Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

33.03 PLN (+1.01%)

KGHM Polska Miedź S.A.

265.00 PLN (+1.88%)

ORLEN S.A.

132.66 PLN (+1.69%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.40 PLN (+8.33%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.99 PLN (+12.81%)

Enea S.A.

23.60 PLN (+5.55%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.70 PLN (+6.98%)

Złoto

4 589.32 USD (+1.71%)

Srebro

71.40 USD (+3.17%)

Ropa naftowa

107.57 USD (+0.04%)

Gaz ziemny

2.92 USD (-3.86%)

Miedź

5.53 USD (+1.62%)

Węgiel kamienny

130.90 USD (-0.83%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

33.03 PLN (+1.01%)

KGHM Polska Miedź S.A.

265.00 PLN (+1.88%)

ORLEN S.A.

132.66 PLN (+1.69%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.40 PLN (+8.33%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.99 PLN (+12.81%)

Enea S.A.

23.60 PLN (+5.55%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.70 PLN (+6.98%)

Złoto

4 589.32 USD (+1.71%)

Srebro

71.40 USD (+3.17%)

Ropa naftowa

107.57 USD (+0.04%)

Gaz ziemny

2.92 USD (-3.86%)

Miedź

5.53 USD (+1.62%)

Węgiel kamienny

130.90 USD (-0.83%)

Górnictwo: Węglokoks chce importować więcej węgla

fot: Maciej Dorosiński

Prezes Węglokoksu Sławomir Obidziński przypomniał, że Polska od co najmniej 10 lat jest importerem węgla netto i sytuacji tej nie należy uważać za nadzwyczajną

fot: Maciej Dorosiński

Katowicki Węglokoks - wieloletni eksporter węgla, który w ub. roku po raz pierwszy zajął się także jego importem - zakłada w tym roku łączny obrót tym surowcem w postaci eksportu, importu i sprzedaży krajowej, na poziomie 3,5 mln ton. W przyszłym roku obrót ma wzrosnąć do ok. 4-5 mln ton.

W ub. roku Węglokoks wysłał za granicę ok. 2,7 mln ton węgla wobec 4 mln ton rok wcześniej. Tegoroczny eksport - jak powiedział PAP w kuluarach 28. Forum Ekonomicznego w Krynicy wiceprezes Węglokoksu Tomasz Heryszek - to ok. 1 mln ton. Ponadto, firma zaimportowała w tym roku do Polski ok. 1,1 mln ton węgla i sprzedaje ok. 1,5 mln ton miałów energetycznych ze swojej spółki zależnej Węglokoks Kraj.

- Nasz łączny obrót węglem w tym roku - w postaci eksportu, importu i sprzedaży krajowej - szacujemy na ok. 3,5-3,6 mln ton. Plan na przyszły rok to wolumen między 4 a 5 mln ton, z założeniem, że maksymalnie 3 mln ton może stanowić import - powiedział wiceprezes Heryszek.

Przypomniał, że dla zwiększenia możliwości handlu węglem w kraju oraz importu Węglokoks zamierza rozbudowywać swoje kompetencje w dziedzinie logistyki - chodzi przede wszystkim o infrastrukturę portową.

Sytuacja związana z importem węgla była we wtorek tematem jednego z paneli 28. Forum Ekonomicznego w Krynicy. Prezes Węglokoksu Sławomir Obidziński przypomniał, że Polska od co najmniej 10 lat jest importerem węgla netto i sytuacji tej nie należy uważać za nadzwyczajną. Jak wyliczył, w ciągu minionych 10 lat do Polski napłynęło 111 mln ton węgla wobec 80 mln ton polskiego eksportu, co daje import netto rzędu 30 mln ton.

- To nie jest duża liczba - ocenił prezes.

W ub. roku - jak przytoczył Obidziński - wielkość importu węgla do Polski przekroczyła 13 mln ton wobec 6,3 mln ton eksportu, co daje import netto rzędu 7 mln ton. W tym roku spodziewany jest - jak szacowali w ostatnim czasie eksperci - wzrost łącznego importu nawet do 15 mln ton.

W strukturze ubiegłorocznego importu dominuje węgiel energetyczny, którego napłynęło do Polski 9,7 mln ton, z czego 8,1 mln ton z Rosji - z tego kraju węgiel jest sprowadzany do Polski przede wszystkim drogą lądową, a jedynie w 30 proc. statkami. W ocenie prezesa, taka wielkość eksportu z Rosji nie jest groźna dla polskiego rynku, a ponadto - np. w przypadku kryzysu czy załamania dostaw z tego kierunku - można ją łatwo zastąpić dostawami z innych krajów.

Prezes Węglokoksu przytoczył dane, według których w imporcie węgla do Unii Europejskiej (w ub. roku wyniósł on ok. 170 mln ton) węgiel z Rosji stanowi ok. 44 proc., a więc - jak ocenił - stosunkowo dużo.

- Polska jest geograficznie bliżej Rosji niż inne kraje UE, stąd sytuacja, kiedy w Polsce odsetek węgla importowanego z Rosji jest wyższy, jest w pełni wytłumaczalna - mówił Obidziński.

Według niego, odbiorcy decydują się na rosyjski węgiel przede wszystkim z powodu jego niższych niż u konkurencji cen.

- W portach ARA (Amsterdam, Rotterdam, Antwerpia) cena węgla wynosi obecnie ok. 100 USD za tonę, a węgiel rosyjski w portach bałtyckich jest dostępny za ok. 95 USD za tonę. Nikt nie chce przepłacać, ponadto z reguły ten węgiel ma dobre parametry dla polskich elektrowni - ocenił szef Węglokoksu.

Światowa produkcja węgla kamiennego to ok. 7 mld ton rocznie, z czego połowa przypada na Chiny. Polska z produkcją poniżej 65 mln ton (w tym 53 mln ton węgla energetycznego) plasuje się poniżej 1 proc. światowego rynku. W ocenie Obidzińskiego, obecny poziom importu węgla do Polski nie jest niebezpieczny; przeciwnie, ma dobry wpływ na konkurencję na rynku. Jak mówił prezes, fakt, że polska energetyka kupuje węgiel głównie u polskich producentów, zamiast na międzynarodowym rynku, pozwolił jej dotąd zaoszczędzić ponad 1 mld zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenach po kopalni Centrum w Bytomiu powstanie basen

Nowoczesny basen powstanie na terenach dawnej kopalni Centrum w Bytomiu. SRK przekazała miastu na ten cel prawie 4 hektary warte blisko 4 mln złotych. To otwiera drogę do nowej inwestycji.

Grupa PGE

Rosną kursy spółek energetycznych, w tym Tauron zwyżkuje o 3,5 proc.

Kursy największych akcji spółek energetycznych rosną, w tym Tauron zyskuje 3,5 proc. do 9,2 zł. WIG20 spada o 0,2 proc.

Orlen obniżył ceny hurtowe paliw

Orlen obniżył w poniedziałek hurtowe ceny paliw, w tym benzyny bezołowiowej Eurosuper 95 o 290 zł za metr sześc., a oleju napędowego Ekodiesel o 280 zł za metr sześc. - wynika z danych publikowanych przez koncern. Ostatni raz zmiana cen hurtowych paliw miała tam miejsce w sobotę i była to podwyżka.

55 lat temu: To jo, Piontek. Zawołajcie sztygara!

„Zjadł styl od łopaty i pił własny mocz. Przeżył choć na powierzchni uznali go za martwego” - tak dziennikarze przedstawiali historię wypadku w kopalni Mikulczyce-Rokitnica i uwięzienie górnika Alojzego Piontka. No może nie do końca dokładnie tak było, ale ta historia sprzed 55 lat jest jedną z najbardziej dramatycznych, zakończonych happy endem historii w górnictwie. Potem, po nieco krótszym pobycie pod ziemią, uratowano Zbigniewa Nowaka. Bo prawdą jest, że ratownicy zawsze idą po żywych i zawsze walczą do końca.