Żyjąc nie możemy być niczego bardziej pewni, jak własnej śmierci.

fot: Kajetan Berezowski

- Pamięć o zmarłych jest pamięcią o własnej śmierci. Ilekroć jesteśmy na cmentarzu, na grobach naszych bliskich, to myślami cofamy się do czasu, kiedy byli z nami, tu na Ziemi - mówi ks. Piotr Brząkalik

fot: Kajetan Berezowski

Śmierć jawi się nam jako jedyny fakt naszej przyszłości, którego możemy być pewni. Wywołuje w nas lęk i niepokój. Wolimy o niej nie myśleć. Ale przynamniej raz w roku przychodzi taki dzień, w którym wręcz zmuszeni jesteśmy do zadumy i refleksji nad naszym życiem, nad przemijaniem. Tym dniem jest uroczystość Wszystkich Świętych.

- Tego dnia warto przypominać sobie o śmierci. I to nie ma nic wspólnego z jakimś katastrofizmem, ani z dołowaniem siebie. Taka jest kolej rzeczy – zwraca uwagę ks. Piotr Brząkalik.

- Nasza cywilizacja od dłuższego czasu skupia się przede wszystkim na życiu tu, na ziemi. Mówienie o śmierci staje się tego stopnia mało atrakcyjne, że my nawet starości już nie lubimy. Proszę zwrócić uwagę, jak bardzo pielęgnujemy życie, swój wygląd. Nie znaczy to oczywiście, że nie powinniśmy o siebie dbać, ale to zapatrzenie w życie wynika z przekonania, że szczęśliwymi możemy być tylko tu i teraz. Nie myślimy więc o tym, co po śmierci – dodaje.

Ze śmiercią wiąże się jedno zasadnicze pytanie, na które każda religia próbuje od wieków znaleźć odpowiedź: czy dusze umarłych żyją? A jeśli tak, to gdzie przebywają i jak wygląda ich egzystencja. Pytania te wzbudzają żywe zainteresowanie nie tylko ludzi wierzących, lecz również laików i wciąż prowokują do formułowania rozmaitych odpowiedzi. Dualistyczne ujęcie rzeczywistości, w tym także ciała ludzkiego jako materii i duszy, jako siły aktywnej, pogłębiło refleksje o życiu pozagrobowym.

Kościół katolicki widzi trzy rozwiązania dalszej drogi człowieka: niebo, czyściec i piekło. O ile ogłosił niezliczoną liczbę ludzi świętymi to o nikim zaś nie wydał tak samo autorytatywnego dekretu, że ktoś został potępiony. 

 - Rodzimy się, żyjemy, doroślejemy, dojrzewamy do śmierci, do przekroczenia kolejnej granicy życia. To, co nastąpi po śmierci, jest już jednak przedmiotem nie wiedzy, ale wiary. Wierzymy, że jesteśmy przeznaczeni do szczęścia, nie do potępienia. Choć z drugiej strony mamy świadomość, że i nam może się przytrafić otchłań, jak w biblijnej przypowieści o Łazarzu i bogaczu.

Warto ją przytoczyć: ”Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił. U bramy jego pałacu leżał żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza; nadto i psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: »Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu«. Lecz Abraham odrzekł: Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A prócz tego między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd do nas się przedostać«. Tamten rzekł: Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich przestrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki. Lecz Abraham odparł: Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają. Tamten odrzekł: Nie, ojcze Abrahamie, lecz gdyby kto z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą. Odpowiedział mu: Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą.

Łazarz przepadł w otchłani piekieł. Kościół katolicki daje jednak szansę odpuszczenia grzechów, także po śmierci, ale…

- Ale tej naprawy nie można już dokonać samemu, bo po śmierci samemu już nic nie możemy zrobić. Możliwe jest natomiast pośmiertne oczyszczanie naszej duszy. Służy temu czyściec. Jest to w rozumieniu teologicznym miejsce, czas, żeby tę naszą miłość oczyścić. I o takie oczyszczenie zmarłego mogą prosić żyjący. To jest piękna wiara. Zmarłym możemy pomóc poprzez modlitwę, ofiarowane Mszy świętej, bądź odpust – przekonuje ks. Piotr Brząkalik.

Warto zatem modlić się o szczęśliwą godzinę śmierci, która może dać nam szansę na nawrócenie. I pamiętajmy o naszych zmarłych.

- Pamięć o zmarłych jest pamięcią o własnej śmierci. Ilekroć jesteśmy na cmentarzu, na grobach naszych bliskich, to myślami cofamy się do czasu, kiedy byli z nami, tu na Ziemi. Wspominamy o tym, ile im zawdzięczamy. Cmentarz jest świetnym miejscem, żeby uświadomić sobie, że żyjemy dzięki komuś. Święty Paweł napisał w jednym z listów do Rzymian, że nikt nie żyje dla siebie i nie umiera dla siebie. My jesteśmy przywiązani do przekonania, że to my żyjemy dla kogoś. I często powtarzamy: „gdyby nie ja, to…” Rzadko uświadamiamy sobie, że życie innych jest też dedykowane. A przecież korzystamy z czyjegoś, nawet cudzego życia. Myślę, że na pogrzebach powinno być więcej podziękowań niż łez, refleksji nad tym, ile zawdzięczmy temu, kogo odprowadzamy do grobu. Śmierć powinna częściej być takim przypomnieniem. Nie wspominając już o tym, że czyiś pogrzeb, grób stał się już nie raz początkiem zbudowania nowej rodzinnej zgody – podkreśla ks. Piotr Brząkalik.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Górnictwo to część historii tego miasta. Nowy mural powstał w Rydułtowach

Na budynku strzelnicy sportowej, czyli dawnej sztolni w Rydułtowach, powstał mural mówiący o górniczej historii miasta.

Zielone światło dla obwodnicy Blachowni i Herb. Nowa DK46 będzie miała 12,5 km

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach wydał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach (DŚU) dla obwodnicy Blachowni i Herb w ciągu drogi krajowej nr 46. To kluczowa zgoda, która otwiera drogę do przygotowania przetargu na realizację inwestycji z rządowego Programu budowy 100 obwodnic.