Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 113.54 USD (+0.29%)

Srebro

84.52 USD (+0.14%)

Ropa naftowa

100.83 USD (-0.82%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.09%)

Miedź

5.82 USD (-0.13%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 113.54 USD (+0.29%)

Srebro

84.52 USD (+0.14%)

Ropa naftowa

100.83 USD (-0.82%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.09%)

Miedź

5.82 USD (-0.13%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Nie każdy może zostać ratownikiem górniczym. Trzeba mieć ukończone 23 lata, zdać egzamin i przejść testy

fot: Kajetan Berezowski

Każdy ratownik musi obowiązkowo uczestniczyć w sześciu trudnych i wyczerpujących szkoleniach

fot: Kajetan Berezowski

Pracują na różnych odcinkach górniczego frontu. Walczą z zagrożeniami naturalnymi, otamowują zagrożone wyrobiska, prowadzą szkolenia specjalistyczne, a w razie wypadku ruszają na pomoc, ratować ludzkie życie i zdrowie. Do zawodu ratownika górniczego chętnych nigdy nie brakowało. Nie każdy jednak jest w stanie sprostać warunkom naboru.

– Szybciej, panowie, wychodzimy z chodnika, wykonujemy kontrolę aparatów i dalej. Kolejny zastęp, zakładamy aparaty i rozpoczynamy ćwiczenia. Zadanie jest proste: spenetrowanie wyrobisk, zlokalizowanie poszkodowanego, udzielenie mu pomocy i tą samą drogą wytransportowanie. Wszystko jasne? No to ruszajcie! – ponagla kolegów Grzegorz Kaleja, mechanik sprzętu ratowniczego, zastępowy zastępu kopalnianej stacji ratownictwa kopalni Bobrek-Piekary, zdobywającego najwyższe miejsca w krajowych i międzynarodowych zawodach ratowniczych. 

To tylko ćwiczenia
To tylko ćwiczenia, ale trwające kilka godzin czołganie się przez chodnik imitujący niskie wyrobisko wyciska z ratowników siódme poty. Przejście przez nie w zadymieniu, w założonej na twarz masce i z aparatem na plecach, zlokalizowanie poszkodowanego, ułożenie go na noszach, a następnie transportowanie przez kilkaset metrów wymaga sprawności, siły i niemałej kondycji. Zwłaszcza że waga poszkodowanego rzadko kiedy jest poniżej 80 kg. Nie jest łatwo nawet samemu pokonać dystans dwustu metrów w pełnym, dwudziestokilowym rynsztunku, kasku ochronnym i z maską na twarzy. Dochodzi do tego sprzęt techniczny, czyli kolejne 60 kg. Trzeba obowiązkowo zabrać go ze sobą na dół, a po akcji odstawić na powierzchnię. Bez regularnych ćwiczeń zadania te są po prostu nie do wykonania.

Dlatego każdy zakład górniczy musi posiadać własną stację ratownictwa górniczego i komorę ćwiczeń. Ćwiczone są w niej elementy pracy w aparatach, penetracji wyrobiska, używanie sprzętu pneumatycznego i hydraulicznego oraz utrzymywanie kontaktu z bazą i udzielanie pierwszej pomocy przedmedycznej. Wszystko tak, jak w przypadku prawdziwej akcji ratowniczej. Na tym się jednak nie kończy. Trzeba wykazać się umiejętnością obsługi sprzętu ochrony osobistej.

– Im więcej takich treningów, tym wszystko idzie lepiej i szybciej. W programie mamy dziś omawianie roli sprzętu technicznego w akcji, przypomnienie wiadomości z zakresu aparatów ratowniczych, kamer termowizyjnych, przenośnych wykrywaczy wielogazowych, sprzętu komunikacyjnego, medycznego i pomiarowego. To utrwala wiedzę praktyczną i teoretyczną. Tu jest czas, żeby pomyśleć. Gdy rozlegnie się alarm, wszystko dzieje się błyskawicznie. Biegnie się do klatki, potem na miejsce zdarzenia. I też ważna jest umiejętność komunikacji. Oni uciekają z miejsca zagrożenia, a my tam musimy się dostać. Ważne jest, aby z kimś porozmawiać o tym, co widział na miejscu, jaka jest sytuacja. To pomaga, bo w drodze już ustalamy, jakie działania trzeba będzie wdrożyć. Im więcej takich treningów, tym wszystko idzie lepiej i szybciej – tłumaczy Kaleja. 

Meldunek i kontrola
Po przejściu trudnego odcinka ratownicy biorący udział w ćwiczeniach muszą skontrolować aparaty i sprzęt, a także wykonać kontrolę stanu atmosfery i własnego tętna. Pochylnie, przełazy, niskie wyrobiska, chodniki pośrednie, miejsca, w których do końca nie można się wyprostować. To elementy, które każdy ratownik musi pokonać. Najniższe wyrobisko ma wymiary 80 na 40. Dla grubasów nie ma tam miejsca. A co w przypadku, gdy ktoś nie zaliczy ćwiczeń?

– Cóż, i taka sytuacja może się zdarzyć, ale nieczęsto do nich dochodzi. Każdy ratownik musi obowiązkowo uczestniczyć w sześciu szkoleniach, w ramach których dwa odbywają się w jednostce ratownictwa, kolejne dwa na powierzchni w komorze i dwa pod ziemią. Nie ma problemu, może się do nich przygotowywać, szkopuł jednak w tym, że do prawdziwej akcji trzeba być zawsze przygotowanym, bo dnia ani godziny nie zna nikt. I to jest odpowiedź na pytanie, czy ratownik powinien być zawsze w pełnej gotowości – tłumaczy Wojciech Boniecki, kierownik kopalnianej stacji ratownictwa górniczego kopalni Bobrek-Piekary.

Zdarza się jednak, że w efekcie osiągniętych wyników trzeba ratownika wykluczyć ze służby. Powody bywają różne – utrata sprawności fizycznej ze względu na przebyte choroby układu krążenia bądź oddechowego, a także własne zaniedbania. Dlatego ratownicy mają obowiązek dbać o swoją sprawność fizyczną. Zdrowy tryb życia i regularne uprawianie sportu to podstawa.

Praca ratowników górniczych jest bardzo zróżnicowana. Przede wszystkim zajmują się oni udzielaniem pomocy w przypadku niebezpiecznych zdarzeń w kopalniach. Są to m.in. pożary podziemne, wybuchy gazów kopalnianych oraz pyłu węglowego, wyrzuty gazów lub skał. Ponadto ratownicy odpowiedzialni są za usuwanie skutków tych zdarzeń i przywracanie bezpiecznych warunków pracy po zdarzeniu. Centralna Stacja Ratownictwa Górniczego jest jednostką, w skład której wchodzą zawodowi ratownicy oraz ratownicy czasowo oddelegowani z placówek górniczych. Działalność ratowniczą wykonują także pogotowia górnicze zlokalizowane w czterech okręgach, pogotowia specjalistyczne i ratownicy zawodowi.

Nie każdy może zostać ratownikiem górniczym. Trzeba mieć ukończone 23 lata, pomyślnie przejść badania lekarskie, psychologiczne i odbyć kurs zakończony egzaminem. Od ratownika górniczego wymaga się opanowania, umiejętności podejmowania szybkich, racjonalnych decyzji, odwagi i umiejętności pracy w grupie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tereny dawnej kopalni Miechowice czeka potężna transformacja. Co tam powstanie?

"Silesia Bytom Park" to nowy rozdział w historii dawnej kopalni Miechowice. Na 26 poprzemysłowych hektarach pojawi się nowoczesne centrum aktywności gospodarczej. Tereny od SRK kupiło Towarzystwo Finansowe Silesia.

Fitch podwyższa prognozę wzrostu PKB Polski w '26 do 3,6 proc.

Agencja Fitch podwyższyła prognozę dynamiki PKB Polski w 2026 r. do 3,6 proc. z 3,2 proc., a w bieżącym roku prognozuje jeszcze jedną, ostatnią obniżkę stóp przez RPP o 25 pb. - podano w kwartalnym raporcie agencji.

Nie takie hałdy straszne, jak je malują

Wokół hałd narosło wiele opowieści o tym, jak potrafią uprzykrzyć życie, jak bardzo trują i niszczą wszystko, co na nich rośnie. Nie zawsze jednak tak się dzieje.

Konflikt na Bliskim Wschodzie pokazał, że Europa nie ma autonomii energetycznej

Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie ponownie uwidoczniła brak pełnego bezpieczeństwa energetycznego Europy - ocenili w opublikowanym w czwartek komentarzu analitycy Allianz Trade. W ich opinii, choć zależność Europy od rosyjskiego gazu uległa poprawie, jest to jednak zastąpienie jednej zależności inną.