W tym roku z letniego wypoczynku w kraju i za granicą skorzysta 1109 dzieci pracowników kopalni „Pniówek”. Krajowe kolonie i obozy zorganizowane zostały nad morzem oraz na Mazurach, a za granicą w Bułgarii, Chorwacji, Grecji i we Włoszech.
W kraju dzieci pracowników „Pniówka” wypoczywają m.in. w Łebie, Międzyzdrojach, Niechorzu, Poddąbiu, Mikołajkach, a za granicą w Primorsku (Bułgaria), Marskiej Riwierze, Splicie (Chorwacja) Paralii, Leptokarii (Grecja), Lido Adriano i Modenie (Włochy).
– W sumie w tym roku będzie 38 turnusów kolonijnych i na obozach. Do końca lipca na letni wypoczynek wysłaliśmy już prawie 800 dzieci – informuje Helena Mrozek z działu socjalnego „Pniówka”.
W dniach 19–21 lipca pracownicy działu socjalnego wizytowali niektóre ośrodki kolonijne. Byli w Międzyzdrojach, Pogorzelicy, Niechorzu, Poddąbiu i w Łebie. Sprawdzali, jakie dzieci mają warunki zakwaterowania, jakie jest wyżywienie, czy jest realizowany, zgodnie z umową, program wypoczynku (wycieczki, dodatkowe zajęcia, itp.).
– Czasem napotykaliśmy drobne nieprawidłowości, ale nie wypływały one na jakość wypoczynku dzieci. Nawet w nieoficjalnych rozmowach dzieci nie zgłaszały specjalnych zastrzeżeń, na przykład do jakości posiłków. Z tego, co widzieliśmy, wynika, że dzieci dobrze wypoczywają na koloniach – uważa Helena Mrozek.
Pewne utyskiwania są ze strony wyjeżdżających na kolonie za granicę. Skargi dotyczą głównie długiej jazdy autobusem do Bułgarii.
– Niektórym dzieciom nie odpowiada kuchnia, bo chciałyby, na przykład w Grecji, mieć takie samo jedzenie, jak w domu. Ale to drobiazgi, bo generalnie ocena wypoczynku za granicą, do którego wróciliśmy po rocznej przerwie, jest dobra – twierdzi Helena Mrozek.
Dzieci na kolonie i obozy jeżdżą autobusami. – Wszystkie pojazdy przed wyjazdem w trasę są sprawdzane przez policję – zaznacza Helena Mrozek.