Okładka kalendarza „Trybuny Górniczej”
12 podopiecznych Fundacji Rodzin Górniczych będzie prezentowanych na kartach ekskluzywnego kalendarza „Trybuny Górniczej”. Pierwszego tego typu, który został przygotowany do druku przez nasze Wydawnictwo Górnicze.
Twarzą miesiąca będzie między innymi 16-letnia Renata Czapek – jedna z najlepszych uczennic w szkole, która chce zostać w przyszłości informatykiem. A także 14-letnia Karolina Hrupek, która świetnie tańczy i marzy, że będzie modelką. Młodsza od niej o rok siostra Dominika chciałaby być w przyszłości pielęgniarką lub fotografką.
Kalendarz na 2009 rok z logo „Trybuny Górniczej” będzie niezwykły z wielu względów. Darczyńcy Fundacji Rodzin Górniczych będą mogli patrzeć na jej podopiecznych nie tylko przez chwilę, przy okazji Barbórki lub innego okazjonalnego spotkania, lecz przez cały 2009 rok. Dochód z publicznej licytacji limitowanej edycji kalendarza, która odbędzie się 12 grudnia br. podczas gali w Galerii Szyb Wilson w Katowicach, zostanie przekazany na potrzeby nie tylko tych 12 dzieci, które użyczyły swoich twarzy poszczególnym miesiącom 2009 r. Razem z zyskiem ze sprzedaży reprintów kalendarza (będzie można je kupić w formie „cegiełek” podczas gali), zasili konto Fundacji Rodzin Górniczych. Przeznaczony zostanie na różnorodne formy pomocy dla wszystkich korzystających ze wsparcia FRG.
Inspirację stanowili ludzie
Artystyczne, czarno-białe zdjęcia, wykonał student fotografii wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych – Wojciech Kukuczka, który doskonale wie, co to znaczy dorastać bez ojca. Jego tata, słynny himalaista, zginął tragicznie w górach.
– Odkąd pamiętam, moją największą inspirację stanowili ludzie – zapewnia autor zdjęć.
Patronat honorowy nad licytacją limitowanych egzemplarzy kalendarza objęła Krystyna Bochenek, wicemarszałek Senatu RP. W uroczystej gali, prezentującej ten najnowszy i najbardziej ekskluzywny produkt Wydawnictwa Górniczego, weźmie udział około 200 osób, wielu znanych z pierwszych stron gazet. Wśród nich będą przedstawiciele rządu, parlamentu, artyści, przedsiębiorcy, menedżerowie, finansiści. Konferansjerem tego artystycznego i charytatywnego wydarzenia będzie znany dziennikarz radiowy – Piotr Karmański.
Wyjątkowi i z marzeniami
Fundacja Rodzin Górniczych wśród podopiecznych ma około tysiąc dzieci. 300 z nich otrzymuje stypendia. W jaki sposób wybrane zostały osoby prezentowane na kartkach naszego kalendarza? Nie wszystkie z nich są sierotami. Kilkoro objętych zostało pomocą fundacji, ponieważ ich ojcowie ulegli wypadkom w kopalniach i nie mogą pracować, a renty inwalidzkie nie wystarczają na zaspokojenie potrzeb rodziny.
– Każdy z naszych podopiecznych jest wyjątkowy i zasługuje na to, by być twarzą miesiąca. Niestety, kalendarz ma tylko 12 stron. Zatem trzeba było dokonać wyboru, który był w pewnym sensie losowy i przypadkowy. Zaproponowaliśmy 40 dzieci, które uczestniczyły w wycieczce krajoznawczej, organizowanej przez naszą fundację. Fotograf zaprosił na sesję zdjęciową 12 z nich – powiedział „TG” Bogdan Ćwięk, prezes Fundacji Rodzin Górniczych.
DODAWANIE SKRZYDEŁKrystyny Bochenek,
wicemarszałek Senatu RP
– Mam nadzieję, że ten kalendarz doda skrzydeł zarówno prezentowanym dzieciom, jak również autorowi zdjęć. Już nie raz wydawano kalendarze, które miały służyć darczynności. Bardzo mi się podoba ta idea, by młodych ludzi pokazywać w ten sposób i uczynić znanymi przez cały rok lub chociaż przez miesiąc. Każde działanie, które może pomóc innemu człowiekowi, jest bezcenne.
Jeśli chodzi o sieroty górnicze na Śląsku, to powinnością naszą, wszystkich ludzi, którzy mogą je wesprzeć, jest zapewnienie tym dzieciom lepszego startu w przyszłość. Nikt nie wróci im radości i warunków, w jakich żyły przed wypadkiem, któremu ulegli ich ojcowie lub matki. Nie ma takich pieniędzy, które mogłyby cofnąć czas i zrekompensować ludzką tragedię.
Bardzo miła była dla mnie wiadomość, że autorem zdjęć jest Wojtek Kukuczka, który nie jest co prawda synem górnika, ale wie doskonale, jak trudna bywa codzienność bez ojca. Akcja charytatywna w postaci licytacji kalendarza na pewno jest bardzo potrzebna Fundacji Rodzin Górniczych. Przekonałam się, jak trudno zdobywa się pieniądze na pomoc i jaką wartość mają kilkuset– złotowe kwoty dla tych, którzy je otrzymują. Doświadczyłam tego, gdy przejęłam prowadzenie Fundacji Śląski Fundusz Stypendialny po zmarłym senatorze Adamie Graczyńskim, który był jej pomysłodawcą.
W rodzinach, w którym zabraknie ojca, samotna kobieta zmaga się z problemami codzienności. Wszyscy wiemy, jak trudna bywa szara rzeczywistość, gdy trzeba zapłacić za podręczniki, za dojazdy do szkoły czy na uczelnię, za ubrania, z których dzieci i młodzież szybko wyrastają. W mojej pracy dziennikarskiej nie raz spotykałam się z podopiecznymi Fundacji Rodzin Górniczych. 13 listopada 1981 roku w tygodniku „Panorama” został opublikowany reportaż, który przygotowałam wspólnie z Markiem Mierzwiakiem. Przedstawiliśmy sytuację wdów, którym po stracie mężów dosłownie zawaliło się całe dotychczasowe życie. Dramatycznie zmieniły się warunki wychowania ich dzieci. Wkrótce po tragedii zapewniano je, że mogą liczyć na różnorodną pomoc. Z biegiem dni ci, którzy składali takie deklaracje, zapominali o nich. Odkąd jest Fundacja Rodzin Górniczych, mniej jest obietnic bez pokrycia. Jestem przekonana, że powinnością osób sprawujących godności publiczne, zarządzających przedsiębiorstwami, czy mających wpływ na pozyskiwanie pieniędzy jest nie zapominać o ludziach, którym ciężko się żyje. A jest ich bardzo dużo. not.: tal
Fot.: Jolanta Talarczyk