- O pełni sukcesu można by mówić, gdyby firmę udało się utrzymać bez naruszania praw pracowniczych. Załodze na pewno to się nie podoba, bo górnicy wcale nie zarabiają już tak wiele i porozumienie oznacza stratę w ich domowych budżetach - ocenia poseł Krzysztof Sitarski (Kukiz'15), którego poprosiliśmy o skomentowanie porozumienia zawartego we wtorek w Kompanii Węglowej.
Poseł Sitarski podkreśla jednak: - Mimo to na szczęście w Kompanii Węglowej było dość odpowiedzialności i zdecydowano się na taki ruch. Mając na szali zawieszenie na dwa lata 14. pensji a utratę pracy, nie było praktycznie wyjścia. Inwestorzy wcale nie byli tacy żwawi, żeby wykładać swoje pieniądze na Polską Grupę Górniczą, więc bardzo potrzebny był dobry sygnał ze strony związków i załóg. Teraz nie będzie już opcji na cięcie płac, a niezbędnych oszczędności zarząd będzie musiał szukać gdzie indziej - mówi parlamentarzysta i górnik, który wierzy w powodzenie PGG.
- Porozumienie ze stroną społeczną jest bardzo ważną częścią składową całej konstrukcji ratowania firmy. Jest to wręcz fundament, na którym można zbudować siłę PGG - mówi poseł Krzysztof Sitarski i wylicza: - Potrzebne będą działania w sprawie kopalń zespolonych, przesunięcia niektórych aktywów do SRK, zmiany inżynieryjno-organizacyjne, łączenie funkcji, relokacja kadr, intensyfikacja wydobycia. Ważne, że udziałowcem PGG będzie m.in. Węglokoks, który ma doświadczenie w sprzedaży węgla. Jest duża szansa, że 2017 rok zakończy się wynikiem "zero-plus". Realizując zalecenia audytu w KW i biznesplanu oraz mądrą politykę handlową, wiedząc o tym, że firma dysponuje dobrą i odpowiedzialną załogą, można śmiało myśleć o powodzeniu całej operacji - przewiduje poseł.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.