Finanse: warszawska giełda testuje nowe indeksy

fot: Jarosław Galusek/ARC

Kursy akcji spółek górniczych notowanych na warszawskim parkiecie wciąż mają tendencje spadkowe

fot: Jarosław Galusek/ARC

GPW rozważa i testuje wiele nowych indeksów, w tym wspólny indeks środkowoeuropejski. Prezes GPW Marek Dietl liczy też, że w niedalekiej przyszłości powstanie fundusz ETF oparty o Respect Index.

- Rozważamy i testujemy mnóstwo nowych indeksów. Najbliżej do komercjalizacji jest Respect Index - widzimy duże zainteresowanie funduszy odpowiedzialnego społecznie inwestowania, myślimy też, że ktoś może zrobić ETF na bazie tego indeksu - powiedział PAP Biznes Marek Dietl.

Dodał, że na razie nie ma decyzji o indeksie biotech-gaming.

- Potrzebujemy więcej indeksów, to nasza przyszłość, ale nie chcemy stworzyć benczmarków, które śledzą głównie jeden podmiot albo których metodologia ciągle się zmienia. Gdybyśmy mieli dzisiaj wprowadzić taki indeks to oznaczałoby, że w 90 proc. jego portfel byłby zdominowany przez jedną spółkę - powiedział.

Prezes Dietl przypomniał, że GPW rozmawia z innymi giełdami z regionu na temat stworzenia indeksu grupującego duże spółki z Europy Środkowo-Wschodniej, liczonego w czasie rzeczywistym, bo tylko taki interesuje inwestorów globalnych.

- Obecnie analizujemy koszty takiego rozwiązania - powiedział. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.