Budżet śląskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia będzie wyższy o ponad 100 mln zł niż wcześniej planowano. To efekt negocjacji prowadzonych od końca ubiegłego roku przez związkowców z Regionalnego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ Solidarność w centrali NFZ i w Ministerstwie Zdrowia - poinformował nettg.pl Wojciech Gumułka, rzecznik śląsko-dąbrowskiej "Soldiarności".
– Udało nam się doprowadzić do zmiany algorytmu i uruchomienia rezerwy funduszu zapasowego, który wpłynął na zwiększenie kontraktów dla szpitali klinicznych – mówi Halina Cierpiał, przewodnicząca RSOZ. Zaznacza, że jeszcze pod koniec ubiegłego roku takie zmiany wydawały się prawie niemożliwe.
Na początku negocjacji strona związkowa upominała się o kwotę 6 mld 871 mln zł, którą udało się uzyskać dopiero po kilku etapach rozmów. Po zmianie algorytmu okazało się, że budżet śląskiego oddziału NFZ będzie wyższy jeszcze o ponad 100 mln zł.
- Cel osiągnęliśmy, ale trudno powiedzieć, czy jesteśmy do końca usatysfakcjonowani. Zadowoleni bylibyśmy wówczas, gdyby żadna z placówek nie sygnalizowała, że brakuje jej pieniędzy na leczenie pacjentów – mówi Cierpiał.
Tymczasem takie sygnały już się pojawiają, gdyż wciąż nie zostały zapłacone nadwykonania za tzw. procedury ratujące życie. Związkowcy zapowiadają, że będą walczyć o to, by po rozliczeniu 2009 roku, środki za nadwykonania w pierwszej kolejności trafiły na Śląsk.
Do śląskiego oddziału NFZ nie wpłynęły także pieniądze za leczenie pacjentów spoza województwa, a dopiero po ich otrzymaniu fundusz będzie mógł rozpocząć renegocjacje kontraktów.
Pogorszyły się krótkoterminowe perspektywy inflacji
Pogorszyły się krótkoterminowe perspektywy inflacji ze względu na ryzyko dłuższego utrzymania się cen paliw na wysokim poziomie - napisali ekonomiści ING Banku Śląskiego w komentarzu do wtorkowych danych o inflacji.