Dyrektor kopalni Raspadskaja podał się do dymisji

Dyrektor największej w Rosji kopalni Raspadskaja, w której w nocy z 8 na 9 maja doszło do wybuchów metanu, podał się we wtorek do dymisji po krytyce ze strony premiera Władimira Putina. W eksplozjach zginęło 66 osób, 24 uznaje się za zaginione.


- Dyrektor kopalni węgla Raspadskaja Igor Wołkow podpisał deklarację, że z własnej inicjatywy podaje się do dymisji - poinformowała rzeczniczka prasowa syberyjskiej kopalni, Galina Kowalczuk.

 

W poniedziałek na spotkaniu poświęconym wypadkowi premier Putin publicznie skrytykował Wołkowa za pozostanie na stanowisku pomimo pogwałcenia zasad bezpieczeństwa w kopalni. Z kolei we wtorek prokuratura generalna poinformowała, że prowadzi śledztwo, którym objęta będzie dyrekcja kopalni, a w szczególności jej szef.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.