Miasto słynie dzięki Bazylice i na mapie pielgrzymek od dziesiątek lat zajmuje ważne miejsce. Ruch turystyczny warto jednak rozwijać. Do tego przekonania doszedł Dariusz Gacek, prezes działającego od roku Miejskiego Centrum Informacji i Turystyki.
– Odpowiedź na pytanie, co jeszcze możemy zaoferować odwiedzającym, jest prosta. Naturalnie, że wszystko, co związane jest z górnictwem – wyjaśnia Gacek.
I trudno nie przyznać mu racji. Z pewnością do ciekawszych obiektów, jakie pozostawiło po sobie górnictwo, należą pozostałości po starej kopalni galmanu „Rozalia”. Jej zabudowania pochodzą z XIX wieku. Do naszych czasów zachował się szyb Koller, dwa nadszybia, kopalniana kuźnia, magazyn i warsztat ślusarski.
Górnictwo kruszców ma na terenie Piekar Śląskich długą historię. W początkach XIX wieku zaczęto budować tam szyby głębinowe. Jak donoszą źródła historyczne, w 1852 r. rozpoczęto budowę kopalni, która po połączeniu różnych nadań górniczych przyjęła w 1858 r. nazwę „Bleischarley Grube”, a z czasem „Orzeł Biały”. Zakład stał się dla Brzezin głównym czynnikiem miastotwórczym.
Jakie inwestycje niezbędne są miastu dla lansowania jego pozytywnego wizerunku. Dariusz Gacek nie ma wątpliwości:
– Przede wszystkim potrzebne jest muzeum z prawdziwego zdarzenia z dobrze wyeksponowanym działem poświęconym dziedzictwu górniczemu. Powstał również pomysł wykorzystania do celów prezentacji podziemnych chodników dawnej sztolni szkolnej. Rysuje się więc całkiem interesujący szlak wiodący dalej ku zabudowaniom fortyfikacyjnym – pokazuje na mapie szef piekarskiego Miejskiego Centrum Informacji i Turystyki.
Jest w mieście jeszcze jedna atrakcja, być może największa z wszystkich górniczych. Mianowicie Zakład Górniczy „Piekary”.
– Gdyby kopalnię włączyć do naszych ambitnych planów, to byłyby to ogromny sukces. Niedawno jeden z czeskich gości przybyłych do Piekar, dzięki uprzejmości kierownictwa kopalni, mógł zjechać w dół i przekonać się na własne oczy, jak fedruje kopalnia. Po wyjeździe na powierzchnię zapewniał, że była to wyprawa jego życia. Chętnych do udziału w takich wycieczkach na pewno nie zabrakłoby. Być może już w niedalekiej przyszłości spróbujemy przekonać do naszych pomysłów kierownictwo Kompanii Węglowej. Na razie mamy ambitne plany. Nie są one wcale na wyrost i myślę, że warto starać się o dotacje europejskie na ich realizację – kalkuluje Dariusz Gacek.
Na razie o burzliwych dziejach Piekar Śląskich i roli, jaką odegrało w nich górnictwo, wiele przeczytać można w przewodniku historyczno-krajoznawczym „Piekary Śląskie i okolice” autorstwa Dariusza Gacka i Dariusza Pietruchy. Tymczasem pogórnicze zabytki czekają na dobrego gospodarza. Oby się go doczekały.
Najpierw wydobywano węgiel, potem założono park
Rezerwat „Segiet”, Suchogórski Labirynt Skalny, Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy „Żabie Doły” czy Park Miejski im. hm. Franciszka Kachla. Co łączy te cenne obszary przyrodnicze w Bytomiu? Każdy z nich powstał na terenach, gdzie wydobywano ważne dla gospodarki surowce mineralne.