Daniel Obajtek: Odgórna obniżka cen mogłaby sprawić, że zabrakłoby paliwa w Polsce
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Z danych Refleksu wynika, że średnie ceny diesla na stacjach w mijającym tygodniu zbliżyły się do poziomu 7 zł/l, co oznacza, że olej napędowy jest tańszy o 42 gr/l niż przed rokiem
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
- Gdybym obniżył ceny paliw, automatycznie zachwiałbym parytetem importowym; wystarczyłby tydzień-dwa i mielibyśmy całkowity paraliż kraju - mówi w rozmowie z Super Expressem prezes PKN Orlen Daniel Obajtek. - Robimy wszystko, żeby mieć najtańsze paliwa w Europie - dodaje.
Prezes Orlenu w wywiadzie opublikowanym w czwartkowym Super Expresie mówił m.in. o cenach paliw. Obajtek zaznaczył, że w dyskusji na ten temat warto wiedzieć, co się składa na cenę paliwa i dlaczego nie może być taniej.
- Państwa OPEC podjęły decyzję o zmniejszeniu wydobycia i cena ropy poszła do góry. Na ceny wpływa również kurs dolara. W ciągu ostatnich kilku lat o 100 proc. w górę poszły ceny biododatków. Znacząco wzrosła cena uprawnień do emisji CO2. Do tego trzeba doliczyć daniny państwowe i rosnące pensje pracowników. W ciągu 10 lat wynagrodzenia poszły praktycznie o 100 proc. w górę - to wszystko ma wpływ na cenę końcową paliw - wskazał Obajtek.
- Robimy wszystko, żeby mieć najtańsze paliwa w Europie i żeby ich nie zabrakło - podkreślił prezes PKN Orlen i dodał: - Gdybym obniżył ceny paliw, automatycznie zachwiałbym parytetem importowym.
- Wystarczyłby tydzień-dwa i mielibyśmy całkowity paraliż kraju. To już przerabiali Węgrzy, próbując uregulować odgórnie ceny paliwa - rozmontowali całą gospodarkę - powiedział Obajtek.