Za każdym razem nie odnajdywałam tego, czego spodziewałam się odszukać pośród niezliczonej ilości zapachów. Aż tu nagle trafiłam i na dodatek jeszcze mogłam spróbować! I to było to! Goszcząc w domu mojej kuzynki zrozumiałam czego szukałam. Był to zapach mięsa, jakie przyrządzała jej babka, a potem matka. Młoda wieprzowina od szynki duszona z dodatkiem liścia laurowego i ziela angielskiego, a później dopiekana w piekarniku, daje właśnie taki aromat. Na proszonym obiedzie jednak nie poprzestałam. Gdy natrafiłam na świeżą, młodą, różowiutką szynkę nie mogłam się oprzeć pokusie. W domu nieco zmodyfikowałam przepis z dawnych lat...
Składniki na 4 porcje: 50 dag szynki wieprzowej, 15-20 dag cebuli (3 szt.), około 100 ml oleju, sól, ziele angielskie, liść laurowy, pieprz czarny mielony, kostka mięsna i kostka cebulowa, 1 łyżka mąki pszennej.
Sposób przygotowania: Trzy cebule obrać, umyć i podzielić na ćwiartki. Mięso umyć pod bieżącą zimną wodą i wykroić z niego cztery plastry. Mięso delikatnie posolić i posypać pieprzem. W rondlu rozgrzać olej i podrumienić mięso z obu stron. Dodać jedną cebulę pokrojoną w ćwiartki oraz cztery kuleczki ziela angielskiego i mały listek laurowy. Całość podlać wrzącą wodą lub rosołem w takiej ilości, aby mięso było przykryte, poczym dusić pod przykryciem do miękkości. W trakcie duszenia w razie potrzeby podlewać minimalną ilością wody.
Gdy mięso będzie kruche, dodać do sosu pomiędzy porcje mięsa resztę cebul pokrojonych w ćwiartki i jeszcze chwilę dusić na małym ogniu. Miękkie mięso i cebulę wyjąć z sosu i ułożyć na półmisku, poczym całość umieścić w ciepłym piekarniku na kilka minut. W tym czasie pozostały sos pozbawić ziela i liścia laurowego, a następnie zmiksować z dodatkiem kostki mięsnej i kostki cebulowej. Doprowadzić do wrzenia i zagęścić niewielką ilością zawiesiny z mąki pszennej i wody. Całość ponownie zagotować ciągle mieszając. Sos i mięso podawać oddzielnie.
Najpierw wydobywano węgiel, potem założono park
Rezerwat „Segiet”, Suchogórski Labirynt Skalny, Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy „Żabie Doły” czy Park Miejski im. hm. Franciszka Kachla. Co łączy te cenne obszary przyrodnicze w Bytomiu? Każdy z nich powstał na terenach, gdzie wydobywano ważne dla gospodarki surowce mineralne.