Festiwal w Zabrzu będzie promował górnicze orkiestry

Już za miesiąc w Zabrzu rozpocznie się IV Festiwal Orkiestr im. Edwarda Czernego. Pomysłodawcą i ojcem chrzestnym imprezy jest Piotr Buchwald, prezes Wyższego Urzędu Górniczego.

Festiwal narodził się w okresie, gdy nad górniczymi orkiestrami, związanymi ze śląskimi kopalniami gromadziły się czarne chmury. Górnictwo szukało oszczędności, postanowiono więc wyprowadzić orkiestry poza kopalnie. – Byłem wówczas szefem Okręgowej Stacji Ratownictwa Górniczego w Zabrzu. Często przychodzili do mnie muzycy z Zabrza i Rudy Śląskiej z prośbą o interwencję, bo los orkiestr wisiał na włosku. Uznałem wtedy, że żeby ten ruch muzyczny ożywić, dobrze będzie zorganizować festiwal. Spotkałem się z przychylnością wielu osób, dzięki temu imprezę udało się zorganizować – opowiada prezes Buchwald.

Pomysł narodził się w czerwcu, a festiwal zorganizowano w połowie września. Wzięło w nim udział 7 orkiestr. Początkowo do pomysłu nie zapalił się zabrzański magistrat, za to dużą pomocą służył Teatr Nowy w Zabrzu.

Druga i trzecia edycja festiwalu trwały dwa dni, w imprezie wzięły wówczas udział także orkiestry policyjne i wojskowe, które wykonywały musztrę paradną na płycie zabrzańskiego stadionu. Organizatorzy wpadli także na pomysł, aby nawiązać współpracę z Fundacją im. Edwarda Czernego, dyrygenta i kompozytora pochodzącego z Zabrza. Decyzją komitetu organizacyjnego festiwal przyjął jego imię.

Festiwal to ewenement, organizowany jest bardzo spontanicznie i prawie bezkosztowo. Występujący przed zabrzańskim teatrem muzycy nie pobierają za koncert honorariów, a teatr, w razie potrzeby, udostępnia bezpłatnie salę.

– Od dwóch lat pomaga nam zabrzański urząd miasta i pani prezydent Małgorzata Mańka-Szulik, a także Kompania Węglowa – zaznacza Piotr Buchwald.

Zamiłowanie prezesa Wyższego Urzędu Górniczego do muzyki trwa od lat. Piotr Buchwald ma za sobą edukację muzyczną w klasie fortepianu, do dziś uznaje jedynie instrumenty akustyczne.
– W czasie studiów w Politechnice Śląskiej grywałem w znanym klubie jazzowym „Gwarek” w Gliwicach, miałem okazję współpracować ze znanymi muzykami jazzowymi, m.in. saksofonistą Januszem Muniakiem – wspomina. – Ostatecznie wybrałem jednak górnictwo, także ze względu na rodzinną tradycję, gdyż ojciec przepracował 37 lat w kopalni. Niestety, moja córka, humanistka, przerwała tę rodzinną górniczą sztafetę – żartuje prezes WUG i zaprasza na tegoroczny Zabrzański Festiwal Orkiestr, który odbędzie się 8 czerwca.

Na festiwalu wystąpi 9 dętych orkiestr górniczych, w tym jedna z Ukrainy. Organizatorzy myślą już o kolejnej edycji festiwalu, na którą chcą zaprosić więcej gości z zagranicy i zakończyć imprezę koncertem finałowym z udziałem zawodowych big bandów i solistów jazzowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Znamy najlepszych siatkarzy wśród górników

Mistrzostwa w Żorach po raz kolejny pokazały, że  sport jest ważnym elementem integracji pracowników miedziowej spółki. Dla uczestników była to nie tylko okazja do sprawdzenia swoich umiejętności, ale również do wspólnego przeżywania emocji i budowania zespołowej atmosfery.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.

Od filharmonii do kopalni. 13. Festiwal im. Krzysztofa Pendereckiego – poziom 320

Od 30 października do 25 listopada 2026 roku Zabrze stanie się centrum muzycznych spotkań poświęconych dziedzictwu Krzysztofa Pendereckiego. Trzynasta edycja Międzynarodowego Festiwalu im. Krzysztofa Pendereckiego – poziom 320, organizowana przez Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, odbywa się pod hasłem „Synergie” i po raz pierwszy wyraźnie wychodzi w region.

Chopin 135 metrów pod ziemią. Chiński pianista Hao Rao zachwycił w Kopalni Soli „Wieliczka”

Są spotkania, które pozostają w pamięci długo po wybrzmieniu ostatniego dźwięku. Takim wydarzeniem był koncert chińskiego pianisty Hao Rao, który 27 października wypełnił Komorę Jana Haluszki muzyką Fryderyka Chopina.