Dla obu przystępujących do gry zespołów mecz ten miał niebagatelne znaczenie. Arka po słabych spotkaniach z Pelikanem i Kmitą skomplikowała sobie sytuację w kontekście walki o awans do pierwszej ligi. W Katowicach po dobrym meczu ze Śląskiem Wrocław, tydzień temu GKS przegrał w Stalowej Woli.
Od pierwszego gwizdka sędziego był to bardzo dobry mecz. W 4. minucie pierwszą groźniejszą okazję stworzyli sobie goście. Ława dośrodkowywał z prawej strony, ale Gorczyca wypiąstkował piłkę przed siebie.
W 9. minucie Kaliciak podał z lewej strony do Wijasa, a ten przypomniał sobie stare dobre czwarto- i trzecioligowe czasy i huknął z dystansu pod poprzeczkę bramki Bledzewskiego. Osiem minut później było już 2:0. Wyprowadzając piłkę z własnej połowy kapitalną długa piłkę do Mikulenasa posłał Markowski. Litwin przyjął futbolówkę na pierś i w sytuacji sam na sam pokonał bramkarza gości.
Chwilę później Arka zdobyła kontaktowego gola. Fantastyczny strzał oddał Tomasz Mazurkiewicz, jednak piłka wylądowała na słupku. Zbyt późno zareagował Krysiński, a Marcin Wachowicz z pełną determinacją poszedł na dobitkę głową - piłka po jego uderzeniu lobem wpadła do bramki bezradnego Gorczycy.
W 35. minucie po rzucie wolnym piłkarze Arki przeprowadzili akcję, w wyniku której trzykrotnie próbowali uderzać na bramkę gospodarzy – za trzecim razem próba okazała się udana i Wachowicz z 16 metrów posłał piłkę w długi róg doprowadzając do remisu.
W drugiej połowie widowisko zdominował… deszcze. Od początku było widać, że wszystko może zależeć od przypadku. I faktycznie w 51 minucie Krysiński wrzucił piłkę w pole karne, Kaliciak zgrał sobie ją do boku, a sprzymierzeńcem w tej sytuacji okazała się woda, dzięki czemu futbolówka znalazła się w idealnym miejscu, aby posłać ją w długi róg bramki zdezorientowanego Bledzewskiego.
Do końca meczu niewielu już się działo.
Bramki: Łukasz Wijas (9\' po podaniu Krzysztofa Kaliciaka), Grażvydas Mikulenas (17\' po podaniu Krzysztofa Markowskiego) i Krzysztof Kaliciak (51\' po podaniu Marcina Krysińskiego) - Marcin Wachowicz (19, 35).
GKS: Gorczyca - Krysiński, Markowski, Prasnal, Mielnik - Jaromin, Wijas, Iwan, Plewnia (90+2\' Górski) - Mikulenas (89\' Gielza), Kaliciak (84\' Sadowski).
Arka: Bledzewski - Sokołowski, Szyndrowski, Sobieraj, Baster - Ława (80\' Bazler), Moskalewicz, Mazurkiewicz (46\' Niciński), Wachowicz (80\' Nawrocik) - Chmiest, Karwan.