Górnictwo: samorządowcy zaskoczeni likwidacją kopalń KW

fot: Maciej Dorosiński

Prezydent Rudy Śląskiej Grażyna Dziedzic (po prawej) spotkała się z kobietami pracującymi w zakładzie przeróbki kopalni Pokój, które po południu rozpoczęły akcję protestacyjną na powierzchni

fot: Maciej Dorosiński

Samorządowcy z miast, gdzie mają być zamykane kopalnie Kompanii Węglowej, apelują w piątek (9 sycznia) o uwzględnienie skutków społecznych tych decyzji oraz o prowadzenie restrukturyzacji górnictwa w konsultacji ze wszystkimi zainteresowanymi stronami.

Przyjęty w środę (7 stycznia) przez rząd plan naprawczy dla KW zakłada m.in. likwidację czterech kopalń. Chodzi o zakłady: Pokój w Rudzie Śląskiej, Sośnica-Makoszowy w Gliwicach i Zabrzu, Bobrek-Centrum w Bytomiu oraz Brzeszcze w miejscowości o tej nazwie. Według związkowców w prowadzonych pod ziemią i na powierzchni kopalń protestach w obronie tych zakładów uczestniczyło w piątek po południu blisko 1,5 tys. ich pracowników.

Prezydent Rudy Śląskiej Grażyna Dziedzic spotkała się tego dnia z kobietami pracującymi w zakładzie przeróbki kopalni Pokój, które po południu rozpoczęły akcję protestacyjną na powierzchni. Zapewniała o swoim zaskoczeniu decyzją o likwidacji zakładu oraz o oburzeniu faktem, że o planach rządu wobec kopalń dowiedziała się z programów informacyjnych i prasy.

- Zapewniano mnie, że program naprawy KW będzie konsultowany z samorządami. Z kolei górnikom obiecano, że ich zakłady pracy nie będą likwidowane. Tak nie godzi się postępować - podkreśliła Dziedzic.

Prezydent Rudy Śląskiej zadeklarowała wolę zjechania do górników protestujących pod ziemią. Zapewniła, że w mieście jest już organizowana pomoc dla strajkujących.

- Przekazaliśmy górnikom koce i śpiwory, organizujemy żywność i wodę. W pogotowiu są miejskie służby - mówiła Dziedzic.

Zaapelowała jednocześnie o koce, śpiwory, żywność i wodę dla protestujących, które można przekazywać do siedziby Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w dzielnicy Nowy Bytom.

W poniedziałek (12 stycznia) władze Rudy Śląskiej oraz urzędnicy powiatowego urzędu pracy mają zacząć pracę nad programem osłonowym dla zwalnianych górników.

- Nie mamy takiego programu, ponieważ zapewniano nas, że nasze kopalnie będą dalej fedrować - podkreśliła prezydent.

- Szkoda, że musimy działać w takich warunkach. Gdybyśmy wiedzieli wcześniej, moglibyśmy odpowiednio się przygotować - dodała.

W obronie działającej w Gliwicach i Zabrzu kopalni Sośnica-Makoszowy wypowiedzieli się w piątek włodarze obu miast.

Prezydent Gliwic Zygmunt Frankiewicz podczas briefingu przed Sośnicą uznał sposób działań rządu za "chybiony".

- Ogłoszenie programu naprawczego w internecie i z wyznaczonymi z Warszawy kopalniami do likwidacji musiało wzbudzić protesty - podkreślił.

Wskazał, że związkowcy z Sośnicy godzili się już z perspektywą redukcji zatrudnienia, a niedawna zamówiona przez miasto ekspertyza pokazała, że kopalnia może prowadzić rentowną działalność.

- Potrzebne są jednak inwestycje, które obiecano temu zakładowi w 2005 r. i nigdy ich nie przeprowadzono - zastrzegł.

- Rząd powinien stworzyć ramy prawne dla naprawy całej branży górniczej. Dzisiaj mamy tylko kilkustronicowy program, a przecież do jego realizacji potrzebne są ustawy, zmiany prawa. Apeluję w tej sprawie o rozsądek. Branża z pewnością potrzebuje restrukturyzacji, ale nie w sposób, który wywoła konflikty i po raz kolejny pogorszy postrzeganie całego Śląska przez resztę kraju - ocenił Frankiewicz.

Prezydent Zabrza Małgorzata Mańka-Szulik napisała z kolei, że obecna sytuacja kopalni rodzi niepokoje społeczne, a "program restrukturyzacji zakładający radykalne działania wprowadza się bez stosownych procedur konsultacyjnych".

Podkreśliła, że proces restrukturyzacji górnictwa "należy szeroko konsultować zarówno ze związkami zawodowymi, ekspertami, jak też samorządami". Wyraziła też solidarność z górnikami Sośnicy-Makoszów i zadeklarowała "rozważenie możliwości udzielenia wszechstronnej pomocy zgodnie z kompetencjami samorządu".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Program 800 plus do zmiany? Domański: Nie ma żadnych planów

Nie ma żadnych planów zmian w programie 800 plus - poinformował w poniedziałek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

JSW zakłada odejście 4248 pracowników i produkcję 13,3 mln ton węgla

Jastrzębska Spółka Węglowa zaktualizowała Plan Techniczno-Ekonomiczny na 2026 rok. Spółka zakłada produkcję 13,3 mln ton węgla, w tym ponad 11,2 mln ton węgla koksowego. Plan przewiduje również około 1,9 mld zł nakładów inwestycyjnych w samej JSW oraz 2,4 mld zł na poziomie całej Grupy Kapitałowej.

Pomożecie zagłosować? Miła sprawa, chodzi o film, w którym mogą wystąpić obiekty KWK Halemba-Wirek

Oddział Centrów Demontażowych Grupy KOK znalazł się w finałowej piątce (spośród 28 zgłoszonych) plebiscytu „Śląska Lokacja Filmowa 2026”. Przemysłowy obiekt ma teraz szansę na drugie życie, jako przestrzeń filmowa. Wystarczy tylko na niego zagłosować.

Jastrzębska Spółka Węglowa kończy prace nad programem naprawczym. Co to oznacza dla pracowników?

Jastrzębska Spółka Węglowa poinformowała na portalu pracownika, że znajduje się na końcowym etapie prac nad programem naprawczym na lata 2026–2035. Jego celem ma być trwała poprawa sytuacji finansowej i operacyjnej Grupy JSW.