Derby niedosytu

17 tysięcy kibiców (niestety, tylko Górnika), 45 minut niezłej gry i 2 czerwone kartki zamiast bramek – tak w największym skrócie wyglądały 91. Wielkie Derby Śląska, w których Górnik Zabrze podejmował Ruch Chorzów. Gole nie padły, więc pan Stanisław Sętkowski podarował okazałego indyka Piotrowi Madejskiemu, bezsprzecznie najlepszemu piłkarzowi tego spotkania.

 

Rozgrywki ekstraklasy rozpoczęły się od 3. kolejki, gdyż dwie pierwsze trzeba było przełożyć ze względu na perturbacje wynikłe po zdegradowaniu Zagłębia Lubin i Korony Kielce. Ostatecznie wyrok degradacji został podtrzymany, więc ekstraklasa może grać w 16-zespołowym składzie.


Dla dwóch największych śląskich klubów inauguracja rozgrywek w trzecim weekendzie oznaczała start z wysokiego „c”. Nie było czasu na próbę generalną, pierwsze wnioski trenerów i korekty składów. Od razu trzeba było się mierzyć w najbardziej prestiżowej na Śląsku (dawniej także w Polsce) konfrontacji. Może właśnie dlatego 91. derby Śląska nie były takim wspaniałym widowiskiem, jakim piłkarze uraczyli nas wiosną, gdy na Stadionie Śląskim Ruch pokonał Górnika 3:2?


Owszem, pełniący honory gospodarza Górnik w pierwszej połowie zaciekle atakował, ale akcjom brakowało wykończenia. Najlepszą okazję zmarnował Przemysław Pitry, który z Iskry Pszczyna trafił do Zabrza przez... Sosnowiec i Poznań. Kontrataki Ruchu też były bardzo groźne, lecz Michał Pulkowski, któremu przypadła rola egzekutora, najwyraźniej nie miał swojego dnia. Po przerwie skumulowane od trzech tygodni emocje zablokowały piłkarzom nogi, a niektórym nawet... głowy. Po bezmyślnych faulach z boiska najpierw wyleciał zawodnik Ruchu Maciej Scherfchen, a 10 minut później – piłkarz Górnika Marko Bajić.


Jedynym zadowolonym mógł być Piotr Madejski, którego przebojowość i zaangażowanie znalazły uznanie Rafała Ulatowskiego, asystenta selekcjonera kadry narodowej Leo Beenhakkera. – Nie wiem, czy to był mój najlepszy mecz w barwach Górnika. Trudno mi samemu siebie oceniać – powiedział Madejski.


Derby Śląska rozpoczęły piłkarską jesień i... rozpoczną wiosnę. Okazuje się bowiem, że oprócz dwóch zaległych kolejek ekstraklasa rozegra w tym roku także dwie wiosenne awansem. Wygląda więc na to, że piłkarze Ruchu i Górnika znów zagrają... bez rozgrzewki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Znamy najlepszych siatkarzy wśród górników

Mistrzostwa w Żorach po raz kolejny pokazały, że  sport jest ważnym elementem integracji pracowników miedziowej spółki. Dla uczestników była to nie tylko okazja do sprawdzenia swoich umiejętności, ale również do wspólnego przeżywania emocji i budowania zespołowej atmosfery.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.

Od filharmonii do kopalni. 13. Festiwal im. Krzysztofa Pendereckiego – poziom 320

Od 30 października do 25 listopada 2026 roku Zabrze stanie się centrum muzycznych spotkań poświęconych dziedzictwu Krzysztofa Pendereckiego. Trzynasta edycja Międzynarodowego Festiwalu im. Krzysztofa Pendereckiego – poziom 320, organizowana przez Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, odbywa się pod hasłem „Synergie” i po raz pierwszy wyraźnie wychodzi w region.

Chopin 135 metrów pod ziemią. Chiński pianista Hao Rao zachwycił w Kopalni Soli „Wieliczka”

Są spotkania, które pozostają w pamięci długo po wybrzmieniu ostatniego dźwięku. Takim wydarzeniem był koncert chińskiego pianisty Hao Rao, który 27 października wypełnił Komorę Jana Haluszki muzyką Fryderyka Chopina.