Eksperci: oleju napędowego z szarej strefy jest coraz więcej
fot: Andrzej Bęben/ARC
Od 2015 do 2017 r. wielkość zapasów obowiązkowych ropy naftowej lub paliw utrzymywanych przez producentów i handlowców zmniejszy się z 76 do 53 dni. Oznacza to redukcję obciążenia o ok. 4 mld 450 mln zł.
fot: Andrzej Bęben/ARC
Do Polski napływa coraz więcej oleju napędowego, który zasila szarą strefę - ocenili eksperci, rozpoczynając debatę w PAP o sposobach walki z szarą strefą w sektorze paliw płynnych.
Jak zauważył dyrektor ds. analiz rynku Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego Krzysztof Romaniuk, szara strefa to w 2013 r. ok. 15 proc. rynku, a od mniej więcej 2011 r. widać znaczny wzrost dostaw poza oficjalnymi statystykami.
Romaniuk podkreślił, że dane o rozwoju gospodarki i wzroście transportu nie korelują z danymi o oficjalnym zużyciu oleju napędowego. Z danych GUS wynika np., że przewozy transportowe wzrastają o 12 proc., a konsumpcja diesla o 2 proc.; dodatkowe zużycie pochodzi prawdopodobnie z szarej strefy - mówił.
Podobną opinię wyraził analityk BM Reflex Rafał Zywert. Według oficjalnych statystyk zużycie oleju napędowego jest na poziomie sprzed 3-4 lat, kiedy niższa była liczba pojazdów, poziom PKB, itp. Zywert zwrócił uwagę, że Europa jest wprost zalewana olejem napędowym z Rosji, wysyłanym przez terminal morski w Primorsku; na rynek europejski trafia też paliwo z USA. Na nasz rynek to paliwo dociera autocysternami, choć do końca nie wiadomo, na czym ten proceder polega - dodał.