Górnictwo: związkowcy piszą do premier, chcą odwołania zarządu

fot: Maciej Dorosiński

Zarząd JSW przygotował szereg rozwiązań, które miałyby poprawić płynność firmy i obniżyć koszty pracy

fot: Maciej Dorosiński

Jak informowaliśmy w portalu górniczym nettg.pl, w Jastrzębskiej Spółce Węglowej zakończyło się we wtorek (27 stycznia) wieczorem dwudniowe referendum dotyczące rozpoczęcia akcja protestacyjno-strajkowych. Tego samego dnia Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy Regionu Śląsko-Dąbrowskiego zwrócił się do premier Ewy Kopacz o doprowadzenie do zmiany zarządu spółki - poinformowała portal górniczy nettg.pl śląsko-dąbrowska Solidarność.

"Reprezentanci organizacji związkowych działających w JSW zapowiedzieli, że nie zamierzają rozmawiać z obecnym zarządem spółki, domagają się jego odwołania. Deklarują gotowość do rozmów z radą nadzorczą JSW i reprezentantami nadzoru właścicielskiego, czyli rządu" - poinformowała Solidarność.

"Prezes spółki pozostającej pod nadzorem właścicielskim resortu gospodarki w rażący i skandaliczny sposób łamie ustalenia podjęte 17 stycznia podczas rozmów pomiędzy Międzyzwiązkowym Komitetem Protestacyjno-Strajkowym Regionu Śląsko-Dąbrowskiego a stroną rządową. Przypominamy, iż podczas tych rozmów reprezentanci rządu gwarantowali przedstawicielom strony społecznej, że wobec żadnego z uczestników solidarnościowej akcji protestacyjno-strajkowej w górnictwie nie będą wyciągane konsekwencje dyscyplinarne i prawne za udział w proteście. Postępowanie prezesa JSW podważa wiarygodność strony rządowej i naraża na utratę zaufania społecznego, stawiając pod znakiem zapytania wartość rządowych gwarancji i deklaracji oraz sens prowadzenia dialogu społecznego" - czytamy w wystąpieniu MKPS skierowanym do premier Ewy Kopacz.

"Reprezentanci załóg kopalń i zakładów JSW mają świadomość trudnej sytuacji spółki, deklarują wolę kompromisu i dialogu, wolę wspólnego uzgodnienia potrzebnych rozwiązań na rzecz poprawy sposobu funkcjonowania i poprawy wyników ekonomicznych spółki, ale jednocześnie podkreślają, że postawa jednej osoby, prezesa JSW Jarosława Zagórowskiego, czyni ten dialog niemożliwym" - czytamy dalej.

"Wobec powyższego MKPS zwraca się do Pani Premier o doprowadzenie do pilnej interwencji nadzoru właścicielskiego w JSW mającej na celu ustanowienie zarządu o odpowiednich kompetencjach, rozumiejącego sens i wartość dialogu społecznego, zarządu wiarygodnego i nie podważającego wiarygodności strony rządowej" - podkreślono w piśmie, pod którym w imieniu MKPS podpisał się lider śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło.