Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 147.20 USD (-0.22%)

Srebro

84.80 USD (-0.68%)

Ropa naftowa

100.34 USD (+3.57%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.83%)

Miedź

5.83 USD (-0.88%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 147.20 USD (-0.22%)

Srebro

84.80 USD (-0.68%)

Ropa naftowa

100.34 USD (+3.57%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.83%)

Miedź

5.83 USD (-0.88%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Górnictwo: protest w obronie kopalni Boże Dary

fot: Witold Gałązka/ARC

- Dialog z nami albo wojna! Wybór należy do was! - wołał pod adresem rządzących Wacław Czerkawski z ZZG w Polsce.

fot: Witold Gałązka/ARC

+20 Zobacz galerię

Galeria
(23 zdjęć)

Ponad pół tysiąca osób demonstrowało w środę (11 lutego) w południe przed bramą ruchu Boże Dary w Katowicach przeciwko planom zamknięcia kopalni.

Manifestację w Kostuchnie zorganizował WZZ Sierpień '80, ale przy ul. Boya Żeleńskiego zebrali się przedstawiciele wszystkich związków zawodowych, działających w KHW oraz mieszkańcy trzech dzielnic Katowic: Kostuchny, Podlesia i Murcek, gdzie mieszka dwutysięczna załoga ruchu Boże Dary. Były rodziny z malymi dziećmi, wiele kobiet, delegacje młodzieży z Giszowca oraz przedstawicielki pielęgniarek i położnych (których związek w porozumieniu z górnikami przygotowuje się do obrony interesów średniego personelu medycznego) i emerytów.

Szefowie organizacji związkowych w kopalni Murcki-Staszic (należy do niej przeznaczony do likwidacji ruch Boże Dary) akcentowali, że jeszcze niedawno poczyniono w Kostuchnie kosztowne inwestycje (m.in. w wentylację) oraz planowano i obiecywano, że bogate zasoby węgla klasy 30 w złożach siodłowych, których wystarczyłoby na 50 lat wydobycia, będą zabezpieczeniem przyszłości Katowickiego Holdingu Węglowego. Wytykali, że KHW nie zdążył nawet przygotować wniosku o koncesję, by móc dotrzeć do zasobnych, ale głębszych pokładów. Rok temu KHW ogłosiła rozpoczęcie zgłębiania szybu, który kosztem 2 mld zł miał udostępnić nowe pokłady i usprawnić wentylację oraz transport dla kopalń Murcki-Staszic i Mysłowice-Wesoła.

- Według planów poprzednich zarządów KHW Boże Dary miały być kopalnią, w której po wielu latach holding wydobędzie ostatnią tonę węgla i wyda ostatnie tchnienie. Co się takiego zmieniło w krótkim czasie?! Dlaczego nagle trzeba zlikwidować ten zakład, czyli dokładnie 358 lat tradycji górnictwa?! - wołali związkowcy z platformy na naczepie ciężarówki, na placu przed bramą. Boże Dary są symboliczne, bo choć kopalnię zbudowano w 1901 r., jest sukcesorką najstarszej w Polsce kopalni węgla kamiennego Emmanuelssegen (Murcki), która wydobycie rozpoczęła w połowie XVIII w.

W płomiennych przemówieniach przywódcy Związku Zawodowego Górników w Polsce oraz WZZ Sierpień '80 ostro wykpili władze państwowe i zarządzających spółkami za doprowadzenie do katastrofy polskiego górnictwo. Odnieśli się zwłaszcza do kryzysu jastrzębskiego w JSW SA.

- Wolno przeznaczać ponad 7 mln zł rocznie dla pięciu ludzi w zarządzie spółki, ale dla 26 tys. dzieci górników nie można znaleźć mniej niż 6 mln zł na pomoce szkolne! I oni chcą, żebyśmy to zrozumieli? O nie, panowie! My się z tym nigdy nie pogodzimy. Nie ma mowy! - wołał Bogusław Ziętek z Sierpnia '80. Zwrócił uwagę, że chociaż napięcia w KHW są mniejsze, to plan naprawczy przewiduje, że w Katowicach ubędzie 4 tys. miejsc pracy w kopalniach (a po przeliczeniu mieszkańcy stracą lokalnie aż 16 tys. miejsc utrzymania). - Nie dopuścimy do takiej "naprawy górnictwa". Dosyć oszustw! - mówił Ziętek. Podkreślił. że wbrew rozpowszechnianym przez władze informacjom żaden ze związków działających w KHW "do dzisiaj nie zgodził się na likwidację Bożych Darów".

Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce zarysował ostry podział między "schowaną w kryształowych pałacach" władzą a ubożejacym społeczeństwem, które niekompetentna władza pozbawia beztrosko kolejnych źródeł utrzymania i zmusza do emigracji. Krytykował zohydzanie związków zawodowych i rozpowszechnianie przez rządzących niesprawiedliwej propagandy o rzekomych przywilejach górniczych i związkowych oraz przemilczanie wielosettysięcznych apanaży, przyznawanych ludziom władzy i prezesom.

- Doszło do tego, że policjanci strzelają w Polsce do górników i to w momencie, gdy ci wycofują sią, nie stwarzając zagrożenia! Doszło do ataku policji na szpital na przeciw siedziby JSW! Doszło do tego, że uzbrojonymi siłami porządkowymi w Jastrzębiu Zdroju dowodzi... radny Platformy Obywatelskiej, ale nigdzie nie mówi się o tym głośno społeczeństwu! Czy naprawdę chcecie, żebyśmy rozmawiali ze sobą przy pomocy kamieni i gumowych kul? Albo chcecie poważnego dialogu z nami, albo krwawej wojny! Do was należy wybór! - wołał pod adresem władz Czerkawski.

W przemówieniach podkreślano, że władze wielokrotnie straciły twarz i zaufanie społeczne.

- Kilka miesięcy wcześniej przyjeżdżal tu pewien premier i solennie obiecywał, że obroni górników, że nikomu nie stanie się krzywda i ani jedna kopalnia nie zostanie zamknięta. A kiedy tylko uciekł do Brukseli, pierwsze decyzje nowego rządu dotyczyły zamykania kopalń i faktycznej likwidacji górnictwa! - związkowcy przypominali publicznie obietnice Donalda Tuska, składane górnikom na Śląsku i pierwotne decyzje o zamknięciu 4 kopalń Kompanii Węglowej.

Suchej nitki demonstrujący nie zostawili też na wicepremierze, ministrze gospodarki Januszu Piechocińskim.

- Jest tajemnicą Poliszynela, że rządzące partie polityczne podzieliły między sobą polską gospodarkę a dla KHW przeznaczono rolę skarbonki PSL! Dość tego! Od dzisiaj żaden górnik nie odda wam ani grosza, by finansować wasze partie! - ostrzegali protestujący pod Bożymi Darami.

Bogusław Ziętek zadeklarował, że górnicy chcą rozmawiać z wladzami i zastanowić się nad uratowaniem kopalń.

- Jesteśmy gotowi na kolejne wyrzeczenia. Ale warunek jest jeden: Boże Dary muszą nadal istnieć! - powiedział szef WZZ Sierpień '80.

Szczepan Kasiński, lider Sierpnia '80 w KHW zakończył słowami: - Bożych Darów, tych darów, które Bóg nam dał, Platforma nigdy nie odbierze!

Posłuchaj:

Bogusław Ziętek: Dlaczego Ślask wrze (przemówienie pod kopalnią Boże Dary)
Wacław Czerkawski: Albo dialog albo wojna (przemówienie pod kopalnią Boże Dary)

W galerii: demonstracja załóg górniczych i mieszkańców w obronie ruchu Boże Dary w Katowicach Kostuchnie, środa, 11 lutego 2015 r. godz. 12 (zdjęcia Witold Gałązka - portal górniczy nettg.pl, Trybuna Górnicza).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.