GKS Katowice zatopił Arkę

GKS Katowice, po dobrym, pełnym emocji spotkaniu, pokonał Arkę Gdynia 3:2 (2:2). Po słabym meczu w Stalowej Woli, gospodarze zrehabilitowali się w pełni – podaje gieksa.pl, serwis internetowy katowickiego klubu.

Dla obu przystępujących do gry zespołów mecz ten miał niebagatelne znaczenie. Arka po słabych spotkaniach z Pelikanem i Kmitą skomplikowała sobie sytuację w kontekście walki o awans do pierwszej ligi. W Katowicach po dobrym meczu ze Śląskiem Wrocław, tydzień temu GKS przegrał w Stalowej Woli.

Od pierwszego gwizdka sędziego był to bardzo dobry mecz. W 4. minucie pierwszą groźniejszą okazję stworzyli sobie goście. Ława dośrodkowywał z prawej strony, ale Gorczyca wypiąstkował piłkę przed siebie.

W 9. minucie Kaliciak podał z lewej strony do Wijasa, a ten przypomniał sobie stare dobre czwarto- i trzecioligowe czasy i huknął z dystansu pod poprzeczkę bramki Bledzewskiego. Osiem minut później było już 2:0. Wyprowadzając piłkę z własnej połowy kapitalną długa piłkę do Mikulenasa posłał Markowski. Litwin przyjął futbolówkę na pierś i w sytuacji sam na sam pokonał bramkarza gości.

Chwilę później Arka zdobyła kontaktowego gola. Fantastyczny strzał oddał Tomasz Mazurkiewicz, jednak piłka wylądowała na słupku. Zbyt późno zareagował Krysiński, a Marcin Wachowicz z pełną determinacją poszedł na dobitkę głową - piłka po jego uderzeniu lobem wpadła do bramki bezradnego Gorczycy.

W 35. minucie po rzucie wolnym piłkarze Arki przeprowadzili akcję, w wyniku której trzykrotnie próbowali uderzać na bramkę gospodarzy – za trzecim razem próba okazała się udana i Wachowicz z 16 metrów posłał piłkę w długi róg doprowadzając do remisu.

W drugiej połowie widowisko zdominował… deszcze. Od początku było widać, że wszystko może zależeć od przypadku. I faktycznie w 51 minucie Krysiński wrzucił piłkę w pole karne, Kaliciak zgrał sobie ją do boku, a sprzymierzeńcem w tej sytuacji okazała się woda, dzięki czemu futbolówka znalazła się w idealnym miejscu, aby posłać ją w długi róg bramki zdezorientowanego Bledzewskiego.

Do końca meczu niewielu już się działo.

GKS Katowice - Arka Gdynia 3:2 (2:2).

Bramki: Łukasz Wijas (9\' po podaniu Krzysztofa Kaliciaka), Grażvydas Mikulenas (17\' po podaniu Krzysztofa Markowskiego) i Krzysztof Kaliciak (51\' po podaniu Marcina Krysińskiego) - Marcin Wachowicz (19, 35).

GKS: Gorczyca - Krysiński, Markowski, Prasnal, Mielnik - Jaromin, Wijas, Iwan, Plewnia (90+2\' Górski) - Mikulenas (89\' Gielza), Kaliciak (84\' Sadowski).

Arka: Bledzewski - Sokołowski, Szyndrowski, Sobieraj, Baster - Ława (80\' Bazler), Moskalewicz, Mazurkiewicz (46\' Niciński), Wachowicz (80\' Nawrocik) - Chmiest, Karwan.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Huta Katowice w plenerze. Jej zdjęcia można oglądać na Pogorii 3

Jak powstawała Huta Katowice i jak zmieniała Dąbrowę Górniczą? Odpowiedzi można znaleźć na plenerowej wystawie „50 lat Huty Katowice w obiektywie” przy Centrum Sportów Letnich i Wodnych Pogoria III. 50 lat historii zostało zamknięte w kadrach. 

Finał kolejnej edycji Górniczego Miasta Dzieci

W Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu zakończyła się IX edycja Górniczego Miasta Dzieci. Przez dwa tygodnie 80 dzieci i młodzieży poznawało świat przedsiębiorczości, ekonomii i finansów, a przy okazji odkrywało tajemnice górniczego dziedzictwa Zabrza.

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy