Mecz cieszył się ogromnym zainteresowaniem kibiców. Mimo fatalnej pogody (ulewny deszcz i porywisty wiatr), w „Kotle Czarwnic” zasiadło 41 tys. widzów. Po raz ostatni tak duża liczba kibiców przychodziła na spotkania ligowe 30 lat temu.
Wbrew obawom, że podczas spotkania może dojść do rozróby – kibice Ruchu i Górnika najdelikatniej mówiąc nie przepadają za sobą – Wielki Derby zakończyły się beż żadnych incydentów. Wygrała piłka nożna i zdrowa sportowa rywalizacja, a zawodnicy zgotowali widzom nie lada widowisko.
W spotkani, prowadzonym w dobrym jak na polską ligę tempie, nie zabrakło bramek i dramaturgii. Po początkowym prowadzeniu Ruchu, Górnik szybko wyrównał i do szatni obie drużyny schodziły przy stanie 1:1. Tuż po przerwie „niebiescy” zdobyli drugą bramkę, a dwadzieścia minut później – kolejna. Górnik, zerwał się do ataku, czego efektem był ich drugi gol. Ale to wszystko na co było stać piłkarzy z Roosevelta.
W niedzielę, Ruch był od Górnika zdecydowani lepszy. Pokazują to choćby meczowe statystyki: strzały (Ruch-Górnik)- 16-8, strzały celne – 7-5, rzuty rożne 10-5.
Najpierw wydobywano węgiel, potem założono park
Rezerwat „Segiet”, Suchogórski Labirynt Skalny, Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy „Żabie Doły” czy Park Miejski im. hm. Franciszka Kachla. Co łączy te cenne obszary przyrodnicze w Bytomiu? Każdy z nich powstał na terenach, gdzie wydobywano ważne dla gospodarki surowce mineralne.