W przypadku Górnika sytuacja jest wręcz absurdalna. Zabrzanie mają możnego sponsora, a co za tym idzie przyzwoity budżet, wielkie plany budowy stadionu i drużyny, legendarnego (niemalże) Henryka Kasperczaka na stanowisku trenera (poprzedni szkoleniowiec Ryszard Wieczorek także do słabych nie należy), a mimo to zajmują ostatnie miejsce!
Kolejnej zmiany trenera w Górniku szybko nie będzie. Działacze wierzą, że „Henry” jest w stanie zbudować zimą zespół, który wiosną obroni ekstraklasę. Sęk w tym, że wiosna tym razem zaczyna się... jesienią. Jeszcze w tym roku ekstraklasa rozegra bowiem dwie kolejki rundy rewanżowej. Oby po tych spotkaniach wizja powtórki sprzed 30 lat, kiedy Górnik jeden jedyny raz spadł z ekstraklasy, była dalsza, niż dzisiaj.
GKS nie zapowiadał walki o piąte miejsce, a ze sponsorem jest tak, jak z pieniędzmi na kontach zawodników – wciąż się o nich mówi. Katowiczanie w tej rundzie także mieli dwóch trenerów, a w oczekiwaniu na Adama Nawałkę drużynę poprowadził także duet Henryk Górnik – Jarosław Tkocz. I to właśnie oni odnieśli z Gieksą najwyższe zwycięstwo, pokonując Dolcan Ząbki 3:0. Katowiczanie mogliby mieć o trzy punkty więcej, co dałoby awans na przedostatnie miejsce, gdyby nie ich kibice, którzy doprowadzili do przerwania meczu z GKS-em Jastrzębie.
Tym sposobem dotarliśmy do najlepszego (w swojej klasie) reprezentanta śląskiego górnictwa w rozgrywkach szczebla centralnego – GKS-Jastrzębie. Drużyna z ubocza, bez wielkich nazwisk i pieniędzy, ze swoimi kłopotami zajmuje 10. miejsce w I lidze i nikt się za nią nie musi wstydzić.
Kopalnia Soli „Wieliczka” – jedna wycieczka, setki wrażeń!
Podróże czy edukacja? Połącz jedno i drugie, zabierz swoją klasę na szkolną wyprawę do Kopalni Soli „Wieliczka”. Zamiast lekcji aktywna nauka podczas zwiedzania. Wybierz trasę idealną do wieku uczniów i posiadanej przez nich wiedzy.