Energia ma priorytet
fot: Jarosław Galusek
Jako szef PE Jerzy Buzek przypomniał o znaczeniu Porozumień Sierpniowych dla historii Polski i Europy
fot: Jarosław Galusek
Kolejna Sesja plenarna Parlamentu Europejskiego i kolejny raz najważniejsze są energia i zmiany klimatyczne. A jak zmiany klimatyczne – to też chodzi o energię, bo jak wiadomo klimat zmienia się głównie za sprawą dwutlenku węgla. Nie jest to gaz trujący i bez niego nie byłoby życia na Ziemi, ale ma jedną niesympatyczną cechę: gdy jest go za dużo w atmosferze, utrudnia wypromieniowanie w nocy nadmiaru ciepła z naszej planety. Rośnie więc temperatura, bo rozwija się ludzkość, coraz więcej zużywa energii.
Można jednak wyłapać CO2 ze spalin w każdej elektrowni i magazynować pod ziemią. Na miliony lat. Dlatego najważniejsza jest teraz tania technologia wyłapywania i magazynowania CO2. Trzeba robić to tanio, bo dzisiaj, gdyby zacząć, koszt energii wzrośnie nawet do 60 procent! O tych problemach dyskutowaliśmy na ostatniej sesji w Strasburgu. Parlament przygotował także debatę dla szczytu Unii w Brukseli, na którym premierzy 27 krajów podejmują najważniejsze dla Unii Europejskiej decyzje.
Będziemy musieli wydać spore pieniądze, aby nauczyć się chronić atmosferę przed nadmiarem dwutlenku węgla, opanować technologię czystego, bezemisyjnego wykorzystywania węgla. Jeśli to się nie uda, grozi nam zamknięcie naszych elektrowni, bo kary za nadmierną emisję będą nie do zapłacenia. A potem zamknąć trzeba będzie kopalnie. I o to rozgrywa się dzisiaj batalia. O środki na badania, na nowe bezemisyjne technologie i na budowę elektrowni bezemisyjnych.
Polska czynnie w tym uczestniczy. Południowy Koncern Energetyczny, obecnie TAURON chce postawić taką jednostkę. Podobnie Bełchatów i Vattenfall. To bardzo dobrze, musimy w tym uczestniczyć, choć to spory wydatek. Ale tylko ci pierwsi dostaną wsparcie z Unii i tylko ci pierwsi będą właścicielami technologii, którą potem można będzie drogo sprzedać. Także Indiom i Chinom, gdzie co tydzień oddaje się do użytku nową elektrownię węglową!
Ponieważ nie tylko węglem się żyje, było też sporo o rurociągu gazowym na dnie Bałtyku, którego nie chcemy, bo łączy Rosję z Unią z pominięciem Polski. Kraje bałtyckie – Łotwa, Litwa, Estonia – i skandynawskie są tutaj po naszej stronie, a wystawa w Strasburgu „Wspólny Bałtyk” wszystko to pokazała. Kibicowaliśmy też naszemu Wrocławiowi, aby tam właśnie znalazła się siedziba Europejskiego Instytutu Innowacji i Technologii. To będzie też dobre dla Śląska, bo ten instytut może się zająć energią, czyli naszym węglem.