Premier przyjął rezygnację Nowickiego ze stanowiska ministra środowiska
Dodał, że wystąpił z tą prośbą do szefa rządu oficjalnie na wtorkowej Radzie Ministrów. Nowicki zaznaczył, że piastowanie tej funkcji to była \"niesłychanie ciężka i niewdzięczna praca\".
Minister środowiska prof. Maciej Nowicki powiedział we wtorek, że przyjmując tekę \"umawiał się z premierem nie na kadencję, ale na wykonanie zadania\". Według niego zadanie to zostało wykonane, a premier ocenił jego realizację na 200 proc. -Dzisiaj pan premier powiedział, że wykonałem to zadanie nie tylko 100 proc., ale w 200 proc.\" - powiedział Nowicki dziennikarzom na konferencji prasowej, podczas której poinformował o swojej rezygnacji ze stanowiska.
- Dwa lata temu szykowałem się na emeryturę i w tym momencie otrzymałem od premiera Tuska propozycję objęcia teki w ministerstwie środowiska. Wiedziałem, że to jest niesłychanie ciężka praca, która jest bardzo niewdzięczna, bo można się spodziewać słów krytyki, a nie pochwał. Ale się zdecydowałem propozycję przyjąć - podkreślił Nowicki.
Jak wyjaśnił, za jego kadencji doszło m.in. do przyspieszenia i uproszczenia procedur środowiskowych, szybszego i efektywniejszego wykorzystywania funduszy unijnych, a także usprawnienia funkcjonowania resortu środowiska. Zmieniło się też spojrzenie na ochronę środowiska, również jako na sektor gospodarczy. Nowicki zaznaczył też, że umowy Polski z Hiszpanią i Irlandią dotyczące sprzedaży nadwyżki uprawnień do emisji świadczą o tym, że \"na ochronie klimatu Polska zaczęła zarabiać\".
Czytaj też:
Powody dymisji ministra środowiska
Nowicki: Wypełniłem misję