Gaz: regulacje ws. dywersyfikacji są potrzebne

fot: Jarosław Galusek/ARC

Ministerstwo Gospodarki reprezentował podsekretarz stanu Tomasz Tomczykiewicz

fot: Jarosław Galusek/ARC

Resort gospodarki chce, by nowelizacja rozporządzenia o dywersyfikacji dostaw gazu zaczęła obowiązywać jeszcze w lipcu - powiedział wiceminister gospodarki Tomasz Tomczykiewicz. Dodał, że mimo liberalizującego się rynku, regulacje dotyczące dywersyfikacji są potrzebne.

Ministerstwo Gospodarki rozpoczęło uzgodnienia międzyresortowe i konsultacje społeczne projektu rozporządzenia w sprawie minimalnego poziomu dywersyfikacji dostaw gazu z zagranicy. Mają one potrwać do 2 kwietnia.

Poprzednie rozporządzenie, jeszcze z 2000 r. było krytykowane ze względu na swoją nieprzystawalność do obecnej sytuacji na liberalizującym si rynku gazu i niejasności interpretacyjne. Najważniejszym z nich był m.in. brak jednoznacznej oceny, w jaki sposób powinny być klasyfikowane dostawy gazu z UE. Czy jako nabycie wewnątrzwspólnotowe, co nie jest importem, czy jako import, bo to paliwo ze wschodu. Dodatkowym problemem były wątpliwości interpretacyjne, co do kraju pochodzenia dostaw gazu. Nie było jasne, czy chodziło o państwo wydobycia gazu, siedzibę kontrahenta, państwo pozyskania gazu, czy miejsce wystawienia faktury przez sprzedawcę. Brakowało też reguł, co do tego, jakie dokumenty powinno wystawić przedsiębiorstwo w celu potwierdzenia pochodzenia gazu ziemnego.

Wątpliwości te podzielił resort gospodarki, który w uzasadnieniu do projektu nowelizacji przyznał m. in. że przepisy z 2000 r. zamiast pomóc, mogą wręcz zaszkodzić dywersyfikacji, bo - jak napisano - "mogą one stanowić barierę w pełnym wykorzystaniu dostępnej infrastruktury gazowej na terytorium Polski utrudniając rzeczywistą dywersyfikację dostaw gazu".

Wiceminister zaznaczył, że pierwsze przymiarki do zmiany rozporządzenia dot. dywersyfikacji dostaw gazu miały miejsce już podczas prac nad projektem ustawy - Prawo gazowe, ale dostosowanie go konieczne się stało przy wdrażaniu dyrektyw liberalizacującego rynek energii III pakietu energetycznego.

- Mam tu na myśli uruchomienie połączeń rewersowych, budowę terminala LNG, integrację rynków państw UE, oparcie handlu gazem o huby gazowe czy koncepcję unii energetycznej. Również niepewność regulacyjna związana z wątpliwościami dotyczącymi interpretacji rozporządzenia była ważnym argumentem za napisaniem nowego, klarownego prawa, które nie będzie nadmiernym obciążeniem dla przedsiębiorców, przyczyni się do liberalizacji rynku oraz zapewni odpowiedni poziom bezpieczeństwa energetycznego kraju - powiedział w środę (25 marca) Tomczykiewicz.

Jak dodał, resort chciałby, by rozporządzenie zostało przyjęte jak najszybciej.

- Chcielibyśmy, by weszło ono w życie jeszcze w lipcu"- powiedział. Zaznaczył jednak, że należy pamiętać, iż nie jest to rozporządzenie Ministra Gospodarki, lecz Rady Ministrów, co może mieć wpływ na szybkość procedury legislacyjnej.

- Wierzę jednak, że nowe rozwiązania uda się przygotować jak najszybciej. Leży to w interesie wszystkich interesariuszy tego procesu - dodał.

Podkreślił też, że najlepiej byłoby, aby funkcjonowało już w momencie, gdy terminal LNG w Świnoujściu stanie się operacyjny. Przypomniał, że zgodnie z zapowiedziami ministra skarbu powinno to mieć miejsce jeszcze w tym roku.

Tomczykiewicz odrzucił wątpliwości części ekspertów rynku, którzy powątpiewają, czy na liberalizującym się rynku gazu zapisy rozporządzenia mają jeszcze sens.

- Przepisy zwiększające bezpieczeństwo energetyczne kraju są tym bardziej potrzebne, im bardziej rynek staje się liberalny. W ostatnich dekadach cały import do Polski realizowała tylko jedna firma, posiadająca pozycję monopolistyczną na rynku, dodatkowo kontrolowana przez Skarb Państwa (PGNiG - PAP), odpowiedzialna bezpośrednio za zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego Polski. Teraz, w sytuacji kiedy podmiotów handlujących gazem i dostarczających go do odbiorców końcowych jest coraz więcej, potrzebne są regulacje gwarantujące bezpieczeństwo dostaw gazu. W tym kierunku zmierza również Unia Europejska, która szuka instrumentów uniezależnienia państw członkowskich od jednego dostawcy paliwa - wyjaśnił Tomczykiewicz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Złoża miedzi w Polsce: Nawet 165 mln ton surowca. Czy miedziowy boom napędzi polską gospodarkę?

Polska zajmuje szóste miejsce na świecie pod względem udokumentowanych zasobów miedzi. Pod względem produkcji plasujemy się jednak na bardziej odległej, trzynastej pozycji. Ta sytuacja może się jednak szybko zmienić. Kluczowa w tym surowcowym wyścigu będzie budowa jednej z największych kopalń miedzi w Europie – w rejonie Nowej Soli.

Inflacja może lekko przekroczyć 4 proc. pod koniec roku

Inflacja może nieznacznie przekroczyć 4 proc. pod koniec roku, natomiast wzrost gospodarczy w 2026 r. może wynieść 3,7 proc. - ocenili ekonomiści mBanku po poniedziałkowej publikacji GUS, która wskazała, że inflacja w sierpniu wyniosła 3,4 proc. rdr., a wzrost PKB w II kwartale sięgnął 3,9 proc. rdr.

Inwestycje mocnym wsparciem gospodarki w II kwartale

Na wyraźne przyspieszenie inwestycji i poprawę w przemyśle oraz budownictwie - wskazali w poniedziałkowym komentarzu do danych GUS ekonomiści ING. Podtrzymali jednocześnie prognozę wzrostu PKB w 2026 r. na poziomie 3,4 proc.

Wykryli nieprawidłowości wydatkowania środków publicznych na ponad 120 mld zł!

Krajowa Administracja Skarbowa wykryła nieprawidłowości na ponad 120 mld zł związane z dysponowaniem środkami publicznymi przez instytucje państwowe i pozarządowe - podało w poniedziałek Ministerstwo Finansów.