Górnictwo zasługuje na wiersz

Dr inż. Bogdan Ćwięk 34 lata przepracował w górnictwie i z tym bagażem doświadczenia dołączył do grona pisarzy, literatów, kronikarzy Będzińskiego Stowarzyszenia Autorów Polskich.

Nie czuję się ani poetą, ani pisarzem. Po prostu piszę o tym, czym żyję, czyli o: górnictwie, ratownictwie i dzieciach, którymi opiekuje się Fundacja Rodzin Górniczych – wylicza Bogdan Ćwięk, emerytowany dyrektor Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego.

Wyrastał w Zagłębiu Dąbrowskim, w niebogatej, robotniczej rodzinie. W czasach jego młodości kopalnia była naturalnym miejscem pracy dla mężczyzny. Nie trzeba go było zatem namawiać do nauki w Technikum Górniczym w Sosnowcu, a następnie do studiów w Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Miał dokładnie sprecyzowane plany, nie było w nich miejsca na tracenie czasu na przyjemności. Literatura to było hobby, a nie zajęcie dla poważnego mężczyzny. Bogdan Ćwięk w 1956 roku rozpoczął karierę zawodową w kopalni „Im. Generała Zawadzkiego” („Paryż”) z dyplomem inżyniera o specjalności podziemna eksploatacja złóż. Pracując kontynuował studia, by w 1978 roku uzyskać tytuł doktora nauk technicznych w Politechnice Śląskiej.

– Nie myślałem o działalności naukowej na uczelni. Magisterium i doktorat to były kolejne etapy rozszerzania i potwierdzania moich kwalifikacji zawodowych. Po „Generale Zawadzkim” pracowałem w kilku innych kopalniach: „Sosnowiec”, „Milowice Czeladź”, „Czerwona Gwardia” („Saturn”). Przechodziłem kolejne szczeble awansów, od sztygara zmianowego po dyrektora zakładu. Jednocześnie byłem ratownikiem górniczym. W młodości miałem niewiele czasu na zajęcia pozazawodowe. Okazjonalnie pisywałem jakieś rymowane życzenia dla rodziny i przyjaciół – wspomina Bogdan Ćwięk.

Dopiero jak przeszedł do Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego, w której był dyrektorem do 1990 roku, zaczął więcej czasu poświęcać słowu pisanemu. Potrzebne były skrypty do szkoleń ratowników, opracowania działań akcji ratowniczych, organizacji i wyposażenia służb. „Papierkowa” robota wciągała go coraz bardziej i nawet nie zauważył, że pisze więcej, niż musi.

– Trudno mi powiedzieć, dlaczego i kiedy ujawniła się potrzeba przelewania na papier myśli, nie związanych z codziennymi obowiązkami. Nikt nigdy nie pisał o ratownikach górniczych wierszy, a oni na to na pewno zasługują. Gdy przeszedłem na emeryturę, zacząłem uczestniczyć w odczytach literackich. To mnie ośmieliło do zaprezentowania tego, co wcześniej skrywałem w szufladzie. Pokazałem moje wiersze profesorowi Janowi Malickiemu i on mnie zachęcił do kontynuowania pisarskiego hobby. Mam nadzieję, że to, co napisałem, zainspiruje kiedyś profesjonalistów. Bardzo bym chciał, by o ratownikach i sierotach górniczych powstały tomiki poezji – mówi emerytowany dyrektor CSRG.

Trzeci wiek nie może zbytnio odbiegać od poprzednich etapów życia. Zgodnie z tą zasadą Bogdan Ćwięk nie pozwala sobie na bezczynność. Po przejściu na emeryturę został wykładowcą AGH, uczył studentów ratownictwa górniczego. Od 1997 roku angażuje się w działalność Fundacji Rodzin Górniczych – jest przewodniczącym Rady Fundacji, kieruje pracami jej Komisji Pomocy Materialnej, powadzi także kronikę FRG. W ostatnich 10 latach napisał: pięć skryptów do potrzeb szkoleniowych różnych grup ratowniczych, książkę pt. „Sukcesy i klęski w działaniu ratownictwa górniczego”, trzytomową historię „Górnictwo Polskie XX wieku” (czeka na wydanie) i wiele wierszy.

Swoje opracowania historyczne i relacje z różnych wydarzeń często wzbogaca utworami poetyckimi. Jest pierwszym, nieprofesjonalnym poetą, który wierszem spisał historię górnictwa w Zagłębiu Dąbrowskim. W poetyckich utworach przedstawił najbardziej dramatyczne akcje ratownicze, dotyczące np.: gaszenia pożaru w kopalni „Reden” w Dąbrowie Górniczej w 1923 roku (zginęło tam wtedy 39 ratowników); śmierci kierownika wentylacji w 1956 roku, uratowania 82 osób z katastrofalnego zalania wyrobisk w Dąbrowie Górniczej w 1969 roku. Dziewięć strof poświęcił ludziom, którzy – jak pisze – „reformując rzeczywistość zagubili przeszłość, nie zawsze jasno widząc przyszłość”.

W jego wierszach, dedykowane sierotom górniczym, przebijają się akcenty radości i nadziei. – Solidaryzm zawodowy sprawia, że zawsze będą ludzie, szukający sposobu na to, by dzieciom nie zabrakło radosnych promyków – zapewnia Bogdan Ćwięk.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pomożecie zagłosować? Miła sprawa, chodzi o film, w którym mogą wystąpić obiekty KWK Halemba-Wirek

Oddział Centrów Demontażowych Grupy KOK znalazł się w finałowej piątce (spośród 28 zgłoszonych) plebiscytu „Śląska Lokacja Filmowa 2026”. Przemysłowy obiekt ma teraz szansę na drugie życie, jako przestrzeń filmowa. Wystarczy tylko na niego zagłosować.

Nagroda za pamięć o zamordowanym bracie górniku

Za nami wyjątkowa Gala wręczenia Nagrody „Czarny Diament Wolności”, która odbyła się w Śląskim Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka” w Katowicach. Tegoroczną laureatką prestiżowego wyróżnienia została Magdalena Pelc - która od lat pielęgnuje pamięć o swoim bracie Zbigniewie Wilku, jednym z Dziewięciu z „Wujka”.

100 szefów kuchni, 20 stref i jeden wielki cel. 13 września Kulinarny Ogień rozgrzeje TAURON Park Śląski

Wielki finał charytatywnej akcji Kulinarny Ogień 13 września 2026 r. w TAURON Parku Śląskim. Na gości czekać będzie blisko 100 szefów kuchni, 20 autorskich stref kulinarnych, koncerty i atrakcje dla całych rodzin. A przede wszystkim – wspólny cel: wsparcie budowy pierwszego na Śląsku stacjonarnego hospicjum dla dzieci „TuSieTuli”. Organizatorzy chcą podczas finału zebrać minimum 250 tys. zł. 

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.