Górnictwo: nie ma wygranych w Kazimierzu-Juliuszu

fot: Maciej Dorosiński

Misji gospodarczej przewodzi wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk

fot: Maciej Dorosiński

Generalnie nie ma wygranych. Konflikt został zażegnany, ale problem pozostał - podsumowuje zakończenie sporu w Sosnowcu Jan Klimek, przewodniczący Rady Nadzorczej Katowickiego Holdingu Węglowego.
Uważa, że ani zarządom ani stronie społecznej nie wolno popaść w stan uspokojenia i świętować triumfu.

- Musimy usiąść i zastanowić się, jak zapobiec kolejnym takim napięciom. W ich wyniku kłopoty wrócą bumerangiem a efekty naszych 11-godzinnych rozmów zostałyby zmarnowane - powiedział Klimek Trybunie Górniczej.

Zgadza się z nim Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki, dla którego sprawa Kazimierza-Juliusza nie jest jeszcze zakończona: - Porozumienie co prawda kończy protest, ale nie rozwiązuje sprawy do końca, ponieważ te wszystkie postanowienia trzeba teraz zrealizować - uczula Markowski, który sądzi, że górników do protestu bardziej od warunków przejścia do nowych kopalń i zaległych wynagrodzeń, popychał lęk przed utratą mieszkań.
- Przykrą sprawą jest to, że zakład ten nie był rzetelnie monitorowany przez osoby, które miały to w zakresie swoich kompetencji - dodaje Markowski i dziwi się również, że w porę nie skorzystano z dobrych wzorców.

- Rozwiązania zapisane w tym porozumieniu funkcjonowały w ustawach o restrukturyzacji górnictwa. Było jasne, że kopalnia, która kończy wydobycie trafia do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Przykre w tej sytuacji jest to, że górnicy swoim protestem musieli wymusić zastosowanie tej procedury po latach - mówi Jerzy Markowski.

O sukcesie, jednak wspólnym, mówi z kolei Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności: - Zawarte porozumienie to sukces zarówno górników, którzy podjęli akcję strajkową, jak i wszystkich stron - komentuje związkowiec.

Socjolog, prof. Marek Szczepański zwraca uwagę, że dla rządu przed wyborami cisza w górnictwie jest bezcenna, dlatego tak szybko uruchomiono interwencję polityczną.

- Ale druga strona medalu jest taka, że reformatorzy spółek węglowych będą mieć teraz więcej bojaźni przed podejmowaniem zdecydowanych ruchów - ostrzega Szczepański i ubolewa, że nadzór właścicielski państwa budzi się z letargu, dopiero gdy w branży trzeba gasić ognisko zapalne.

Takich ognisk i konfliktów może na Śląsku przybywać, bo sytuacja branży węglowej jest skrajnie trudna. Jan Klimek proponuje, by wykorzystać sosnowiecką lekcję: - Jeśli chcemy zachować miejsca pracy, to strona społeczna i zarządy spółek węglowych, nie czekając na to, co stało się w Kazimierzu-Juliuszu, powinny usiąść do stołu i powiedzieć sobie, na jakie możemy pójść ustępstwa. Jeśli górę weźmie triumfalizm, taka świadomość, że nie wolno się cofnąć a jedynym argumentem będzie protest, to kolejne konfrontacje zobojętnią postronnych obserwatorów. Część społeczeństwa jeszcze solidaryzuje się z krzywdą górników, ale to szybko się skończy. Potrzebna jest wielka roztropność - mówi szef rady nadzorczej KHW.

- Na chwilę obecną mamy dwa priorytety - podkreśla Zygmunt Łukaszczyk, członek Rady Nadzorczej KHW SA, pełniący funkcję prezesa Zarządu KHW SA.

- Porozumienie zawarte pomiędzy Katowickim Holdingiem Węglowym, zarządem spółki Kazimierz-Juliusz oraz stroną społeczną kopalni Kazimierz-Juliusz musi być zrealizowane w całości. Od tego przecież zależy nasza wiarygodność. Drugą sprawą jest zachowanie w spółce płynności finansowej, która zapewni wszystkim pracownikom uposażenia przewidziane w ich umowach o pracę. Aby to zrobić musimy zintensyfikować prace nad euroobligacjami, nadal ograniczać koszty funkcjonowania firmy oraz poprawić sprzedaż - zmniejszać zapasy węgla przy utrzymaniu jego obecnej ceny.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak zagospodarować potencjał zlikwidowanej kopalni? Mają na to pomysł

Nieczynne szyby kopalniane zostaną wykorzystane jako system poboru i zatłaczania wód

Większość Polaków chce wyjechać na wakacje latem

Wyjazd na wakacje w lecie planuje 79 proc. Polaków, a połowa z nich nie opuści kraju - wynika z badania Polskiej Organizacji Turystycznej i Travelist. Uczestnicy badania szacują, że koszt wyjazdu w tym roku na jedną osobę wyniesie od 1001 do 2000 zł.

Transformacja ciepłownictwa w kierunku niższych emisji, przy stabilnych cenach ciepła?

Zmniejszenie poziomu emisji dwutlenku węgla przez sektor ciepłownictwa przy zachowaniu bezpieczeństwa dostaw ciepła i akceptowalnych cen dla odbiorców - to główny cel projektu uchwały o strategii ciepłownictwa, którego założenia opublikowano we wtorek.

Znieśli zakaz budowy nowych elektrowni jądrowych

Szwajcarski parlament zatwierdził zniesienie zakazu budowy nowych elektrowni jądrowych, obowiązującego od 2017 r. Kraj reaguje na przewidywany wzrost zużycia energii elektrycznej i obawy o bezpieczeństwo dostaw, zwłaszcza w miesiącach zimowych. Nie podjęto jednak jeszcze decyzji w sprawie ewentualnej budowy nowych bloków.