ostatnich 20 lat stopa zwrotu wyniosła ponad 235 proc., tylko w ostatnim roku było to kilkanaście procent. W ostatnich latach w zasadzie zawsze osiągaliśmy wynik powyżej tego, co oferował rynek – mówi Jacek Kowalski. – To efekt przemyślanej strategii, inwestycji w różne produkty i na różnych rynkach, pracy dwóch konkurujących ze sobą zarządzających naszymi środkami, ale także profesjonalnego zarządu, który od wielu lat prowadzi działalność funduszu – dodaje.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ponad 70 proc. badanych planuje wydać na świąteczną żywność co najmniej tyle samo co rok temu

Utrzymanie poziomu wydatków na świąteczną żywność na zeszłorocznym poziomie zadeklarowało 38,1 proc. badanych, a niewiele mniej - 34,7 proc. respondentów przewiduje, że wyda więcej - wynika z raportu UCE Research i Shopfully Poland. W ocenie ekspertów wyniki świadczą o stabilizacji nastrojów.

Miliard złotych dla Skarbu Państwa z koncesji na A4 Katowice-Kraków

Udział strony publicznej w zyskach, jakie wygenerowała autostrada w roku 2025 to ponad 226 mln zł - to rekordowa kwota w historii umowy koncesyjnej. W sumie za okres 2016-2025 państwo zyskało na koncesji prawie 1 mld zł, nie wykładając środków finansowych na modernizację i utrzymanie trasy. Autostrada A4 jest pierwszym z projektów koncesyjnych w Polsce. Umowa na jej eksploatację wygasa w marcu 2027 roku, kiedy zarządzanie trasą przejmie strona publiczna.

Sebastian Mikosz odwołany z funkcji prezesa państwowego giganta

Rada nadzorcza Poczty Polskiej odwołała w środę Sebastiana Mikosza z funkcji prezesa - poinformowało ministerstwo aktywów. Wniosek o odwołanie Mikosza, który był prezesem spółki dokładnie 2 lata, uzasadniono m.in. potrzebą zapewnienia zgodności polityki zarządczej spółki z celami właścicielskimi.

Balczunjpg

Na przełomie marca i kwietnia ma zostać zaprezentowana definicja local content

Definicja "local content", czyli krajowego komponentu w strategicznych inwestycjach państwowych spółek ma zostać zaprezentowana na przełomie marca i kwietnia br. - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w opublikowanej w środę na stronie Sejmu odpowiedzi na interpelację poselską.