Ekspert: górnictwo węgla kamiennego znika z Europy

fot: Jarosław Galusek/ARC

Bractwo Gwarków Związku Górnośląskiego w liście do premiera Donalda Tuska poruszyło kwestię "likwidacji anachronicznych przywilejów branżowych"

fot: Jarosław Galusek/ARC

Polskie górnictwo jest dziś w tym miejscu, w którym w Europie Zachodniej było 30 lat temu; by istnieć za 10 lat musi przejść głęboką restrukturyzację, w tym zatrudnienia - uważa dr Maciej Bukowski z Warszawskiego Instytutu Studiów Ekonomicznych.

Bukowski był uczestnikiem II Kongresu Prawa Restrukturyzacyjnego, który odbył się w czwartek (12 marca) w Warszawie. Jego zdaniem z Europy znika sektor górniczy i tego procesu nie da się zatrzymać.

Jak powiedział ekonomista, na świecie zmienia się struktura energetyki, wzrasta znaczenie OZE i innych źródeł energii, więc zużycie węgla będzie spadać, przy jednocześnie rosnącym wydobyciu z łatwiej dostępnych złóż. Do tego - jak wyliczał - dochodzą wysokie płace na naszym kontynencie, co czyni ten sektor niekonkurencyjnym. Jego zdaniem, europejskie górnictwo jest w swym schyłkowym okresie.

- W Europie wyczerpały się łatwo dostępne złoża węgla kamiennego, a europejska gospodarka jest bardzo produktywna, co oznacza, że płace europejskie są dużo wyższe. To czyni ten sektor niekonkurencyjnym - mówił.

Polskie górnictwo jest w tym momencie, w którym sektor ten był 30 lat temu np. w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Francji czy Belgii, kiedy to podjęto jego głęboką restrukturyzację. Jak dodał, płace w Polsce są jednak nadal niższe niż w zachodnich państwach UE, więc i nasz sektor górniczy może - jeszcze przez jakiś czas - być konkurencyjny. Stanie się tak jednak pod warunkiem, że przejdzie on głęboką restrukturyzację. Jego zdaniem zatrudnienie w górnictwie węgla kamiennego powinno do 2020 r. spaść o połowę.

Ze względu na niższe płace nawet na słabszych złożach, ale lepszej technologii i większym umaszynowieniu wydobycia możemy jeszcze produkować węgiel.

- To jednak nie potrwa długo; kilkanaście, może ok. 30 lat w najlepszych kopalniach; w tych najgorszych, najwyżej kilka lat. Potem muszą one zniknąć z rynku - powiedział Bukowski.

Prezes Spółki Restrukturyzacji Kopalń Marek Tokarz powiedział, że proces restrukturyzacji górnictwa trwa w Europie już kilkadziesiąt lat, np. w Niemczech już 60 lat. Ocenił, że w Polsce "przespaliśmy" czas na naprawę górnictwa, to jak podkreślił - proces ten "musi być rozłożony w czasie".

SRK, którą kieruje Tokarz, to spółka, która ma przejąć należące do Kompanii Węglowej kopalnie Piekary, Brzeszcze, a także - po podziale istniejących zakładów - Makoszowy i Centrum. Wszystkie cztery kopalnie Kompanii Węglowej przewidziane do przeniesienia do SRK powinny tam trafić do końca kwietnia. Jest to związane z wejściem w życie nowelizacji ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, która umożliwia realizację części rządowego planu naprawy Kompanii Węglowej.

Zgodnie tymi przepisami, jeżeli do 1 stycznia 2016 r. rozpocznie się proces likwidacji kopalni przez Spółkę Restrukturyzacji Kopalń (SRK) - to może on zostać sfinansowany z dotacji budżetowej. W pierwszej wersji rządowego programu naprawy KW z końca grudnia, do SRK celem likwidacji miały trafić cztery kopalnie, generujące 80 proc. strat spółki, w sumie 1,9 mld zł w ciągu ostatnich czterech lat. Plany rządu wywołały gwałtowny sprzeciw i protesty związkowców. W rezultacie rozmów z udziałem premier Ewy Kopacz podpisano porozumienie, w którym stwierdzono, że do likwidacji kopalń KW nie dojdzie - zamiast "likwidowane" będą one "restrukturyzowane", a niektóre zostaną podzielone.

Plan, który przewiduje udzielenie pomocy publicznej przedsiębiorstwu, trzeba notyfikować w KE. W ubiegłym tygodniu Polska złożyła w Komisji Europejskiej dokumenty w sprawie notyfikacji pomocy publicznej dla kopalń Kompanii Węglowej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak zagospodarować potencjał zlikwidowanej kopalni? Mają na to pomysł

Nieczynne szyby kopalniane zostaną wykorzystane jako system poboru i zatłaczania wód

Większość Polaków chce wyjechać na wakacje latem

Wyjazd na wakacje w lecie planuje 79 proc. Polaków, a połowa z nich nie opuści kraju - wynika z badania Polskiej Organizacji Turystycznej i Travelist. Uczestnicy badania szacują, że koszt wyjazdu w tym roku na jedną osobę wyniesie od 1001 do 2000 zł.

Transformacja ciepłownictwa w kierunku niższych emisji, przy stabilnych cenach ciepła?

Zmniejszenie poziomu emisji dwutlenku węgla przez sektor ciepłownictwa przy zachowaniu bezpieczeństwa dostaw ciepła i akceptowalnych cen dla odbiorców - to główny cel projektu uchwały o strategii ciepłownictwa, którego założenia opublikowano we wtorek.

Znieśli zakaz budowy nowych elektrowni jądrowych

Szwajcarski parlament zatwierdził zniesienie zakazu budowy nowych elektrowni jądrowych, obowiązującego od 2017 r. Kraj reaguje na przewidywany wzrost zużycia energii elektrycznej i obawy o bezpieczeństwo dostaw, zwłaszcza w miesiącach zimowych. Nie podjęto jednak jeszcze decyzji w sprawie ewentualnej budowy nowych bloków.