Ekologia: KAWKA szansą dla polskiego węgla

fot: Jarosław Galusek/ARC

Wszystkie wymienione ekogroszki znakomicie spalają się w nowoczesnych piecach niskoemisyjnych

fot: Jarosław Galusek/ARC

+8 Zobacz galerię

Galeria
(11 zdjęć)

Samorządy - jak Polska długa i szeroka - z entuzjazmem przyjęły decyzję o kontynuowaniu Programu KAWKA. Deklarują, że w najbliższych latach zlikwidują 19 tys. nieefektywnych węglowych źródeł ciepła. Najwięcej miast zainteresowanych programem zwalczania niskiej emisji znajduje się na Śląsku, Mazowszu i w Małopolsce.

- Najważniejsze jest to, że w Programie KAWKA nie ma mowy o walce z węglem, tylko złej jakości paliwami. Tym samym liczna rzesza mieszkańców całego kraju stanie przed szansą wymiany starych paleniska na nowe, wysokosprawne kotły, w których z powodzeniem będzie można spalać najwyższej jakości paliwo węglowe z polskich kopalń - wyjaśnia Łukasz Frydel z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

Ekologiczne paliwa węglowe typy ekogroszek produkują kopanie należące do Kompanii Węglowej: Bobrek-Centrum, Piekary, Piast i Jankowice. Katowicki Węgiel ma w swej ofercie aż cztery rodzaje ekopaliw węglowych produkowanych z węgla wydobywanego przez kopalnie Katowickiego Holdingu Weglowego: Ekoret, Ekosort, E-groszek oraz Eko-Fins będący mieszanką miałowo-groszkową.

Ponadto na rynku oferowane jest paliwo o nazwie Varmo produkowane przez Polski Koks - Grupa JSW.

Wszystkie wymienione ekogroszki znakomicie spalają się w nowoczesnych piecach niskoemisyjnych. W ostatnich latach szczególną popularność zyskały kotły z podajnikiem automatycznym. Palnik zasilany jest w sposób ciągły niewielkimi porcjami paliwa, podawanymi automatycznie z częstotliwością od kilku do kilkudziesięciu sekund z zasobnika stanowiącego integralną część kotła. Podajnik pracuje cyklicznie - cykl podawania paliwa trwa od kilku do kilkunastu sekund, cykl przerwy na dopalanie paliwa trwa od kilku do kilkudziesięciu sekund. Przesuwane paliwo przedostaje się do przestrzeni rusztu, gdzie zapala się od zalegającego tam żaru. Powietrze tłoczone jest kanałem powietrznym za pomocą wentylatora i przez otwory w ruszcie wdmuchiwane jest pod strefę żaru w palenisku. Kolejne nasuwane porcje paliwa przesuwają żar i popiół w kierunku krawędzi rusztu, skąd popiół spada do popielnika.
Tego typu piece wymagają stosowania węgla typu 31.1 lub 31.2, o uziarnieniu 8-25 mm.

Kotły retortowe są wygodne w użyciu i nie wymagają częstej obsługi. Warto zatem zastanowić się nad wymianą starego paleniska domowego na nowe, tym bardziej, że wiele samorządów będzie oferować dofinansowanie tej operacji. Niewykluczone, że po raz ostatni.

W galerii: piece retortowe do spalania paliw kwalifikowanych czyli tzw. ekogroszków (zdjęcia Jarosław Galusek - portal górniczy nettg.pl).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło.