Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

34.14 PLN (-3.29%)

KGHM Polska Miedź S.A.

255.40 PLN (-2.70%)

ORLEN S.A.

133.26 PLN (+0.05%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.77 PLN (-6.91%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.03 PLN (-7.38%)

Enea S.A.

21.70 PLN (-6.79%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

28.60 PLN (+4.19%)

Złoto

4 587.20 USD (-1.24%)

Srebro

69.30 USD (-4.48%)

Ropa naftowa

108.60 USD (+1.50%)

Gaz ziemny

3.06 USD (-1.64%)

Miedź

5.37 USD (-2.86%)

Węgiel kamienny

137.30 USD (-1.58%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

34.14 PLN (-3.29%)

KGHM Polska Miedź S.A.

255.40 PLN (-2.70%)

ORLEN S.A.

133.26 PLN (+0.05%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.77 PLN (-6.91%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.03 PLN (-7.38%)

Enea S.A.

21.70 PLN (-6.79%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

28.60 PLN (+4.19%)

Złoto

4 587.20 USD (-1.24%)

Srebro

69.30 USD (-4.48%)

Ropa naftowa

108.60 USD (+1.50%)

Gaz ziemny

3.06 USD (-1.64%)

Miedź

5.37 USD (-2.86%)

Węgiel kamienny

137.30 USD (-1.58%)

Ogłoszenie strajku generalnego polskich górników i robotników było sygnałem do rozpoczęcia III Powstania Śląskiego

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Mija setna rocznica III Powstania Śląskiego, jednego z najważniejszych wydarzeń w historii naszego kraju. Jego efektem było przyznanie Polsce znacznie większej części Górnego Śląska, kopalń, hut i innych ważnych dla gospodarki zakładów przemysłowych.

Co warto wiedzieć o III Powstaniu Śląskim?

III powstanie śląskie rozpoczęło się w nocy z 2 na 3 maja 1921 r. ogłoszeniem strajku generalnego przez polskich górników i robotników. Kilka godzin wcześniej dowódca POW ppłk Maciej Mielżyński, ps. Nowina-Doliwa, przekazał do Warszawy decyzję o rozpoczęciu powstania. Pierwsza reakcja stolicy była negatywna. Szybko jednak ustalono, że na forum międzynarodowym rząd RP będzie przedstawiał działania powstańcze jako demonstrację zbrojną w obronie polskich interesów.

Cele walki określone przez Mielżyńskiego były jednak nieco inne: "zniszczyć, gdzie się da, organizacje wojskowe niemieckie, opanować możliwie większy teren Górnego Śląska, dowieść całemu światu, że Śląsk, który przez setki lat był gnębiony przez pruskie jarzmo, jest polski i chce do Rzeczypospolitej należeć".

Powstańcy przeprowadzili skuteczną akcją dywersyjną odcinającą połączenia kolejowe między Rzeszą Niemiecką a Górnym Śląskiem.

W ślad za tym poszło szybkie zajęcie całego górnośląskiego okręgu przemysłowego przez siły powstańcze wzmacniane ochotnikami z Wojska Polskiego. Liczyły one początkowo około 30 tys. żołnierzy, by wzrosnąć po mobilizacji nowych oddziałów do około 46 tys. armii pod koniec powstania (w niektórych źródłach liczba powstańców w czasie całego powstania szacowana jest nawet wyżej i wynosi 60 tys.).

Dowódcą oddziałów polskich został pochodzący z Wielkopolski ppłk. Maciej Mielżyński, który jako Dowódca Naczelny stał na czele 3 grup operacyjnych: „Północ” (kpt. Alojzy Nowak), Wschód” (kpt. Karol Grzesik), Południe” (ppłk. Bronisław Sikorski). Przed wybuchem powstania, według danych polskich, dysponowano prawie 31 tys. karabinów ręcznych, 632 karabinami maszynowymi (lekkimi i ciężkimi), 3292 pistoletami i kilkudziesięcioma tysiącami granatów. W trakcie powstania to uzbrojenie rosło, pod koniec maja dysponowano już m.in. 50 działami, 16 pociągami pancernymi i kilkoma samochodami pancernymi. Większość zaopatrzenia w ciężką broń strzelecką oraz artylerię, a także szkolenie dowódców powstańczych odbywało się przy ścisłej współpracy ze sztabem Wojska Polskiego.

 

Bezcenny wysiłek

Wielu żołnierzy biorących udział w tej akcji nie zdołało dotrzeć do pozostałych sił powstańczych i zginęli w walkach lub zamordowani przez Niemców. Ich wysiłek okazał się jednak bezcenny dla losów zrywu, ponieważ pozwolił na kontynuację szeroko zakrojonej ofensywy aż do 10 maja i osiągnięcia tzw. linii Korfantego, czyli postulowanej przez przywódcę powstania przyszłej granicy państwa. Czasowo udało się zająć także wielkie miasta regionu, ale później powstańcy zostali z nich wyparci. Opanowano też ważny strategicznie region Góry św. Anny.

W drugiej połowie maja stosunek sił zaczął zmieniać się na niekorzyść Polaków. Z głębi Niemiec przybywały posiłki żołnierzy Freikorpsu dowodzone przez zawodowych oficerów zaprawionych w bojach I wojny światowej. W nocy z 20 na 21 maja rozpoczęła się niemiecka kontrofensywa. Następnego dnia Niemcy odzyskali Górę św. Anny. Starcia w jej okolicy trwały jeszcze przez pięć dni. Na wielu innych odcinkach Polacy z wielkim poświęceniem odpierali niemieckie ataki, m.in. przy wsparciu improwizowanych pociągów pancernych. Wiele miejscowości kilkukrotnie przechodziło z rąk do rąk. Powstańcy próbowali też odbić okolice Góry św. Anny. Kolejną ofensywę niemiecką przyspieszyła groźba przybycia kolejnych sił alianckich. Do tego czasu Niemcy posunęli się o blisko 40 km w stronę najważniejszych ośrodków Górnego Śląska. Sukces okupili stratą ok. 2 tys. zabitych i rannych.

 

Rozdzielenie walczących stron

Sytuacja Polaków była jednak coraz trudniejsza z powodu wyczerpywania się amunicji. Na początku czerwca wśród dowódców pojawiły się również nastroje nieprzychylne Korfantemu. Część wzywała nawet do proklamowania suwerennego państwa górnośląskiego. Mimo uzyskania sukcesu taktycznego Niemcy po bitwach o Górę Świętej Anny i Kędzierzyn nie zrealizowali ostatecznie strategicznego celu, jakim miało być wkroczenie do centrum okręgu przemysłowego i zajęcie utraconych w pierwszej dekadzie maja powiatów we wschodniej części Górnego Śląska.

Nacisk Komisji Międzysojuszniczej i ostatecznie zaakceptowana przez obydwie strony mediacja brytyjska pozwoliły w połowie czerwca 1921 r. na rozdzielenie obu walczących stron.

26 czerwca Wojciech Korfanty z niemieckim generałem Karlem Hoeferem podpisali po długich negocjacjach porozumienie o wycofaniu oddziałów obu stron z linii frontu, a 5 lipca zakończono ewakuację rozdzielonych wcześniej przez oddziały alianckie oddziałów niemieckich i polskich.

Liczba poległych po stronie polskiej powstańców szacowana jest zazwyczaj na ok. 1800 ofiar (w niektórych źródłach ta liczba jest wyższa i sięga 2 tys.). Jan Ludyga-Laskowski, polski działacz niepodległościowy na Śląsku i uczestnik powstań śląskich, określił straty w III powstaniu na 1218 zabitych i 794 ciężko rannych.

https://dzieje.pl/, powstania.slaskie.pl

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Brylanty z gruzowiska miały trafić na licytację urzędu skarbowego

Urząd Skarbowy w Wodzisławiu Śląskim miał licytować wartościową biżuterię. Chodziło m.in. o pierścionek z 3-karatowym diamentem. Przedmioty zostały znalezione na gruzowisku. Jednak licytacja została odwołana. Powodem decyzji są wnioski Muzeum w Wodzisławiu Śląskim.

Kohut: Transformacja nie może odbywać się kosztem ludzi i likwidacji miejsc pracy

Koksownia Jadwiga w Zabrzu, należąca do spółki JSW KOKS, to najstarszy działający zakład produkujący koks w Polsce. Przetrwała dwie wojny światowe i przez dekady była ważnym filarem lokalnej gospodarki oraz systemu energetycznego regionu - pisze Łukasz Kohut, śląski europarlamentarzysta, do resortu aktywów państwowych.

Śląscy mundurowi ruszą niebawem na patrole i w pościgi nowymi radiowozami

Śląska Policja będzie miała kolejne, nowe samochody z napędem hybrydowym. Inwestycja wpłynie na poprawę komfortu i bezpieczeństwa służby policjantów, a jednocześnie przyczyni się do ograniczenia emisji zanieczyszczeń do atmosfery.

Będą badania gleby i powietrza na hałdzie Pokój

SRK zleciła badania gleby i powietrza na zapożarowanej hałdzie Pokój w Rudzie Śląskiej. Wykona je akredytowana państwowa jednostka - Instytut Ekologii Terenów Uprzemysłowionych. Informację przekazał podczas spotkania z mieszkańcami prezes Spółki Jarosław Wieszołek.