Czarno-białe oblicze Śląska

Czarno biale AZ

fot: Anna Zych

„Barbórka” powstała pod wpływem wydarzeń w kopalni „Wujek” w 1981 roku

fot: Anna Zych

Zamek w Nakle Śląskim gości retrospektywną wystawę prac jednego z ciekawszych śląskich twórców nieprofesjonalnych, Rudolfa Riedla. Doceniany przez europejską krytykę twórca od lat przebywa na emigracji, dlatego wystawa jego obrazów i grafik jest sporym wydarzeniem w kalendarzu imprez plastycznych. 

Urodzony w 1941 roku Riedel swoją twórczą aktywność rozpoczął mając kilkanaście lat. Źle postrzegane przez ówczesne władze śląskie pochodzenie zdecydowało, że nie został przyjęty do liceum plastycznego. Mając 17 lat rozpoczął swoją pierwszą pracę w kopalni Katowice. Dzięki temu miał okazję brać udział w zajęciach plastycznych organizowanych w zakładowym domu kultury. 

W 1968 roku, wraz z kolegami, założył jedną z pierwszych na Śląsku grup plastycznych „Gwarek 58”, rozpoczął też profesjonalną naukę grafiki i malarstwa. W tym okresie zaczęły powstawać charakterystyczne dla jego twórczości czarno-białe linoryty. Dominującą tematyką jego prac była wówczas rodzina oraz śląska tradycja. Nie był także wolny od zalewającego sztukę przełomu lat 50. i 60. nurtu socrealizmu, jednak współcześni krytycy zauważają, że umieszczane w linorytach Riedla hasła propagandowe więcej zawierają ironii, niż wiary w lepszą przyszłość. 

Riedel jest doskonałym obserwatorem rzeczywistości. W pracach, takich jak „Werbunkowcy”, „Góral-górnik”, czy „Pieta śląska” zawarł symboliczny obraz najistotniejszych społecznych problemów Śląska. W trakcie swojej pracy zawodowej związany był z kilkoma kopalniami, między innymi Zofiówką i Gottwaldem, pracował w Głównym Instytucie Górnictwa, był projektantem kilku wystaw, na przykład „Górnictwo polskie” na Targach Poznańskich i „Katowice moje miasto” w Spodku. 

Wydarzeniem mającym ogromny wpływ na twórczość Riedla był stan wojenny i pacyfikacja kopalń Manifest lipcowy i Wujek. Motywy związane z tymi tragediami uważny odbiorca odnaleźć może w wielu powstałych po 1981 roku pracach artysty. W 1989 roku Riedel wyemigrował do Niemiec. Przez wiele lat w jego linorytach dominowała jeszcze tęsknota za śląskością, dopiero z początkiem nowego wieku prace nabrały innego charakteru. Oprócz dwubarwnych linorytów z warsztatu twórcy wychodzić zaczęły barwne grafiki o uniwersalistycznej tematyce, wśród nich tryptyk „Białe gołębie mają nadzieję”, namalowany po tragedii w hali Międzynarodowych Targów Katowickich.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Znamy najlepszych siatkarzy wśród górników

Mistrzostwa w Żorach po raz kolejny pokazały, że  sport jest ważnym elementem integracji pracowników miedziowej spółki. Dla uczestników była to nie tylko okazja do sprawdzenia swoich umiejętności, ale również do wspólnego przeżywania emocji i budowania zespołowej atmosfery.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.

Od filharmonii do kopalni. 13. Festiwal im. Krzysztofa Pendereckiego – poziom 320

Od 30 października do 25 listopada 2026 roku Zabrze stanie się centrum muzycznych spotkań poświęconych dziedzictwu Krzysztofa Pendereckiego. Trzynasta edycja Międzynarodowego Festiwalu im. Krzysztofa Pendereckiego – poziom 320, organizowana przez Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, odbywa się pod hasłem „Synergie” i po raz pierwszy wyraźnie wychodzi w region.

Chopin 135 metrów pod ziemią. Chiński pianista Hao Rao zachwycił w Kopalni Soli „Wieliczka”

Są spotkania, które pozostają w pamięci długo po wybrzmieniu ostatniego dźwięku. Takim wydarzeniem był koncert chińskiego pianisty Hao Rao, który 27 października wypełnił Komorę Jana Haluszki muzyką Fryderyka Chopina.